Kwiatkowski ostro o Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. "Demolujemy tę instytucję"

2026-02-05 9:34

W obliczu zwołanego przez prezydenta Karola Nawrockiego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którego jednym z głównych tematów mają być "okoliczności wschodnich kontaktów" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski wyraził głębokie zaniepokojenie. W czwartkowym wydaniu programu "Graffiti" Kwiatkowski ostro skrytykował wykorzystywanie RBN do bieżącej walki politycznej, zarzucając, że "demolujemy tę instytucję, która była wyłączona z bieżących sporów politycznych".

Krzysztof Kwiatkowski

i

Autor: Gałązka Dariusz/ AKPA
  • Krzysztof Kwiatkowski krytykuje wykorzystywanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego (RBN) do celów innych niż wyjątkowe sytuacje dotyczące bezpieczeństwa państwa, zarzucając, że obecne posiedzenie jest wykorzystywane do bieżącej walki politycznej.
  • Senator krytykuje obecny system sądownictwa i "idiotyczne przepisy", które prowadzą do absurdalnych sytuacji, oraz stwierdza, że sędziowie coraz częściej przywdziewają szaty polityków.
  • Polityk krytykuje spuściznę Zbigniewa Ziobry w wymiarze sprawiedliwości, określając ją jako "zgliszcza i ruiny", które uderzają w zwykłych obywateli.

Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że posiedzenia RBN zawsze były zwoływane w wyjątkowych okolicznościach, dotyczących najważniejszych spraw państwa, takich jak atak terrorystyczny na Stany Zjednoczone w 2001 roku czy inwazja Rosji na Ukrainę. Nigdy wcześniej, zdaniem senatora, nie wykorzystywano RBN do bieżącej walki politycznej.

- Uważam, że bardzo źle się stało. Posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego od wprowadzenia tej instytucji były nieliczne. Były zwoływane wyłącznie w najważniejszych sprawach państwa, czy to były sprawy związane z atakiem w 2001 roku na Stany Zjednoczone, czy to było zwołane posiedzenie po ataku Rosji na Ukrainę – powiedział.

Senator odniósł się także do prośby marszałka Czarzastego o włączenie do dyskusji wątków związanych z przeszłością prezydenta.

- Pan Marszałek ma uzasadnione wątpliwości czy pan prezydent kiedy stał na bramce, jak czytaliśmy w artykułach, w Grand Hotelu, to nie zapewniał pań lekkich obyczajów. [...] Przewaga jest tutaj tylko taka, że to pan prezydent ustala porządek obrad RBN-u, a pan marszałek może publicznie mówić o tym, czym RBN się jeszcze powinien zająć, jeżeli w taki sposób RBN wykorzystujemy – stwierdził polityk.

Sądownictwo i "idiotyczne przepisy"

Krzysztof Kwiatkowski odniósł się również do obecnego systemu sądownictwa, stwierdzając, że "sędziowie coraz częściej przywdziewają szaty polityków". Skrytykował "idiotyczne przepisy", które, jego zdaniem, prowadzą do absurdalnych sytuacji, takich jak konieczność stawienia się Adama Andruszkiewicza w prokuraturze po 12 latach.

Czarzasty do prezydenta: "Jestem czysty, a pan?". Spór przed RBN

- Ja jeszcze jako minister sprawiedliwości z tym walczyłem. [...] Prokuratura ma taki zapis wynikający z przepisów procedury karnej o wszechstronnym wyjaśnieniu sprawy. I przykładowo, jeżeli mamy zarzut fałszowania podpisów, to często prokuratura interpretuje to tak, że do wszystkich, którzy się na tej liście podpisali, czyli na przykład do dziesiątek tysięcy ludzi, może chcieć docierać i pytać, czy to na pewno jest pański podpis. Walczyłem z tym, proponowałem zmiany przepisów – argumentował senator.

Spuścizna Zbigniewa Ziobry

W kontekście przebywającego na Węgrzech Zbigniewa Ziobry, Kwiatkowski zapewnił, że były minister sprawiedliwości może liczyć na uczciwy proces. Jednocześnie zauważył, że "jeżeli ktoś ucieka przed wymiarem sprawiedliwości, to trochę w sposób pośredni, ale przyznaje się do winy".

Senator KO stwierdził ponadto, że "to co zostało w wymiarze sprawiedliwości, te zgliszcza i ruiny po Zbigniewie Ziobrze, uderzają przede wszystkim w zwykłych obywateli".

W naszej galerii zobaczysz, jak ćwiczy Krzysztof Kwiatkowski:

Sonda
Jak oceniasz prezydenturę Karola Nawrockiego po pierwszych miesiącach?
Bosacki OSTRO: Nawrocki SABOTUJE wybór ambasadorów w Polsce
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki