Kaczyński przegrywa w sądzie! Sikorski: "Mam nadzieję, że przestanie łgać"

2026-03-26 13:05

Wicepremier i szef MSZ, Radosław Sikorski, odniósł kolejne zwycięstwo sądowe nad Jarosławem Kaczyńskim. Sprawa dotyczyła wypowiedzi Sikorskiego na temat roli Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej. Sąd uznał, że ocena ministra mieściła się w granicach dopuszczalnej krytyki działalności publicznej. To nie pierwszy raz, kiedy politycy spotykają się w sądzie, a wynik rozprawy może mieć dalekosiężne konsekwencje dla debaty publicznej w Polsce.

Kaczyński, sikorski

i

Autor: Paweł Jaskółka/Super Express, Sebastian Wielechowski/Super Express Kaczyński, sikorski
  • Radosław Sikorski wygrał w sądzie z Jarosławem Kaczyńskim w sprawie dotyczącej katastrofy smoleńskiej.
  • Sąd uznał, że opinia Sikorskiego o Lechu Kaczyńskim była uprawnioną oceną, mającą wystarczające podstawy faktyczne.
  • Minister spraw zagranicznych ma nadzieję, że wyrok sądu zakończy "łganie o zamachu smoleńskim" i zmieni narrację prezesa PiS.
  • Sprawdź, jakie konsekwencje może mieć ten wyrok dla polskiej debaty publicznej i przyszłości politycznej Jarosława Kaczyńskiego.

Dlaczego sąd przyznał rację Sikorskiemu?

Sąd uznał, że Radosław Sikorski miał zarówno subiektywne, jak i obiektywne powody, by wypowiadać się na temat roli Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej. Jak relacjonował sam minister, sąd potwierdził, że jego ocena była zgodna z faktami i nie przekraczała granic dozwolonej krytyki politycznej. To kluczowy aspekt wyroku, który podkreśla prawo do swobodnej wypowiedzi w kontekście działalności publicznej.

Podwójna narracja Jarosława Kaczyńskiego

Radosław Sikorski zwrócił uwagę na to, co nazwał "podwójną narracją" Jarosława Kaczyńskiego. Podczas gdy na comiesięcznych obchodach smoleńskich prezes PiS niezmiennie mówi o "zamachu", to w sądzie, jak twierdzi Sikorski, powoływał się na raport komisji Millera, który dotyczył wypadku lotniczego. Ta rozbieżność między publicznymi deklaracjami a dowodami przedstawionymi przed wymiarem sprawiedliwości była jednym z głównych punktów, na które wskazał Sikorski.

Czy prezes PiS zmieni narrację?

Po wyroku Radosław Sikorski wyraził nadzieję, że Jarosław Kaczyński "przestanie łgać o jakimś zamachu smoleńskim". Minister spraw zagranicznych uważa, że wyrok sądu ostatecznie potwierdza zasadność jego wcześniejszych opinii i powinien zamknąć wieloletni spór prawny oraz polityczny wokół katastrofy smoleńskiej. Czy tak się stanie, pokaże czas, ale presja na zmianę narracji z pewnością wzrośnie.

"Sąd Apelacyjny oddalił powództwo J. Kaczyńskiego o ochronę dóbr osobistych i prawomocnie uznał, że moja opinia o tym iż „Lech Kaczyński walnie przyczynił się do katastrofy smoleńskiej" była elementem uprawnionej oceny prezydentury zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Co więcej, miała "wystarczające podstawy faktyczne" i to "zarówno w sensie subiektywnym (własne doświadczenia pozwanego we współpracy ze śp. Lechem Kaczyńskim), jak i obiektywnym."Dziękuję Kancelarii Dubois i Wspólnicy i gratuluję radcy prawnej Elżbiecie Kosińskiej – Kozak." - napisał Sikorski na X.

Czarnek na celowniku: "groteskowy przykład hipokryzji"

Wicepremier Sikorski nie oszczędził również Przemysława Czarnka, byłego ministra edukacji i nauki. Nazwał go "wyjątkowym hipokrytą", zarzucając mu niespójność między deklaracjami a czynami. Jako przykład podał sytuację, w której Czarnek miał skorzystać z dotacji na fotowoltaikę, jednocześnie krytykując Unię Europejską za promowanie odnawialnych źródeł energii. Sikorski określił to mianem "groteskowego przykładu hipokryzji", co dodatkowo zaostrza polityczną debatę.

Poniżej galeria zdjęć: Tak się stroi Radosław Sikorski

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - Paweł Kowal
Sonda
Czy wyrok sądu w sprawie wypowiedzi Radosława Sikorskiego o roli Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej zmieni debatę publiczną w Polsce?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki