Andrzej Rozenek

i

Autor: Piotr Piwowarski

Andrzej Rozenek: Kwaśniewski jest prawdziwym Polakiem

2013-03-04 3:00

Gdyby nie my, to SLD nie miałoby o czym mówić - mówi rzecznik RP

"Super Express": - Nie wolałby pan być w jakiejś partii, która nie ma w nazwie przywódcy?

Andrzej Rozenek: - Ale ta nazwa ugruntowała już swoje miejsce na scenie politycznej. Wskazuje lidera. A bez lidera nie byłoby Ruchu Palikota.

- Czyli chcecie zmienić lidera, bo podobno chcecie zmienić nazwę?

- Nie zmieniamy lidera ani nazwy. Natomiast powstała nowa koncepcja, Europa Plus. Wspólny projekt panów Kwaśniewskiego, Palikota i Siwca. I oczywiście, w pewnym sensie zmiana nazwy może nastąpić w sposób łagodny.

- Zmiana jednego lidera na trzech?

- Na trzech tenorów może trzeba powiedzieć.

- Wie pan, jak to się skończyło w PO?

- Świetnie, PO rządzi.

- Platforma rządzi, tenorzy wycięci.

- Nie, no jeden rządzi nadal.

- Który u was będzie rządził?

- Tu jednak jest inna klasa tych trzech polityków. Nie sądzę, żeby oni się tak łatwo mogli pokłócić.

- Myślę, że Tusk na początku mówił tak samo.

- Pewnie tak, ale ja znam panów Kwaśniewskiego, Siwca i Palikota i oni są naprawdę sobie bliscy. I poglądami, i klasą.

- A propos klasy. Wzięcie do siebie Aleksandra Kwaśniewskiego i tego jego "Sabo, nie idźcie tą drogą" nie jest nieco ryzykowne?

- Dziesięć lat był prezydentem wszystkich Polaków. Dziennikarzom, którzy śledzili każdy jego krok i byli wszędzie z nim, udało się go złapać trzy razy na tym, że był w radosnym nastroju. Czy w polskim społeczeństwie trzy razy na dziesięć lat to jest coś wstrząsającego? Kwaśniewski jest ludzki, po prostu jest prawdziwym Polakiem z krwi i kości. Człowiekiem jak pan czy ja. (…) Wraca do gry i blady strach padł na polityków, szczególnie PO.

- Kłopoty w PO w jakikolwiek sposób na was wpływają?

- Każdy podział w Platformie jest dobry i dla Ruchu, i dla Polski, bo oznacza krótsze rządy Tuska. Projekt Europa Plus powstał, żeby w wyborach odsunąć od władzy PO-PiS, który rządzi nami już niemalże 8 lat.

- PiS ostatnio mniej rządzi.

- Gdyby nie było PiS, PO by nie rządziła. Te dwa byty się nawzajem napędzają.

- Ale faktem jest również to, że Leszek Miller twierdzi, że wy nie macie nic wspólnego z lewicą.

- Byłbym daleki od wskazywania innym partiom ich miejsca na scenie. Leszek Miller też nie powinien. (…) Trochę pokory! Sojusz to jest piąta siła polityczna. Dlaczego jej szef ma rozstawiać po kątach inne partie? Gdyby nie było RP, to przez ostatnie cztery miesiące SLD nie miałoby o czym mówić.

- Inna sprawa - widziałem Palikota, który udawał, że pali marihuanę. Dlaczego promujecie narkotyki?

- To nie promocja, ale walka z obłudą. Jeśli wolno iść do sklepu, kupić wódkę, to dlaczego nie wolno kupić marihuany? Wie pan, jaka jest różnica? Alkohol wg WHO jest w tabeli najsilniejszych narkotyków. Marihuana jest w tabeli trzeciej, środków mało uzależniających.

- Wprowadzając prohibicję, stworzylibyśmy system mafijny!

- Ale mamy system mafijny, który dystrybuuje marihuanę!

- Słyszałem, że Holandia nie wygrywa tej walki, otwierając coffee shopy.

- To są informacje powierzchowne. Należy je pogłębić, dopiero wtedy o tym mówić. Holandia jest nadal liderem, jeśli chodzi o walkę z narkotykami.

- I wprowadzą twarde narkotyki?

- Nie, tego nikt nie chce.

- Niby dlaczego? Według pana najtwardszym narkotykiem jest alkohol, to wprowadźmy kokainę!

- Być może kiedyś trzeba będzie porozmawiać i na ten temat, ale w inny sposób. Nie, że będziemy wprowadzać twarde narkotyki. Trzeba zapytać, gdzie jest granica wolności człowieka.

- Ja panu powiem gdzie: nie ma marihuany dla ludzi. To jest granica.

- Ale dlaczego nie mówimy tego samego o alkoholu? O papierosach?

- Dlaczego nie mówimy o kokainie?

- No dobrze, jest różna szkodliwość. Alkohol szkodzi bardzo, marihuana szkodzi mniej. Kokaina i heroina szkodzą jeszcze bardziej niż alkohol. Nie wrzucałbym wszystkiego do jednego worka. Jednak nie ma sytuacji, w której ktoś zaciągnie się marihuaną trzy razy i umrze od tego.