- GITD zmaga się z poważnym kryzysem, który zagraża bezpieczeństwu na drogach, a pracownicy Inspekcji zapowiedzieli protesty na 20 maja i 3 czerwca, co, zdaniem byłego szefa Alvina Gajadhura, jest "krzykiem rozpaczy" formacji i skutkiem ignorowania problemów przez Ministerstwo Infrastruktury.
- Gajadhur oskarża ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka o brak zaangażowania i ostrzega, że "okręt tonie" z powodu braku strategii, niskich wynagrodzeń, prób "kneblowania ust" krytykom oraz obsadzania stanowisk osobami bez doświadczenia.
- Były szef GITD apeluje do rządu Donalda Tuska o natychmiastowe podjęcie rozmów ze związkowcami, ostrzegając, że brak działań może doprowadzić do braku kontroli na drogach i potencjalnych tragedii, za które odpowiedzialność spadnie na ministra Klimczaka.
Alvin Gajadhur, który wcześniej kierował Inspekcją Transportu Drogowego, wyraził swoje zaniepokojenie obecną sytuacją w mediach społecznościowych. Poinformował, że związki zawodowe w GITD podjęły decyzję o przeprowadzeniu protestu, w ramach którego pracownicy nie stawią się w pracy 20 maja i 3 czerwca. Podkreśla, że nie jest to jedynie spór płacowy, ale "krzyk rozpaczy" formacji, która, jego zdaniem, pod obecnym kierownictwem ulega degradacji.
- Sytuacja w Urzędzie jest dramatyczna! Ministrze @DariuszKlimczak, jak Pan już wróci, to sugeruję w końcu na poważnie zająć się ITD. Ten "okręt tonie"! – napisał Alvin Gajadhur na platformie X.
Krytycy obecnej sytuacji wskazują, że Inspekcja Transportu Drogowego (ITD), odpowiedzialna za eliminowanie przeładowanych ciężarówek, kontrolę stanu technicznego autobusów i walkę z nieuczciwą konkurencją, jest kluczową formacją dla bezpieczeństwa na drogach. Brak jasnej strategii, niskie wynagrodzenia oraz próby "kneblowania ust" krytykom miały doprowadzić do obecnego paraliżu instytucji.
Brak zaangażowania ministra Klimczaka?
Pytanie o zaangażowanie Dariusza Klimczaka, ministra infrastruktury, staje się coraz bardziej palące. Branża transportowa jest istotnym elementem polskiej gospodarki, a ITD pełni rolę jej strażnika. Jeśli pracownicy GITD nie stawią się do pracy w zapowiedzianych terminach, może to doprowadzić do braku kontroli na drogach i potencjalnego zagrożenia dla kierowców.
Eksperci sugerują, że obecna sytuacja jest wynikiem "czystek" kadrowych i obsadzania stanowisk osobami bez odpowiedniego doświadczenia, przy jednoczesnym ignorowaniu postulatów płacowych i modernizacyjnych.
Apel do premiera Tuska
Alvin Gajadhur od miesięcy alarmuje o nieprawidłowościach w GITD. Zamiast merytorycznej odpowiedzi, pojawiają się informacje o audytach i zarzutach prokuratorskich, które, zdaniem niektórych komentatorów, są próbą dyskredytacji. Jednak postawa związkowców wskazuje na to, że problem jest realny.
Gajadhur apeluje do rządu Donalda Tuska o natychmiastowe podjęcie rozmów ze związkowcami i powstrzymanie degradacji Inspekcji. Ostrzega, że w przeciwnym razie odpowiedzialność za ewentualne tragedie na drogach, którym można było zapobiec dzięki kontroli ITD, spadnie bezpośrednio na ministra Klimczaka.
W naszej galerii zobaczysz Alvina Gajadhura jako złotą rączkę: