Kaczyński o Smoleńsku: „Zbrodnia Putina i jego polskich współpracowników” [ZDJĘCIA]

2026-06-10 10:37

Jarosław Kaczyński znów uderzył najmocniejszymi słowami podczas miesięcznicy smoleńskiej. Prezes PiS mówił o „zamachu smoleńskim”, „zbrodni Putina” i „polskich współpracownikach” Rosji. Nie oszczędził też kontrmanifestantów ani obecnej władzy. – Służą Rosji, służą tym wszystkim, którzy chcą szkodzić Polsce – stwierdził Kaczyński.

  • Jarosław Kaczyński wygłosił niezwykle mocne przemówienie podczas miesięcznicy smoleńskiej, ponownie podgrzewając atmosferę polityczną w kraju.
  • Prezes PiS nie gryzł się w język, mówiąc o „zbrodni Putina”, „zamachu smoleńskim” i „polskich współpracownikach” Rosji, co wywołało ostre reakcje.
  • Dowiedz się, jakie kontrowersyjne słowa padły pod adresem kontrmanifestantów i jak ta retoryka może wpłynąć na dalsze podziały w Polsce.

Jarosław Kaczyński o Smoleńsku. Padły bardzo mocne słowa

Jarosław Kaczyński zabrał głos podczas środowych obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Przed Pomnikiem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie prezes PiS mówił o „zamachu smoleńskim”, „zbrodni Putina” i „polskich współpracownikach” Rosji. Jego wystąpieniu towarzyszyły okrzyki kontrmanifestantów.

PiS chce odwołania Kierwińskiego. Sejm zajmie się wnioskiem

– Eskalują, eskalują i jeszcze raz eskalują. Eskalują, bo muszą bronić rzeczy nie do obrony. Zbrodnia Putina, zbrodnia Rosji i jego polskich współpracowników, to jest prawda o katastrofie smoleńskiej, o zamachu smoleńskim – powiedział Jarosław Kaczyński.

Słowa prezesa PiS padły w atmosferze politycznego napięcia. Miesięcznicom smoleńskim od dłuższego czasu towarzyszą kontrmanifestacje, okrzyki i spory wokół pomnika na placu Piłsudskiego. Kaczyński nie ukrywał oburzenia zachowaniem osób protestujących podczas uroczystości.

Kaczyński do kontrmanifestantów: „Służą Rosji”

Najmocniejsza część wystąpienia dotyczyła właśnie kontrmanifestantów. Prezes PiS przekonywał, że osoby zakłócające uroczystości działają w interesie sił wrogich Polsce. W jego ocenie wpisują się w działania wymierzone w państwo polskie.

– Ci, którzy tutaj są, niezależnie od tego, czym się bezpośrednio kierują, bo być może że są tutaj także głupcy, skończeni głupcy, którzy wierzą w te wszystkie opowieści, służą Rosji, służą tym wszystkim, którzy chcą szkodzić Polsce, którzy prowadzą z Polską wojnę hybrydową. Tym wszystkim, którzy chcą nasz kraj zniszczyć – mówił Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS poszedł jeszcze dalej, wskazując również na obecną władzę. Jego zdaniem fakt, że policja zabezpiecza kontrmanifestację, jest politycznym sygnałem.

– To, że broni ich Policja, to najlepszy dowód na to, że ta obecna władza jest też w tym froncie. To jest fatalne, ale możemy to zmienić – stwierdził Kaczyński.

Prezes PiS zapowiada „wielką mobilizację”

W dalszej części wystąpienia Jarosław Kaczyński przekonywał, że prawica musi się zjednoczyć, aby odzyskać władzę. Prezes PiS mówił o potrzebie mobilizacji i zapowiadał, że po zmianie politycznej sytuacja wokół miesięcznic smoleńskich zostanie „dokładnie wyjaśniona”.

– Potrzebna jest wielka mobilizacja, potrzebna jest jedność prawicy i wtedy przyjdzie zwycięstwo. Wtedy tych ludzi tutaj nie będzie i będzie dokładnie wyjaśnione, czym się kierowali, z kim są powiązani, a kto im płacił i jakie kary będą musieli z tego powodu ponieść – powiedział Kaczyński.

Wypowiedź prezesa PiS natychmiast wpisuje się w szerszy polityczny konflikt wokół pamięci o katastrofie smoleńskiej. Dla Jarosława Kaczyńskiego i części środowiska PiS Smoleńsk pozostaje jednym z najważniejszych symboli III RP, sporu z Rosją i walki o prawdę historyczną. Dla przeciwników politycznych obozu PiS kolejne wystąpienia o „zamachu” są natomiast dowodem, że temat katastrofy wciąż pozostaje jednym z najmocniej polaryzujących punktów polskiej debaty publicznej.

Smoleńsk nadal dzieli polską politykę

Katastrofa smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku od lat jest jednym z najboleśniejszych i najbardziej spornych tematów w polskiej polityce. Zginęło w niej 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska. Oficjalne ustalenia komisji Jerzego Millera wskazywały na katastrofę lotniczą i splot błędów oraz zaniedbań. Środowisko PiS od lat podważa jednak te ustalenia, a Jarosław Kaczyński konsekwentnie mówi o zamachu.

Środowe słowa lidera PiS pokazują, że temat Smoleńska nie tylko nie znika z politycznego języka tej partii, ale wciąż wraca w bardzo ostrej formule. Wypowiedzi o „zbrodni Putina”, „polskich współpracownikach” i kontrmanifestantach „służących Rosji” mogą wywołać kolejną falę komentarzy i politycznych reakcji.

Polityka SE Google News
POSEŁ PIS OSTRO O JASIU KAPELI I EMERYTURACH DLA ARTYSTÓW!
Sonda
Czy zgadzasz się z opinią Jarosława Kaczyńskiego, że katastrofa smoleńska to był zamach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki