Karol Nawrocki tłumaczy się ze swoich wet! Co naprawdę kieruje prezydentem?

Prezydent Karol Nawrocki w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” przedstawił swoje stanowisko w kluczowych kwestiach, takich jak polityka gospodarcza, relacje z rządem oraz ocena zagrożeń geopolitycznych. Podkreślił przy tym, że jego decyzje podyktowane są troską o interesy Polaków i stabilność państwa, kategorycznie odrzucając zarzuty o uleganie presji czy stosowanie polityki „im gorzej, tym lepiej”.

Karol Nawrocki
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express
  • Prezydent Karol Nawrocki, powołując się na raporty NATO i kontakty z przywódcami, oświadczył, że nie widzi drastycznej zmiany zagrożenia rosyjskiego, mimo obaw zgłaszanych przez zagranicznych partnerów.
  • Wyjaśnił, że podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych nie dlatego, że wierzył w jej skuteczność w obniżaniu cen, ale aby odebrać rządowi polityczny argument i przeciąć narrację przerzucającą odpowiedzialność na Pałac Prezydencki, oskarżając jednocześnie premiera Donalda Tuska o polityczne manipulacje.
  • Prezydent deklaruje chęć uregulowania formalnych aspektów związków partnerskich, jednak stanowczo sprzeciwia się wszelkim rozwiązaniom, które interpretuje jako ideologiczną próbę podważenia konstytucyjnej ochrony małżeństwa i rodziny (art. 18 Konstytucji).

W kontekście obaw wyrażanych przez zagranicznych partnerów dotyczących sytuacji geopolitycznej w regionie, prezydent Karol Nawrocki zapewnił o stałym kontakcie z liderami państw NATO. Podkreślił również, że na bieżąco analizuje meldunki wywiadowcze.

- Kiedy spotykam się z naszymi partnerami na świecie, słyszę wprost pytanie: czy wy wiecie coś więcej niż my? Znam raporty Sojuszu Północnoatlantyckiego, jestem w kontakcie z przywódcami. Nie widzę drastycznej zmiany zagrożenia rosyjskiego – oświadczył Karol Nawrocki w wywiadzie z "Rzeczpospolitą".

Spór o ceny paliw

Jednym z centralnych punktów rozmowy była kwestia ustawy dotyczącej podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Decyzja prezydenta o jej podpisaniu wywołała spekulacje sugerujące, że głowa państwa uległa naciskom ze strony rządu. Prezydent stanowczo odrzucił te interpretacje.

- Chyba już dziś nikt nie myśli, że wymiękam, panie redaktorze. Absolutnie nie – odpowiedział, kategorycznie odrzucając te interpretacje.

Uzasadniając swoje posunięcie, Nawrocki odwołał się do wcześniejszego sporu w Stargardzie i zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi instrumentalne traktowanie kwestii gospodarczych w celach politycznych.

- Kiedy premier Donald Tusk kijem bejsbolowym albo kilkoma przestaje okładać mnie, a zaczyna okładać Polskę i Polaków i bierze kierowców za zakładników, próbując oszukać Polaków, że mój podpis jest potrzebny, żeby paliwo było tańsze. Chyba każdy komentator wie, że mój podpis pod tą ustawą nie był niezbędny, bo ta ustawa nie obniżała cen paliw – stwierdził prezydent.

Karol Nawrocki zaznaczył, że w obliczu, jak to określił, „opieszałości rządu”, sam przedstawił projekt ustawy, którego celem było bezpośrednie obniżenie cen paliw na stacjach, dając jednocześnie rządowi szerokie uprawnienia w zakresie akcyzy.

Karol Nawrocki wprost powiedział, jaką ma relację z Donaldem Tuskiem. Zaskoczenie?

- Moja ustawa była próbą dialogu. Mówiłem rządowi: oddaję wam kompetencje przy akcyzie, będziecie mogli z nią robić, co chcecie. Zróbmy to razem. Oddaję wam większe kompetencje, obniżcie ceny paliwa i zróbmy porządek z marżą – wyjaśniał w rozmowie z "Rzeczpospolitą". - Jednak premier wolał oszukiwać ludzi, że od mojego podpisu zależą ceny paliw [...]. Dostał podpis pod ustawą, a mimo to wciąż nie ma paliwa po 5,19, nad czym boleję - dodał.

Według prezydenta, celem podpisania ustawy było odebranie rządowi argumentu politycznego i zakończenie narracji przenoszącej odpowiedzialność za ceny paliw na Pałac Prezydencki.

Karol Nawrocki o swoich wetach

Odnosząc się do zarzutów Ministerstwa Finansów dotyczących rzekomych strat budżetowych wynikających z prezydenckich decyzji, Karol Nawrocki zaprezentował bilans swojej działalności legislacyjnej. Do tej pory podpisał 282 ustawy, natomiast 45 aktów prawnych objął wetem.

- Tam, gdzie stawiam weto, są to weta konstruktywne. Wśród 45 wet warto zobaczyć, które sprawiły, że mamy lepsze prawo i zostały ostatecznie poprawione przez rząd. [...] Celem weta zawsze jest lepsze prawo – podkreślił w wywiadzie.

Jako przykłady udanej współpracy i osiągniętego kompromisu po prezydenckim wecie, wymienił między innymi ustawę łańcuchową dotyczącą ochrony zwierząt, regulacje w zakresie transportu i przepisy dotyczące pomocy obywatelom Ukrainy.

- Najpierw było bombardowanie Pałacu Prezydenckiego, a dopiero potem, w ciszy, z dala od opinii publicznej, udało się dojść do porozumienia i ustawa łańcuchowa została przyjęta i podpisana. Tych poprawionych przez rząd, wcześniej zawetowanych ustaw jest już kilkanaście – wskazał prezydent.

W naszej galerii zobaczysz początek prezydentury Karola Nawrociego:

Sonda
Jak oceniasz dotychczasową prezydenturę Karola Nawrockiego?
BIELAN: TUSK WYMYŚLIŁ ZAMACH, ABY NIE MÓWIĆ O KOŁODZIEJCZAKU! | Miziołek & Olczyk
Niedyskretnie o politykach
BIELAN: TUSK WYMYŚLIŁ ZAMACH, ABY NIE MÓWIĆ O KOŁODZIEJCZAKU! | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki