- Brak ambasadora Polski w USA od trzech miesięcy budzi obawy o efektywność dyplomacji przed szczytem G20 w Miami.
- Nieobsadzenie kluczowego stanowiska utrudnia dialog z administracją USA i osłabia pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
- Pomimo wewnętrznego sporu, administracja Trumpa nawiązała kontakt z MSZ, uznając rząd za głównego partnera.
- Kto blokuje nominację i jak ten impas wpłynie na polsko-amerykańskie relacje?
Ta patowa sytuacja, trwająca już od trzech miesięcy, stawia pod znakiem zapytania efektywność polskiej dyplomacji, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się szczytu G20 w Miami. Kto w rzeczywistości blokuje nominację i jakie mogą być tego konsekwencje dla pozycji Polski na arenie międzynarodowej?
Dlaczego brak ambasadora budzi niepokój?
Brak pełnoprawnego ambasadora w USA to poważne utrudnienie w koordynowaniu działań, zwłaszcza w obliczu tak ważnych wydarzeń jak szczyt G20. Rozmówca z otoczenia Radosława Sikorskiego, cytowany przez "Dziennik Gazetę Prawną", podkreśla, że bez ambasadora trudno jest efektywnie prowadzić dialog z administracją prezydenta Donalda Trumpa. To rodzi pytania o skuteczność polskiej polityki zagranicznej i zdolność do obrony interesów kraju w kluczowych momentach.
Zbigniew Ziobro dostał azyl, ale straci duże pieniądze. „Twarz już stracił”
Zaskakujące porozumienie z administracją Trumpa
Mimo sporu na linii prezydent–MSZ, źródła w resorcie spraw zagranicznych donoszą o zaskakującym obrocie spraw. Okazuje się, że nowy ambasador USA w Polsce, Thomas Rose, oraz sekretarz stanu Marco Rubio "znaleźli wspólny język z Radosławem Sikorskim". To sugeruje, że administracja Trumpa "zorientowała się, że – czy im się to podoba, czy nie – w Polsce panuje ustrój parlamentarny i przez kolejne dwa lata będą musieli dogadywać się z rządem". Ta zmiana perspektywy może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości relacji polsko-amerykańskich, niezależnie od tego, kto ostatecznie obejmie stanowisko ambasadora.
Co dalej ze spotkaniem?
Mimo zapowiedzi Marcina Przydacza o spotkaniu w sprawie nominacji ambasadorskich, źródła w MSZ podchodzą do nich z dystansem. "Sikorski oczywiście przyjmie zaproszenie, jeśli zostanie wystosowane, ale o szykowaniu się jakiegoś spotkania słyszymy już trzeci miesiąc i tylko w mediach" – komentuje rozmówca "DGP". To wskazuje na głęboki impas w tej kwestii, który może mieć długofalowe konsekwencje dla polskiej dyplomacji. Czy prezydent faktycznie "dał ministrowi chwilę na przemyślenie sprawy", jak sugeruje Przydacz, czy może chodzi o coś więcej?
Poniżej galeria zdjęć: Rafał Trzaskowski i Radosław Sikorski na uroczystej gali po Konkursie Chopinowskim