- Pełczyńska-Nałęcz zrezygnowała po głosowaniu, w którym Sejm utrzymał limit dwóch kadencji władz samorządowych
- Ministra krytykowała część koalicji, w tym znaczną część posłów Polski 2050 Rzeczpospolitej Polskiej
- Szymon Hołownia zapewnił, że klub Polski 2050 pozostanie w koalicji rządzącej
- Jan Szyszko także zwrócił się do premiera o odwołanie ze stanowiska w resorcie funduszy
Dlaczego Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu?
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu Donalda Tuska po głosowaniu w Sejmie, w którym utrzymano limit dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Ministra funduszy i polityki regionalnej uznała, że część Koalicji 15 Października stanęła po stronie politycznych układów, a nie obywateli.
Do grona krytykowanych Pełczyńska-Nałęcz zaliczyła także znaczną część posłów Polski 2050 Rzeczpospolitej Polskiej. Przekonywała, że wartości są dla niej ważniejsze niż stanowiska. W oświadczeniu przypomniała również o działaniach resortu, między innymi w sprawie dopłat dla deweloperów, jawności cen mieszkań, systemu podatkowego i Krajowego Planu Odbudowy.
Polska 2050 Rzeczpospolitej Polskiej zostaje w koalicji
Szymon Hołownia zapewnił, że Klub Parlamentarny Polska 2050 pozostanie w koalicji rządzącej. Zapowiedział też, że o przyszłym przywództwie w partii zdecydują jej członkowie w powszechnych wyborach. Podziękował Pełczyńskiej-Nałęcz za pracę przy jego kampaniach prezydenckich i działalność w ugrupowaniu.
Bartosz Romowicz, wiceszef Klubu Parlamentarnego Polska 2050, przyznał, że nie wiedział wcześniej o rezygnacji, ale sama decyzja go nie zaskoczyła. Jego zdaniem Pełczyńska-Nałęcz od dłuższego czasu nie czuła się dobrze ani w rządzie, ani w koalicji. Zapowiedział rozmowy o wyborze jej następcy w resorcie funduszy i polityki regionalnej.
Donald Tusk ocenił, że współpraca z Pełczyńską-Nałęcz od dłuższego czasu nie układała się dobrze. Resort odpowiada między innymi za programy finansowane z KPO, dlatego wybór nowego ministra będzie ważnym tematem rozmów koalicyjnych.
Czy Hołownia wróci do kierowania Polską 2050 Rzeczpospolitej Polskiej?
W programie „Express Biedrzyckiej” Eliza Michalik zastrzegła, że to jedynie hipoteza wymagająca weryfikacji. Jej zdaniem odejście Pełczyńskiej-Nałęcz mogłoby ułatwić Hołowni odzyskanie kontroli nad Polską 2050 Rzeczpospolitej Polskiej bez wewnętrznych wyborów, a także otworzyć mu drogę do rządu.
Kamila Biedrzycka oceniła, że słaba pozycja Polski 2050 Rzeczpospolitej Polskiej może sprawić, iż premier nie powierzy Hołowni funkcji wicepremiera. Michalik krytycznie mówiła o kondycji ugrupowania i jego wpływie na Koalicję Obywatelską. Biedrzycka przypomniała z kolei o roli Pełczyńskiej-Nałęcz w pozyskiwaniu środków z KPO.
Jan Szyszko wystąpił o odwołanie ze stanowiska
Pod koniec rozmowy Kamila Biedrzycka poinformowała, że Jan Szyszko, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, zwrócił się do Donalda Tuska o odwołanie ze stanowiska. Decyzję miał uzasadniać rozczarowaniem realizacją obietnic koalicji, między innymi walką z kolesiostwem, rozliczeniem łamania prawa, naprawą sądów i uzdrowieniem budżetu.
Michalik zwróciła uwagę, że Szyszko wcześniej publicznie nie krytykował działań Ministerstwa Sprawiedliwości. Biedrzycka przypomniała, że nie zgłaszał podobnych zastrzeżeń także przed rezygnacją Pełczyńskiej-Nałęcz. Rezygnacja Pełczyńskiej-Nałęcz i wniosek Szyszki o odwołanie zwiększają znaczenie decyzji o dalszej obsadzie resortu.
Więcej na ten temat, ale i nie tylko, możesz obejrzeć w poniższym materiale: