- Niepokoją Cię słowa kapłana? Artykuł wyjaśnia, czym jest prawdziwe "wyparcie się Boga" w nauczaniu Kościoła.
- Chwila zwątpienia czy słowa wypowiedziane w kryzysie nie oznaczają apostazji, nawet święci przechodzili podobne chwile.
- Dowiedz się, dlaczego Twoja wiara nie została "unieważniona" i co możesz zrobić dla spokoju serca.
- Sprawdź, jak Bóg patrzy na ludzkie słabości i dlaczego nie musisz się obawiać potępienia.
„Nie można być aktywistką i posłanką”
Klaudia Jachira odniosła się do swojej wcześniejszej działalności, w tym głośnych performansów i używania rekwizytów w przestrzeni publicznej. Jak podkreśliła, dziś świadomie zmieniła sposób działania.
Zdenerwowany Piotr Müller apeluje o wyciszenie emocji w PiS. "Nie chcemy dać tej satysfakcji"
– Te wszystkie performance’y czy transparenty były wtedy, kiedy nie miałam możliwości zabierania głosu z mównicy. W momencie, kiedy mam tę możliwość jako posłanka, uważam, że nie jest to niezbędne – powiedziała.
Jednocześnie zaznaczyła, że środki wyrazu, po które sięgała wcześniej, miały swoje uzasadnienie.
– Rekwizyty wzbogacają wypowiedź i wynikało to też z mojego warsztatu aktorskiego – dodała.
Posłanka jasno wskazała, że wejście do polityki oznaczało dla niej zmianę roli.
– Nie można być jednocześnie aktywistką i posłanką czy polityczką. Trzeba wybrać i ja rzeczywiście wybrałam politykę – podkreśliła.
UE, Izrael i antysemityzm
W rozmowie pojawiły się także wątki międzynarodowe. Jachira bardzo wyraźnie opowiedziała się za członkostwem Polski w Unii Europejskiej.
– To jest najlepsze, co się Polsce przytrafiło – że może być częścią Unii Europejskiej. To nasz największy sukces w historii, z którego powinniśmy być dumni – zaznaczyła.
Odnosząc się do relacji polsko-izraelskich, podkreśliła konieczność rozdzielania ocen rządów i narodów.
– Tak jak nie chcielibyśmy mówić, że cała Polska jest pisowska, tak samo trzeba rozdzielać naród żydowski od rządów, których działania są nieakceptowalne – powiedziała.
Mocno wybrzmiała też jej wypowiedź o antysemityzmie.
– Środowiska nacjonalistyczne czy nawet na granicy neofaszystowskich wykorzystują działania Izraela do tego, by karmić ludzi demonami antysemickimi – oceniła.
800+, ZUS i prywatyzacja
Jachira nie zostawiła suchej nitki na polityce socjalnej państwa.
– Prowadzimy rozdawniczą politykę, z którą się nie zgadzam. Głosuję przeciwko 800 plus, 13., 14. emeryturze i tak dalej. W tym pozostałam wierna swoim ideom – podkreśliła.
Odniosła się również do systemu emerytalnego.
– Mam żal o zniszczenie tak dobrego kierunku myślenia o emeryturach, jakim było OFE. Mam żal i do Platformy, a później do PiS – powiedziała.
Posłanka przedstawiła także swoje poglądy na temat prywatyzacji.
– Uważam, że mamy dużo instytucji, które wymagają sprywatyzowania. Nie są to teatry. Powinniśmy sprywatyzować państwowe fabryki czy inne instytucje – stwierdziła.
W ostrych słowach oceniła również Instytut Pamięci Narodowej.
– IPN należy zlikwidować, a nie sprywatyzować. Ma bardzo jednostronne zabarwienie i nie jest obiektywny w ocenie faktów historycznych – oceniła.
Patriotyzm i język
Jachira odniosła się także do krytyki swoich wypowiedzi o Polakach.
– Często mówię gorzką prawdę o naszym narodzie, ale to bierze się z miłości. Jeżeli się kocha naród, trzeba być krytycznym, bo bezkrytyczna miłość jest ślepa – powiedziała.
Zaskakująco konserwatywne stanowisko zajęła w kwestii języka.
– Język polski ubóstwiam. Tu jestem konserwatywna. Wprowadziłabym ustawę na wzór francuski o ochronie języka polskiego – zaznaczyła.
Kontrowersyjny film i refleksja po latach
Na koniec wrócił temat jednego z najbardziej kontrowersyjnych momentów jej działalności – filmu ze swastyką.
– Cel był taki, że uważałam tę formację za skrajnie prawicową, o naleciałościach nacjonalistycznych i antysemickich. Nie chodziło o obrażanie Polaków, tylko o zwrócenie uwagi – wyjaśniła.
Jednocześnie przyznała, że dziś podjęłaby inną decyzję.
– Gdybym miała jeszcze raz wybierać, to zrobiłabym to inaczej, mniej obcesowo, nie aż tak czarno na białym – powiedziała.
Poniżej galeria zdjęć: Klaudia Jachira rzuca pieniędzmi w Sejmie