Opinie Płużański - se

i

Autor: SE Opinie Płużański - se

Kaczyński jest faszystą? Tadeusz Płużański demaskuje opowieść o polskim faszyźmie. Na sobotę słów kilka

2021-11-13 6:30

"Faszyzmem dalej walczy się z Polską. Robią to też tubylcze ałtorytety (to ci, którzy nie powiedzą o Polsce Ojczyzna, tylko ten kraj). Faszystą ma być Kaczyński, Morawiecki, Czarnek. Nieskromnie powiem, że ja też dla komunistów jestem faszystą" - pisze w swoim najnowszym felietonie dla "Super Expressu" Tadeusz Płużański. Kto kogo oskarżał o bycie faszystą i czy faszyzm istniał w Polsce? Odpowiedzi szukajcie w najnowszym felietonie Tadeusza Płużańskiego.

„Faszyści”

Podczas 60. rocznicy powstania XIII Brygady im. Jarosława Dąbrowskiego, w 1996 r. Aleksander Małachowski, w towarzystwie m.in. Jacka Kuronia i Wojciecha Jaruzelskiego w Teatrze Żydowskim w Warszawie powiedział: „Jesteście tymi, którzy jako pierwsi odważyli się wystąpić do walki o wartości, które wszyscy uznajemy za święte, do walki przeciwko faszyzmowi”. Podlegli Moskwie „Dąbrowszczacy” do dziś mają ulicę na warszawskim Targówku, a od wojny z faszystowską Hiszpanią gen. Franco (1936-1939) swoich wrogów Sowieci zaczęli nazywać faszystami – kłamstwo przykleili również do Polaków.

Julian Brun, który ulicę w Warszawie stracił, bo był bardziej sowieckim niż polskim dziennikarzem, w 1934 r. pisał: „Polska faszystowska jest najistotniejszym ogniwem frontu antyradzieckiego. Polityka zagraniczna Polski faszystowskiej od początku jej istnienia ma jeden cel: wojnę przeciw ZSRR”.

O „bezwzględnej faszystowskiej dyktaturze sanacji” mówił ekonomista Włodzimierz Brus, mąż „prokuratorki” Heleny Wolińskiej. Jej stalinowska koleżanka Alicja Graff dodawała, że „sanacyjny rząd faszystowski dławił rewolucyjny ruch mas pracujących miast i wsi oraz wynaradawiał ludność ukraińską i białoruską”.

Niestety rządzący nielegalnie Polską po 1944 r. tubylczy bolszewicy pojęcie faszyzmu wprowadzili też do swojego prawa. I tak z dekretu tzw. PKWN z 31 sierpnia 1944 r. „o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy" Maria Gurowska skazała polskiego generała Fieldorfa „Nila” na karę śmierci: „Udowodnione materiałami sprawy morderstwa około 1000 antyfaszystów, tylko w części obrazują faktyczne zbrodnie, które obciążają skazanego". Bo skoro są faszyści, muszą też być „antyfaszyści”. I tak z Marszem Niepodległości – kiedyś 60 tys. (dziś 150 tys.) „faszystów” (określenie „demokraty” Guya Verhofstadta) muszą walczyć „antyfaszyści” z Obywateli RP i Antify (tegorocznym hasłem tej miłującej pokój i dobro organizacji było: „alles nach Warchau” („wszyscy na Warszawę”).I dziś Polacy są dla Rosji Putina - jak kiedyś dla Rosji Stalina faszystami. W to kłamstwo wpisuje się bratni Łukaszenka, czy wielu kumpli Kremla z eurokołchozu.

Faszyzmem dalej walczy się z Polską. Robią to też tubylcze ałtorytety (to ci, którzy nie powiedzą o Polsce Ojczyzna, tylko ten kraj). Faszystą ma być Kaczyński, Morawiecki, Czarnek. Nieskromnie powiem, że ja też dla komunistów jestem faszystą.

A jaka jest prawda. W Polsce faszyzmu nigdy nie było. "Nie jesteśmy faszystami ani hitlerowcami, przede wszystkim dlatego, że jesteśmy ruchem czysto polskim, nie potrzebujemy obcych wzorów" - pisał prezes przedwojennej Młodzieży Wszechpolskiej i ONR Jan Mosdorf, zamordowany przez Niemców w ich obozie (a nie polskim, faszystowskim) KL Auschwitz.

Express Biedrzyckiej - Marek Biernacki: Boję się tego kryzysu. Na granicy może polać się krew