Jedna lista koalicji czy osobny start? Zgorzelski ujawnia plany PSL
Przyszłość koalicji rządzącej i możliwe scenariusze na kolejne wybory parlamentarne były jednym z najważniejszych tematów wtorkowej „Porannej rozmowy” RMF FM. Tomasz Terlikowski zapytał Piotra Zgorzelskiego o najnowszy sondaż dla Wirtualnej Polski, z którego wynika, że wspólny start ugrupowań obecnej koalicji mógłby znacząco poprawić jej wynik. Według przywołanej w audycji symulacji jedna lista wyborcza dałaby koalicji 11 mandatów więcej niż start z trzech oddzielnych list: Koalicji Obywatelskiej, PSL i Nowej Lewicy. Nawet taki wynik nie zapewniałby jednak większości w Sejmie. Do wymaganych 231 mandatów zabrakłoby dwóch.
Zgorzelski przyznał, że rozdrobnienie polityczne może mieć poważne konsekwencje dla wyniku wyborczego. – Z tego powodu brakuje, że rozdrobniona część sceny politycznej dostaje w tyłek za rozdrobnienie – stwierdził w RMF FM.
Czy wobec tego PSL rozważa wspólną listę z Koalicją Obywatelską i Lewicą?
Odpowiedź wicemarszałka była jednoznaczna, choć pozostawił furtkę do ewentualnych negocjacji.
– Polskie Stronnictwo Ludowe przygotowuje się do samodzielnego startu. Kropka. Czy są rozważane inne scenariusze? Są. Kropka – powiedział Zgorzelski.
Kiedy zapadną decyzje? Padł konkretny termin
Wicemarszałek Sejmu zdradził również, kiedy politycy koalicji mogą rozpocząć rozmowy o ostatecznym kształcie porozumienia wyborczego. – Wie pan, ja myślę, że w ogóle taka poważna rozmowa o układzie politycznym na wybory rozpocznie się zaraz po świętach – zapowiedział.
Oznacza to, że najważniejsze decyzje dotyczące przyszłego układu wyborczego mogą zapaść dopiero po Bożym Narodzeniu. Do tego czasu PSL zamierza przygotowywać się do samodzielnego startu, nie wykluczając jednak innych rozwiązań.
W rozmowie pojawił się także temat polityków Polski 2050 oraz innych ugrupowań, którzy mogliby szukać porozumienia z ludowcami. Zgorzelski przyznał, że wielu z nich zna osobiście i utrzymuje z nimi dobre relacje. – Do mnie nie muszą pukania, bo to są najczęściej moi koledzy, z którymi się znam, lubię więc mogą po prostu wchodzić i rozmawiać – mówił. Jednocześnie zaznaczył, że konkretne rozmowy o politycznej przyszłości tych parlamentarzystów jeszcze się nie rozpoczęły.
Kto będzie rządził po wyborach? Zgorzelski odpowiada bez wahania
Pod koniec rozmowy Tomasz Terlikowski zadał wicemarszałkowi pytanie, które może interesować zarówno wyborców obecnego obozu władzy, jak i opozycji: kto będzie rządził po kolejnych wyborach parlamentarnych? – Nasza koalicja odnowi swój mandat – odpowiedział stanowczo Zgorzelski.
Prowadzący natychmiast zwrócił uwagę, że według omawianego sondażu obecna koalicja nie ma większości potrzebnej do samodzielnego rządzenia. Polityk PSL nie zamierzał jednak wycofywać się ze swojej deklaracji. – Ale wie pan, że na podstawie sondaży nie wygrywa się wyborów, tylko na podstawie głosowań. Nie wie pan, jaka będzie dynamika. Nie wie pan, jak będzie się rozwijała sytuacja wewnętrzna – przekonywał.
Zgorzelski podkreślił również, że na wynik wyborów mogą wpłynąć wydarzenia międzynarodowe, których dzisiaj nie sposób przewidzieć. – Tym bardziej nie wiemy, jak będzie się rozwijała sytuacja zewnętrzna. Zatem naprawdę, panie redaktorze, jeszcze przed nami trochę czasu – dodał.