Prezydent Karol Nawrocki o sojuszu z USA na konferencji CPAC
Polska głowa państwa wzięła udział w sobotnim panelu podczas wydarzenia CPAC, skupiając się w swoim wystąpieniu przede wszystkim na bliskich relacjach łączących Warszawę z Waszyngtonem oraz wierności wobec paktów militarnych. Karol Nawrocki stanowczo podkreślił, że nasz kraj pokłada ogromną ufność w partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi oraz w potędze Paktu Północnoatlantyckiego, uznając go za absolutnie najpotężniejszy sojusz wojskowy w historii świata, na czele którego stoją USA. - Zgadzam się z prezydentem Trumpem, gdy wzywa kraje europejskie do zwiększenia wydatków na nasze wspólne bezpieczeństwo - mówił.
Oceniając sytuację geopolityczną, polityk wprost zaznaczył konieczność ponoszenia przez Stary Kontynent wyższych kosztów na obronność i przejęcia ciężaru dbania o własną, regionalną niezależność. Świadomość tych kluczowych wyzwań i zagrożeń, według słów prezydenta, jest nad Wisłą doskonale ugruntowana. - Dlatego stoimy jako wschodnia straż Europy, zachodniej cywilizacji, których bronimy przed tyranią, kłamstwami i przemocą ze wschodu: z Rosji, choć nie tylko stamtąd – twardo zaznaczył polski przywódca w swoim wystąpieniu.
- Nie zrealizujemy jednak tego wielkiego zadania samodzielnie, ani nawet we współpracy wyłącznie z USA. Potrzebujemy naszych sojuszników; potrzebujemy ich zaangażowania i poświęcenia, by zachować wolność. Dlatego potrzebujemy rozwijać i wzmacniać NATO - mówił prezydent Karol Nawrocki.
Polska i amerykańskie myśliwce F-35. Ogromne inwestycje w obronność
Przemawiając za oceanem, głowa państwa określiła Rzeczpospolitą jako czołowego i najbardziej lojalnego europejskiego partnera Stanów Zjednoczonych. Zapewnił on wszystkich zgromadzonych, że nasz kraj doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż fundamentalną gwarancją długotrwałego pokoju jest konsekwentne budowanie siły.
W tym istotnym kontekście przypomniano o przeznaczaniu przez państwo polskie blisko 5 procent produktu krajowego brutto na narodowe zbrojenia i ogromnych nakładach finansowych, jakie są systematycznie pompowane w amerykańskie rozwiązania technologiczne. Najlepszym przykładem tych działań jest zakup ultranowoczesnych myśliwców F-35 powstających w zakładach w Teksasie, które to miejsce Karol Nawrocki zresztą osobiście zwizytował jeszcze tego samego dnia. Nawrocki odniósł się również do faktu utrzymywania przez polskiego podatnika wielotysięcznego kontyngentu żołnierzy z Ameryki stacjonujących na naszym terytorium.
- Inwestujemy w nasze siły zbrojne, ponieważ wiemy, że pokój wymaga siły - mówił Nawrocki i podkreślił: - Po raz pierwszy w historii Polacy cieszą się, że w ich kraju stacjonują zagraniczne wojska. Wojska polskie i amerykańskie stoją na pierwszej linii NATO, ponieważ rozumiemy, o co toczy się gra.
Zwrócił także uwagę na fakt, że niezwykle bliska kooperacja między oboma państwami znacznie wykracza poza sferę stricte wojskową, wchodząc dynamicznie w obszary dające pełną gwarancję suwerenności energetycznej państwa. Oprócz tego prezydent poruszył ważny wątek Inicjatywy Trójmorza, charakteryzując ten mocno zintegrowany i rozwinięty obszar jako przestrzeń całkowicie odporną na polityczne wpływy i prowokacje wszelkich reżimów autorytarnych. Następnie, w niezwykle dosadny i bardzo bezpośredni sposób, opisał swoje spojrzenie na postawę obecnego przywódcy USA, Donalda Trumpa.
Wasz prezydent jest prawdziwym przyjacielem Polski, ale jest również wojownikiem: walczy o lepsze życie dla Amerykanów, w tym dla prawie 10 milionów Polaków, którzy uczynili Amerykę swoim domem. Potrzebujemy takich przywódców jak on: przywódców, którzy na pierwszym miejscu stawiają swoich obywateli, chronią ich miejsca pracy, bronią rodzin i zabezpieczają ich przyszłość - zachwalał Nawrocki Trumpa.
Jak przyznał Nawrocki: - Kiedy Polska i Ameryka stoją ramię w ramię, wolność zwycięża. Kiedy pozostajemy wierni naszym wartościom, wolność zwycięża. Kiedy mamy odwagę bronić tego, co ważne, wolność zwycięża – spuentował dumnie swoje wystąpienie prezydent Rzeczypospolitej.