Kwaśniewski dobitnie ocenił zachowanie Ziobry. Narobił problemów PiS-owi?

2026-05-11 10:04

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski skomentował niedawny wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych, oceniając go jako znaczący argument w trwającej kampanii politycznej. W rozmowie dla TVN24 podkreślił jednocześnie, że kwestia byłego ministra sprawiedliwości powinna być rozstrzygana na gruncie prawnym, a nie politycznym.

Aleksander Kwaśniewski

i

Autor: Marcin Wziontek/SUPER EXPRESS Aleksander Kwaśniewski
  • Były minister sprawiedliwości potwierdził swój pobyt w Stanach Zjednoczonych, co Aleksander Kwaśniewski określa jako "ucieczkę od odpowiedzialności" i "mocny argument w kampanii" politycznej przeciwko Prawu i Sprawiedliwości.
  • Pomimo politycznych implikacji, Aleksander Kwaśniewski podkreśla, że kwestia Ziobry powinna być rozstrzygana na gruncie prawnym, a nie politycznym, zaznaczając, że prawo ma działać i być równe wobec wszystkich.
  • Proces sprowadzenia Zbigniewa Ziobry do Polski będzie długotrwały, kosztowny i skomplikowany, wymagający zaangażowania dobrych prawników i nie gwarantujący szybkiego rozstrzygnięcia przed kolejnymi wyborami, a także może być obarczony politycznymi decyzjami administracji USA.

Zbigniew Ziobro, były szef resortu sprawiedliwości, publicznie potwierdził swoją obecność w Stanach Zjednoczonych podczas wywiadu udzielonego Telewizji Republika. Informacja o jego pobycie w USA pojawiła się wcześniej dzięki obserwacji internauty Kontaktu24, który zauważył polityka na lotnisku Newark w New Jersey. Zapytany w programie "Rozmowa Piaseckiego" o to, czy podróż byłego ministra sprawiedliwości jest bardziej kłopotliwa dla obecnej koalicji rządzącej czy dla Prawa i Sprawiedliwości, Aleksander Kwaśniewski stwierdził bez wahania.

- Przede wszystkim dla PiS i dla prawicy. To jest ucieczka od odpowiedzialności. I czyni to minister sprawiedliwości [...] ucieczka jest ucieczką - ocenił.

Konrad Piasecki zapytał byłego prezydenta o możliwość powrotu Zbigniewa Ziobry do Polski przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.

- Procedury prawne będą trwały, będą kosztowne. Nic tu się nie wydarzy nagle. Zbigniew Ziobro będzie trwał do wyborów w Polsce. Wynik będzie rzeczywiście z jego punktu widzenia zasadniczy, ale on jest "na dwoje babka wróżyła". Wybory amerykańskie są dopiero później […] więc nie, niczego nie przewiduję - stwierdził Aleksander Kwaśniewski.

Wobec Zbigniewa Ziobry Prokuratura Krajowa postawiła 26 zarzutów w śledztwie prowadzonym od 2024 roku, dotyczącym domniemanych nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości. W tej samej sprawie oskarżony jest również jego były zastępca, poseł PiS Marcin Romanowski. Wcześniej obaj politycy przebywali na Węgrzech.

Konsekwencje polityczne

Były prezydent podkreślił, że "z punktu widzenia opinii publicznej i z punktu widzenia obozu demokratycznego ta ucieczka to jest mocny argument w kampanii, że: jesteście tymi, którzy kradli i którzy nie mają odwagi odpowiedzieć za te czyny". Dodał również, że w perspektywie zwykłego wyborcy, sytuacja, w której "minister sprawiedliwości, który nie ma odwagi przyjechać do swojego kraju, gdzie był najdłużej urzędującym ministrem sprawiedliwości, co warto powiedzieć, to śmierdzi z daleka".

Zbigniew Ziobro gwiazdą światowych mediów. Wskazują na rolę Donalda Trumpa

W kontekście rad dla koalicji rządzącej dotyczących sprawy Zbigniewa Ziobry, Aleksander Kwaśniewski zaznaczył, że "trzeba to zostawić prawu, a nie polityce". Stwierdził, że "prawo ma działać, jest równe wobec wszystkich", jednak w dyskusjach politycznych nie rekomendowałby nadmiernego eksponowania tego tematu. Dopuścił możliwość poruszania tej kwestii w rozmowach z administracją amerykańską, ale "nie oczekując jakichś nadmiernych reakcji strony amerykańskiej".

Możliwość ekstradycji

Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości, zadeklarował, że w przypadku potwierdzenia stałego pobytu Zbigniewa Ziobry w USA, Polska wystąpi o jego ekstradycję. Według oceny byłego prezydenta, Zbigniew Ziobro będzie potrzebował "dobrych adwokatów, którzy są niezwykle kosztowni". Zwrócił uwagę, że również "polski rząd, który będzie żądał ekstradycji, też musi być przygotowany na niezłe wydatki związane z dotarciem do dobrych prawników, którzy interes Polski będą przedstawiać".

Na pytanie, czy rząd powinien zrezygnować z działań w tej sprawie, Kwaśniewski odpowiedział: "Odpuszczać nie można, bo opinia publiczna, szczególnie ta głosująca na rząd, oczekuje działań, więc nie można powiedzieć, że czekamy na koniec kadencji Trumpa, bo to są dwa lata i parę miesięcy, a potem może być [senator - red.] Vance. I co wtedy?".

Kontekst dyplomatyczny

Były prezydent podkreślił, że "nie czyniłbym z tego centralnej kwestii w relacjach polsko-amerykańskich w najmniejszym stopniu". Warto odnotować, że okoliczności, na podstawie których były minister opuścił kraj, nie są w pełni wyjaśnione, zwłaszcza że w grudniu ubiegłego roku Prokuratura Krajowa doprowadziła do unieważnienia jego paszportu decyzją wojewody mazowieckiego.

Pytany o potencjalne wsparcie administracji Donalda Trumpa w kwestii przekroczenia granicy USA, Kwaśniewski stwierdził: "Wydaje się, że decyzja ma oczywiście charakter polityczny i jest związana z tym dramatycznym podziałem w Polsce. Administracja Trumpa gra w jedną stronę, gra zdecydowanie z [politykami utożsamianymi z] polską, twardą czy nawet najtwardszą, prawicą".

W naszej galerii zobaczysz, jak zmieniał się Zbigniew Ziobro:

Sonda
Czy Zbigniew Ziobro powinien wrócić do Polski i stanąć przed sądem?
Raport - Artur Dziambor

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki