- Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała zarówno ze stanowiska Minister Funduszy i Polityki Regionalnej, jak i z przewodniczenia partii Polska 2050.
- Jej odejście z kierownictwa partii jest wiązane ze spekulacjami o powrocie Szymona Hołowni do aktywniejszej roli politycznej i jej niechęcią do konkurowania o tę pozycję.
- Jedną z hipotez dotyczących rezygnacji z rządu jest rozczarowanie byłej minister brakiem awansu na stanowisko wicepremiera, które ostatecznie objął Andrzej Domański.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zakończyła swoją misję jako szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej oraz zrezygnowała z przewodnictwa w partii Polska 2050.
- Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki. Wam tu wszystkim kochani bardzo dziękuję za wspólne działanie. Przez prawie trzy lata zrobiłam z Wami maksimum tego, co mogłam. Zabraliśmy deweloperom dopłaty, daliśmy ludziom jawne ceny mieszkań. Mieszkania przestały drożeć, ruszyliśmy horrendalnie niesprawiedliwy system podatkowy. KPO zainwestowaliśmy w 100%. Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy. Widzimy się na szlaku. Znajdzie się na nim miejsce dla wszystkich. Rozkład jazdy jest znany - napisała w oświadczeniu.
Ta podwójna decyzja miała wywołać „zaskoczenie w jej własnej partii”. Choć nikt oficjalnie nie podał przyczyn, w kuluarach politycznych krąży wiele spekulacji na temat motywów byłej minister.
Hołownia reaguje na decyzję Pełczyńskiej-Nałęcz. Szok, jak się o tym wszystkim dowiedział!
Potencjalne Przyczyny Odejścia: Rola Hołowni i Domańskiego
Jak dowiedzieliśmy od polityków Polski 2050 i KO, wśród kluczowych hipotez wskazuje się na powrót Szymona Hołowni do aktywniejszej roli politycznej. Polityk miałby ponownie objąć przywództwo w ugrupowaniu Polska 2050. Według naszych informacji, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie chciała konkurować z nim o tę pozycję, co znalazło odzwierciedlenie w jej pożegnalnym wpisie, gdzie wspomniała, że „partię zostawiam w rękach jej założyciela”.
Innym czynnikiem, który według naszych rozmówców mógł wpłynąć na decyzję minister, był awans Andrzeja Domańskiego, ministra finansów, na stanowisko wicepremiera. Według doniesień medialnych, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz sama od dawna liczyła na otrzymanie takiego tytułu, a decyzja premiera Donalda Tuska o powierzeniu go Domańskiemu mogła być dla niej rozczarowaniem.
Inną przyczyną miała być utrata poparcia w partii, co dało się zauważyć chociażby podczas głosowania nad dwukadencyjnością samorządów.
W naszej galerii zobaczysz, jak mieszka Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: