- Leszek Miller wyraził silne niezadowolenie z postawy polskich władz, określając ją jako bierną i "rozmamłaną babę", w kontekście ukraińskiej polityki historycznej.
- Głównym powodem krytyki Millera jest upamiętnianie przez ukraińskie władze, w tym parlament, postaci związanych z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armią, które określa jako "ordynarnych morderców Polaków".
- Były premier zasugerował, że Polska powinna podjąć zdecydowane kroki, takie jak wstrzymanie finansowania systemu Starlink dla Ukrainy, aby wyrazić swoje niezadowolenie i wymusić zmianę ukraińskiej polityki historycznej.
Miller ostro o polskich władzach. „Jak rozmamłana baba”
W poniedziałkowej audycji „Gość Radia ZET” Bogdan Rymanowski zapytał Leszka Millera, czy sejmik województwa lubelskiego powinien zerwać współpracę z obwodową radą Lwowa. Sprawa ma związek z kontrowersjami wokół upamiętniania przez stronę ukraińską postaci związanych z nacjonalistycznymi organizacjami OUN i UPA.
Były premier nie miał wątpliwości, że polscy samorządowcy powinni zdecydowanie zareagować.
– Oczywiście bardzo się cieszę i gratuluję samorządowcom z Lublina że to zrobili – odpowiedział.
Kiedy prowadzący zwrócił uwagę, że decyzja jeszcze nie zapadła, Miller dodał:
– A to jeżeli nie zrobili to trzymam kciuki żeby to zrobili –
Rymanowski zapytał wówczas, czy były premier nie obawia się eskalacji napięcia między Polską a Ukrainą. Odpowiedź Millera była wyjątkowo dosadna.
– Proszę pana chcę żeby Polska zachowywała się jak mężczyzna a nie jak rozmamłana baba – wypalił były szef rządu.
Dopytywany, kto konkretnie zachowuje się w ten sposób, wskazał jednoznacznie na rządzących.
– Polskie władze które nie mogą się zdobyć na jakiś taki poważny ton yylko tolerują wszystko to co Kijów wyczynia – stwierdził.
„Ordynarni mordercy, którzy zabijali Polaków”. Miller oburzony ukraińską listą
Były premier odniósł się również do decyzji ukraińskiego parlamentu dotyczącej upamiętnienia postaci historycznych w 2027 roku. Jego zdaniem działania
lwowskich władz samorządowych są konsekwencją uchwały przyjętej wcześniej przez Radę Najwyższą Ukrainy.
Radosław Sikorski alarmuje! W wywiadzie dla CNN padły ostrzeżenia
– Proszę pana to co zrobiła Lwowska rada obwodowa to wynika z tego co zrobiła rada najwyższa czyli parlament ukraiński w grudniu ubiegłego roku – tłumaczył Miller.
Jak zaznaczył, na przygotowanej przez ukraiński parlament liście znalazły się postacie związane z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armią. To właśnie ten fakt wywołał jego szczególne oburzenie.
– Proszę pana ja tylko się pytam polskiej dyplomacji dlaczego nie zauważyły takiej listy bo tam nie tylko nie tylko Szuchewycz jest na tej liście, tam jest mnóstwo działaczy OUN i UPA, przy czym duża ich część to są po prostu ordynarni mordercy którzy zabijali Polaków – mówił były premier.
Miller nie krył zdziwienia, że polska dyplomacja nie zareagowała wcześniej na uchwałę ukraińskiego parlamentu. W jego ocenie problem nie ogranicza się do jednej decyzji samorządowców ze Lwowa, ale dotyczy szerszej polityki historycznej prowadzonej przez ukraińskie władze.
Miller chce zdecydowanej reakcji Polski. „Nie będzie tego tolerować”
W rozmowie pojawiło się pytanie, jakie konkretnie działania powinien podjąć rząd Donalda Tuska. Czy Polska powinna posunąć się nawet do ograniczenia pomocy udzielanej Ukrainie?
Miller odpowiedział, że Warszawa musi przede wszystkim jasno zakomunikować swoje stanowisko.
– Powinien powiedzieć wyraźnie że Polska nie będzie tego tolerować a Polska ma rozmaite możliwości żeby jak to się mówi pokazać swoją siłę kiedy Zełeński nazwał jedną z jednostek wojskowych imieniem bohaterów UPA to na przykład Polska powinna zrezygnować z dotacji do Starlinków – zaproponował.
Ta wypowiedź wywołała kolejne pytania prowadzącego. Bogdan Rymanowski zwrócił uwagę, że ograniczenie finansowania systemu łączności satelitarnej mogłoby utrudnić Ukraińcom reagowanie na rosyjskie ataki.
Były premier nie wycofał się jednak ze swojego stanowiska.
– Niech sobie wykombinują jakąś inną podobną usługę ale nie będziemy tego płacić dlatego że tam nie tylko chodzi że Elon Musk tym zawiaduje chodzi o to że my to opłacamy my jako Polska. Dlaczego mamy to robić – odpowiedział.
Spór o UPA i bezpieczeństwo Polski. Miller nie ustępuje
Rymanowski przypomniał również, że wspieranie Ukrainy w wojnie z Rosją leży w interesie bezpieczeństwa Polski. Zapytał byłego premiera, czy chciałby, aby rosyjskie wojska znalazły się na całej wschodniej granicy naszego kraju.
Miller odrzucił taki scenariusz. Przekonywał, że nawet ewentualne niekorzystne dla Kijowa porozumienie pokojowe nie musi oznaczać całkowitego przejęcia Ukrainy przez Rosję.
– Nie, nie będzie dlatego że w żadnym planie pokojowym i rozjemczym nie ma jakiejkolwiek sugestii że Ukraina znika i Rosja przejmuje kontrolę nad całym terytorium Ukrainy – argumentował.
W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Leszek Miller: