- Kaczyński wskazał rozpoczęcie rokowań związanych z procedurą wyjścia z UE jako ryzykowny wariant reformy Unii
- Tusk uznał tę wypowiedź za wezwanie do rozpoczęcia negocjacji w sprawie wyjścia Polski z UE
- Prezes PiS zaprzeczył, by opowiadał się za polexitem, i zadeklarował poparcie dla gruntownej reformy Unii
- Antoni Dudek ocenił, że spór może sprawić, iż obecność Polski w UE stanie się ważnym tematem przed wyborami w 2027 roku
Kaczyński mówił o zmianach w Unii
Podczas Krynica Forum pod koniec października Jarosław Kaczyński mówił o potrzebie gruntownej reformy Unii Europejskiej. Przedstawił też wariant awaryjny na wypadek, gdyby inne sposoby nie przyniosły efektu. Według tej koncepcji państwa popierające reformę mogłyby zawrzeć nowy traktat, który wszedłby w życie później.
Prezes PiS dodał, że równolegle można byłoby rozpocząć rokowania zgodnie z zasadami zapisanymi w unijnych traktatach, które regulują wystąpienie państwa z UE. Nazwał ten wariant twardym i ryzykownym. Procedurę opuszczenia Unii przez państwo członkowskie opisuje art. 50 Traktatu o Unii Europejskiej.
Tusk widzi w tych słowach zapowiedź polexitu
Donald Tusk odczytał słowa Kaczyńskiego jako deklarację, że Polska powinna rozpocząć negocjacje w sprawie wyjścia z Unii. Zestawił je z wypowiedziami Sławomira Mentzena, Grzegorza Brauna i Karola Nawrockiego, ostrzegając przed osłabieniem więzi Polski z Europą.
Premier uczynił członkostwo Polski w UE jednym z głównych tematów sporu przed wyborami w 2027 roku. Odwoływał się przy tym do bezpieczeństwa oraz praw i wolności obywatelskich. Kaczyński odpowiedział, oskarżając Tuska o kłamstwo. Podkreślił, że Unia jest potrzebna, lecz wymaga reformy, dzięki której z jej funkcjonowania korzystaliby nie tylko przedstawiciele elit.
Dudek: Kaczyński nie zapowiedział polexitu, ale dał Tuskowi argument
W programie „Dudek o polityce” prof. Antoni Dudek stwierdził, że wypowiedź Kaczyńskiego nie była bezpośrednią deklaracją wyprowadzenia Polski z UE. Jego zdaniem Donald Tusk nadinterpretował te słowa. Dodał jednak, że wątek rokowań związanych z procedurą wyjścia z Unii ułatwił premierowi przedstawienie takiej interpretacji.
Dudek zwrócił również uwagę, że PiS może mieć trudność z przedstawieniem swojej wizji reformy UE w rywalizacji z bardziej radykalną, antyunijną częścią prawicy. Jego zdaniem Kaczyński będzie musiał wyjaśniać swoją propozycję zarówno własnym wyborcom, jak i opinii publicznej.
Kaczyński mówił też o szukaniu sojuszników popierających zmiany w UE, między innymi we Francji, Hiszpanii, Włoszech i Niemczech. Dudek sceptycznie ocenił szanse powodzenia takiej strategii, przypominając wcześniejsze trudności PiS w budowaniu skutecznych koalicji w Europie. Spór o słowa prezesa PiS wpisuje się w szerszą dyskusję o miejscu Polski w Unii i podziałach na prawicy.
Poniżej możesz obejrzeć cały materiał: