- Prezydent Polski Karol Nawrocki zadeklarował szacunek dla wyników wyborów na Węgrzech i chęć współpracy z nowym rządem, podkreślając, że "tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska musi trwać". To pierwszy oficjalny komentarz polskiej głowy państwa po zwycięstwie opozycyjnej partii TISZA.
- Premier Donald Tusk z zadowoleniem skomentował wyniki wyborów, interpretując je jako dowód na to, że Europa Środkowo-Wschodnia odrzuca "skorumpowane i autorytarne" rządy. Wyraził nadzieję na "absolutnie wyjątkowe" relacje między Warszawą a Budapesztem pod nowymi rządami.
- Wybory na Węgrzech zakończyły się zdecydowanym zwycięstwem opozycyjnej partii TISZA Petera Magyara, która zdobyła 138 mandatów (53,06% głosów), uzyskując większość trzech czwartych w parlamencie i umożliwiając zmianę konstytucji. Partia Fidesz Viktora Orbana uzyskała 55 mandatów (38,43% głosów), kończąc 16-letnie rządy.
Niedzielne wybory na Węgrzech zakończyły się zwycięstwem opozycyjnej partii TISZA Petera Magyara. Po przeliczeniu niemal 99% głosów, partia ta uzyskała 53,06% poparcia, co przełożyło się na 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie. Wynik ten daje partii TISZA większość trzech czwartych, co umożliwia zmianę konstytucji. Rządząca przez ostatnie 16 lat partia Fidesz Viktora Orbana zdobyła 38,43% głosów i 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie również skrajnie prawicowa Mi Hazánk, która uzyskała 5,83% głosów i sześć mandatów.
Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z reporterem Polsat News Grzegorzem Urbankiem odniósł się do wyników wyborów na Węgrzech.
- Gratuluję tego zwycięstwa, suwerenny wybór narodu węgierskiego, nie prezydent Polski jest od tego, żeby to komentować – powiedział prezydent.
Zapewnił również, że będzie współpracował z nowo wybranym rządem w Budapeszcie. Dodał, że "tysiącletnia przyjaźń polsko-węgierska musi trwać" i jest to kwestia "ponad wybory parlamentarne". Prezydent Nawrocki zaznaczył, że jego celem jest współpraca "z każdym przywódcą, każdym premierem, każdym prezydentem, którego wybiorą wolne narody, dla dobra Rzeczpospolitej".
Ekstradycja Ziobry? Czarzasty wprost! "Widzę sens ruszenia sprawy Trybunału Stanu"
Reakcje polskiej strony
Wyniki węgierskich wyborów parlamentarnych były przedmiotem licznych komentarzy na polskiej scenie politycznej. Premier Donald Tusk również zabrał głos w tej sprawie.
- Najpierw Warszawa, później Bukareszt, Kiszyniów, teraz Budapeszt. Cieszę się, że ta część Europy pokazuje, że nie jesteśmy skazani na rządy skorumpowane i autorytarne, bo rząd Viktora Orbana niestety takim się stał po wielu latach" – powiedział Tusk podczas konferencji prasowej w Seulu. Premier wyraził nadzieję, że relacje na linii Warszawa – Budapeszt będą "absolutnie wyjątkowe- ocenił.
Wcześniej, w mediach społecznościowych, zamieścił krótki film, na którym gratuluje zwycięstwa Peterowi Magyarowi.
Międzynarodowe gratulacje
Gratulacje dla zwycięzców płyną z całego świata. Zadowolenie z rezultatu wyrazili m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron, premier Danii Mette Frederiksen, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, czy premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. W Polsce, oprócz premiera Tuska, gratulacje złożyli również Waldemar Żurek i Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapewnił, że "Węgrzy dokonali wyboru i my go uszanujemy. Liczymy na utrzymanie pragmatycznych stosunków z nowymi władzami węgierskimi". Prezydent USA Donald Trump nie skomentował wyniku wyborów.
W naszej galerii zobaczysz, jak wyglądały wybory na Węgrzech: