Kto blokuje polskiego ambasadora w USA? Nawet Amerykanie mają już tego dość

2026-01-14 8:34

Brak pełnoprawnego ambasadora Polski w Stanach Zjednoczonych staje się coraz bardziej palącym problemem, który budzi niepokój nawet w administracji Donalda Trumpa. Podczas gdy szef prezydenckiego Biura Polityki Zagranicznej, Marcin Przydacz, zapowiada spotkanie Radosława Sikorskiego z prezydentem w sprawie nominacji, źródła w MSZ wskazują na zaskakujące porozumienie szefa polskiej dyplomacji z kluczowymi postaciami amerykańskiej polityki.

Karol Nawrocki i Radosław Sikorski

i

Autor: Wikimedia Commons: DHSgov, Gov.pl, CC BY 3.0 PL/ Creative Commons Karol Nawrocki i Radosław Sikorski
  • Brak ambasadora Polski w USA od trzech miesięcy budzi obawy o efektywność dyplomacji przed szczytem G20 w Miami.
  • Nieobsadzenie kluczowego stanowiska utrudnia dialog z administracją USA i osłabia pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
  • Pomimo wewnętrznego sporu, administracja Trumpa nawiązała kontakt z MSZ, uznając rząd za głównego partnera.
  • Kto blokuje nominację i jak ten impas wpłynie na polsko-amerykańskie relacje?

Ta patowa sytuacja, trwająca już od trzech miesięcy, stawia pod znakiem zapytania efektywność polskiej dyplomacji, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się szczytu G20 w Miami. Kto w rzeczywistości blokuje nominację i jakie mogą być tego konsekwencje dla pozycji Polski na arenie międzynarodowej?

Dlaczego brak ambasadora budzi niepokój?

Brak pełnoprawnego ambasadora w USA to poważne utrudnienie w koordynowaniu działań, zwłaszcza w obliczu tak ważnych wydarzeń jak szczyt G20. Rozmówca z otoczenia Radosława Sikorskiego, cytowany przez "Dziennik Gazetę Prawną", podkreśla, że bez ambasadora trudno jest efektywnie prowadzić dialog z administracją prezydenta Donalda Trumpa. To rodzi pytania o skuteczność polskiej polityki zagranicznej i zdolność do obrony interesów kraju w kluczowych momentach.

Zbigniew Ziobro dostał azyl, ale straci duże pieniądze. „Twarz już stracił”

Zaskakujące porozumienie z administracją Trumpa

Mimo sporu na linii prezydent–MSZ, źródła w resorcie spraw zagranicznych donoszą o zaskakującym obrocie spraw. Okazuje się, że nowy ambasador USA w Polsce, Thomas Rose, oraz sekretarz stanu Marco Rubio "znaleźli wspólny język z Radosławem Sikorskim". To sugeruje, że administracja Trumpa "zorientowała się, że – czy im się to podoba, czy nie – w Polsce panuje ustrój parlamentarny i przez kolejne dwa lata będą musieli dogadywać się z rządem". Ta zmiana perspektywy może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości relacji polsko-amerykańskich, niezależnie od tego, kto ostatecznie obejmie stanowisko ambasadora.

Co dalej ze spotkaniem?

Mimo zapowiedzi Marcina Przydacza o spotkaniu w sprawie nominacji ambasadorskich, źródła w MSZ podchodzą do nich z dystansem. "Sikorski oczywiście przyjmie zaproszenie, jeśli zostanie wystosowane, ale o szykowaniu się jakiegoś spotkania słyszymy już trzeci miesiąc i tylko w mediach" – komentuje rozmówca "DGP". To wskazuje na głęboki impas w tej kwestii, który może mieć długofalowe konsekwencje dla polskiej dyplomacji. Czy prezydent faktycznie "dał ministrowi chwilę na przemyślenie sprawy", jak sugeruje Przydacz, czy może chodzi o coś więcej?

Poniżej galeria zdjęć: Rafał Trzaskowski i Radosław Sikorski na uroczystej gali po Konkursie Chopinowskim

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - Dariusz Standerski
Sonda
Kiedy powinno dojść do spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z ministrem Radosławem Sikorskim?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki