- Zbigniew Ziobro zamienił Węgry na USA.
- Sprawą zbulwersowany jest m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Wicepremier przedstawił swój pomysł na uderzenie w byłego ministra sprawiedliwości.
Podczas konferencji prasowej wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, odniósł się do medialnych doniesień o pobycie Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych. Podkreślił on fundamentalne znaczenie relacji polsko-amerykańskich dla bezpieczeństwa kraju, wyrażając jednocześnie jasne oczekiwania polskiego rządu w sprawie byłego ministra. – Relacje polsko-amerykańskie są bardzo dobre. To jest nasz fundament budowy bezpieczeństwa, w to inwestujemy. Oczywiście w sprawie Zbigniewa Ziobry mamy swoje oczekiwania. Mamy prawo oczekiwać współpracy od strony amerykańskiej, jeżeli będzie wniosek o ekstradycję – stwierdził jednoznacznie Kosiniak-Kamysz.
Zobacz: Prezydencki minister nie oszczędził żonie czułości nawet na spacerze. Co za pocałunek!
Szef MON nie szczędził także ostrych słów pod adresem Prawa i Sprawiedliwości. - Choć sprawa pana Ziobry to przede wszystkim wstyd dla PiS-u. Mówili, że są tacy odważni, silni, gotowi do brania odpowiedzialności za swoje decyzje. (...) Ze sztandarem prawa i sprawiedliwości szli do wyborów. (...) Ta ucieczka na Węgry najlepiej pokazuje, gdzie mają prawo, sprawiedliwość i odpowiedzialność - grzmiał.
Sprawdź: Ziobro w USA. Jego obrońca ostrzega rząd przed wnioskiem o ekstradycję
Kosiniak-Kamysz wezwał również obecne władze PiS do usunięcia Zbigniewa Ziobry z szeregów partii! - To byłby akt pokazania, że nie akceptują braku brania odpowiedzialności - przekonywał.
Galeria poniżej: Tak zmienił się Zbigniew Ziobro