Konsternacja po wyborach na Węgrzech. Poseł PiS: Nie możemy iść drogą Orbána!

Prawo i Sprawiedliwość mocno identyfikowało się z węgierskim Fideszem Viktora Orbána (63 l.), głosząc podobne hasła, w tym strasząc zagrożeniami ze strony UE. Po klęsce Fideszu w wyborach politycy PiS zaczynają wyciągać jednak wnioski. – Nie możemy iść drogą Orbána, bo przegramy wybory – mówi nam poseł PiS Paweł Jabłoński (40 l.).

Paweł Jabłoński

i

Autor: East News Paweł Jabłoński
  • Miażdżące zwycięstwo koalicji Pétera Magyara zakończyło szesnastoletnią dominację Viktora Orbána, otwierając drogę do przywrócenia niezależności sądownictwa i naprawy relacji z Unią Europejską.
  • Wyborcy odrzucili dotychczasowy system ze względu na rekordową inflację oraz izolację międzynarodową, co pozbawiło Fidesz możliwości blokowania zmian konstytucyjnych.
  • Komentując tę klęskę, poseł PiS Paweł Jabłoński ocenił, że upadek Orbána to efekt radykalizacji przekazu i sygnał dla polskiej prawicy, by zwrócić się w stronę umiarkowanego centrum.

Koniec rządów Fideszu

Wyniki niedzielnych wyborów na Węgrzech to polityczne trzęsienie ziemi. Po 16 latach nieprzerwanych rządów koalicja Fidesz-KDNP nie tylko straciła władzę, ale poniosła wręcz miażdżącą klęskę, zdobywając zaledwie 55 mandatów. Zwycięstwo szerokiej koalicji opozycyjnej pod wodzą Pétera Magyarai nie tylko przełamało trwający od 2010 roku monopol Viktora Orbána, ale zredefiniowało cały środkowoeuropejski układ sił. Tak niska reprezentacja Fideszu w Zgromadzeniu Narodowym oznacza utratę zdolności do blokowania zmian konstytucyjnych, co otwiera drogę do błyskawicznego demontażu systemu tzw. nieliberalnej demokracji.

Zapytali Romanowskiego o "zespolone kajdany" i powrót do Polski

Wyborcy, zmęczeni rekordową inflacją i izolacją Budapesztu na arenie międzynarodowej, postawili na radykalne odcięcie się od dotychczasowego kursu. Nowy rząd zapowiada natychmiastowe odblokowanie funduszy unijnych poprzez przywrócenie pełnej niezależności sądownictwa oraz przystąpienie do Prokuratury Europejskiej. Eksperci podkreślają, że skala tej porażki to sygnał ostrzegawczy dla ruchów populistycznych w całym regionie, udowadniający, iż nawet najsilniejsza machina propagandowa może przegrać w zderzeniu z determinacją zjednoczonego społeczeństwa i pogarszającą się sytuacją gospodarczą kraju.

Wszystko jasne! Magyar jasno określił się w sprawie Ziobry i Romanowskiego!

Jabłoński: PiS musi zmienić przekaz

Fidesz był od dawna bliski Prawu i Sprawiedliwości, a prezes Jarosław Kaczyński przez lata zapowiadał utworzenie „Budapesztu w Warszawie”. – Nie możemy iść drogą Orbána, bo przegramy wybory – przyznał „Super Expressowi” poseł PiS Paweł Jabłoński. – Musimy mieć ofertę programową do różnych grup wyborców. PiS musi zmienić przekaz w pewnej części, kluczem do zwycięstwa nie jest radykalizacja, ale pójście w stronę centrum, w kierunku umiarkowanych wyborców. Orbán przegrał właśnie przez radykalizację przekazu, nie oferował pozytywnej wizji, a kampanię opierał na ciągłej krytyce. Nastąpiło również zmęczenie Orbánem, a jego recepty okazały się nietrafione – uważa polityk PiS.

Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Jesteś zadowolony z wyników wyborów na Węgrzech?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki