- Paweł Kukiz, choć bez sympatii dla Zbigniewa Ziobry, wykorzystał jego sprawę do bezkompromisowej oceny polskiego państwa i elit politycznych.
- Polityk ostro skrytykował system, nazywając go „państwem z dykty” i „fujarami”, zarzucając politykom ignorowanie kluczowych problemów obywateli.
- Sprawdź, dlaczego Kukiz obarcza winą obywateli za obecny stan rzeczy i jakie radykalne zmiany proponuje dla polskiej sceny politycznej.
Kukiz pytany o Ziobrę. „Nie pałałem szczególną sympatią”
Paweł Kukiz został zapytany w programie „Poranny ring” o sprawę Zbigniewa Ziobry. Już na początku zaznaczył, że jego stosunek do byłego ministra sprawiedliwości i środowiska politycznego, które ten reprezentował, nigdy nie był szczególnie ciepły.
Kukiz powiedział, że „nigdy nie ukrywał”, iż nie pałał „szczególną sympatią do opcji politycznej, na której czele stał pan Ziobro”. Nie zatrzymał się jednak wyłącznie na osobistej ocenie byłego lidera Suwerennej Polski. W jego wypowiedzi sprawa Ziobry stała się punktem wyjścia do ostrej diagnozy polskiego państwa, sądownictwa i sposobu prowadzenia politycznych rozliczeń.
„Fujary i tyle”. Kukiz przypomniał słowa Ziobry z Sejmu
Jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy było nawiązanie do słów, które miał wypowiedzieć sam Zbigniew Ziobro podczas jednego z sejmowych posiedzeń. Chodziło o sytuację, w której posłowie mieli krzyczeć w jego stronę: „Będziesz siedział”.
Kukiz przytoczył tę scenę bardzo dosadnie.
„Ziobro krzyczał, kiedy było takie posiedzenie, z takim demonicznym śmiechem... posłowie wcześniej krzyczeli: ‘Będziesz siedział, będziesz siedział’, a on mówi: ‘Zobaczymy, zobaczymy, czy wy nie będziecie takimi fujarami jak przy Trybunale Stanu i tak dalej’. Po prostu fujary i tyle” — mówił Paweł Kukiz.
W jego ocenie problem nie sprowadza się wyłącznie do samego Ziobry. Kukiz przekonywał, że jeśli kolejnym ministrom sprawiedliwości nie udaje się skutecznie doprowadzić do rozliczeń, to świadczy to o głębszej niewydolności instytucji.
„Mamy w tej chwili drugiego ministra, któremu również to się nie udało. To świadczy o tym, że to państwo po prostu nie funkcjonuje” — stwierdził.
„Państwo z dykty”. Kukiz uderza w cały system
Paweł Kukiz od lat krytykuje sposób działania polskiego ustroju politycznego i partyjnego. W „Porannym ringu” wrócił do tej diagnozy, mówiąc wprost o „państwie z dykty”. Jego zdaniem obecne problemy nie są przypadkowe, lecz wynikają z konstrukcji systemu politycznego po 1997 roku.
„Kolejny dowód na to, że cały czas mamy do czynienia z państwem z dykty, że konstytucja z 97 roku skomponowała taki ustrój, który właśnie skutkuje państwem z dykty” — ocenił Kukiz.
Polityk przekonywał, że życie publiczne jest dziś zdominowane przez spory, które przykrywają kwestie naprawdę ważne dla obywateli. Według niego polityczne emocje wokół konkretnych nazwisk i rozliczeń często działają jak zasłona dymna.
„To nie o to chodzi, żeby złapać króliczka, tylko żeby go gonić” — mówił Kukiz.
I dodawał:
„Zakrywa się te główne tematy jakimiś tematami, które z perspektywy życia przeciętnego obywatela są w ogóle nieistotne”.
„Ludzi interesuje benzyna, żywność i inflacja”
Kukiz podkreślał, że dla przeciętnego obywatela najważniejsze są sprawy codzienne: ceny paliwa, żywności, wysokość inflacji i realne koszty życia. W jego ocenie to właśnie te tematy powinny być w centrum zainteresowania polityków, a nie niekończące się spektakle wokół personalnych rozliczeń.
„Ludzi interesuje to, ile kosztuje benzyna, ile kosztuje żywność, czy jest inflacja. To są rzeczy ważne, a nie to, czy złapią albo Żurka” — powiedział.
Ten fragment dobrze pokazuje główną oś jego wypowiedzi. Kukiz nie bronił Ziobry politycznie, ale przekonywał, że sprawa byłego ministra sprawiedliwości jest kolejnym objawem większego problemu: nieskuteczności państwa i ciągłego odwracania uwagi od spraw, które bezpośrednio dotykają ludzi.
Kukiz o partiokracji. „To wasza wina, że im pozwalacie”
W rozmowie pojawił się także wątek dominacji liderów partyjnych. Kukiz od dawna postuluje zmianę ordynacji wyborczej i osłabienie partyjnych monopoli. W „Porannym ringu” ponownie przekonywał, że obecny system daje szefom partii niemal nieograniczoną władzę nad posłami.
„Ten wódz ma władzę absolutną, taką jak kiedyś pierwszy sekretarz PZPR-u, tyle tylko, że te PZPR-y co cztery, co osiem lat się wymieniają” — mówił.
„To nie jest ich wina, że oni robią, co chcą. To jest wasza wina, że im na to pozwalacie” — stwierdził Kukiz.
W tym kontekście mówił także o potrzebie reformy sądownictwa, w tym wprowadzenia sędziów pokoju, oraz zmianie ordynacji wyborczej. Według Kukiza bez tych zmian polska polityka nadal będzie kręcić się wokół partyjnych interesów, a nie obywatelskiej kontroli nad władzą.
Dr Maciej Szlinder o dochodzie podstawowym
W drugiej części programu pojawił się wątek gospodarczy. Dr Maciej Szlinder mówił o bezwarunkowym dochodzie podstawowym, czyli rozwiązaniu, które zakłada regularne wypłacanie obywatelom określonej kwoty pieniędzy bez dodatkowych warunków.
„Chodzi o to, żeby każdy obywatel, każda obywatelka co miesiąc miała pewne środki od państwa zupełnie bez żadnych warunków i zasad” — tłumaczył dr Szlinder.
Jak przekonywał, doświadczenia z badań nad dochodem podstawowym nie potwierdzają obaw, że ludzie po otrzymaniu takiego świadczenia przestaliby pracować. Według niego zabezpieczenie finansowe może wręcz zwiększać aktywność ekonomiczną.
Chorosińska napisała to po śmierci Celińskiej. „Żegnamy katoliczkę”
„Osoby otrzymujące dochód podstawowy wcale nie pracują mniej i nie przewracają się tylko z boku na bok, ale właśnie są bardziej aktywne ekonomicznie, dlatego że mają to podstawowe bezpieczeństwo ekonomiczne zapewnione” — powiedział.
Ziobro, „fujary” i państwo, które nie działa
Wypowiedź Pawła Kukiza w „Porannym ringu” była czymś więcej niż tylko komentarzem do sprawy Zbigniewa Ziobry. Polityk wykorzystał ten temat do szerszej krytyki państwa, sądownictwa, ordynacji wyborczej i dominacji partii politycznych. Najmocniej wybrzmiały słowa o „fujarach”, „państwie z dykty” i politycznych tematach zastępczych.
Poniżej galeria zdjęć: Ziobro wyjechał do USA, a wokół schodów jego domu już rosną chwasty