- Prawomocny wyrok: były dyrektor NIW, Wojciech Kaczmarczyk, naruszył dyscyplinę finansów publicznych.
- W tle afera z 42 tys. zł, które miały trafić do prawnika związanego z Ordo Iuris.
- Sprawa stawia pytania o transparentność wydatków publicznych za czasów poprzedniego rządu.
- Dowiedz się, jakie są konsekwencje tego orzeczenia i co dalej z kontrowersyjnym NIW.
Jest prawomocne orzeczenie w sprawie wydatków Narodowego Instytutu Wolności. Jak poinformował minister Adam Szłapka, były dyrektor NIW Wojciech Kaczmarczyk został ukarany za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Sprawa budzi ogromne emocje, ponieważ w tle pojawia się kwota 42 tys. zł z publicznych pieniędzy, która miała trafić m.in. do prawnika związanego z Instytutem Ordo Iuris. To kolejny akt politycznego sporu o transparentność wydatków w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Szłapka ujawnia wyrok ws. NIW. W tle 42 tys. zł dla prawnika z Ordo Iuris
Sprawa finansowania organizacji pozarządowych za pośrednictwem Narodowego Instytutu Wolności ponownie znalazła się w centrum uwagi za sprawą wpisu ministra ds. Unii Europejskiej, Adama Szłapki. W mediach społecznościowych poinformował on o prawomocnym rozstrzygnięciu dotyczącym byłego dyrektora tej instytucji, Wojciecha Kaczmarczyka.
„Prawomocne orzeczenie: były dyrektor NIW Wojciech Kaczmarczyk naruszył dyscyplinę finansów publicznych” – napisał Szłapka, od razu nadając sprawie wysoką rangę. Jednak to druga część jego komunikatu wywołała prawdziwą burzę w sieci: „42 tys. zł z publicznych pieniędzy trafiło między innymi do mec. Bartosza Lewandowskiego z Ordo Iuris”. Całość podsumował ostrym politycznym komentarzem: „Tak wyglądało »zarządzanie« państwem za PiS”.
Wpis ministra wywołał falę komentarzy i pytań, ponownie kierując uwagę opinii publicznej na sposób, w jaki w latach 2017-2023 dystrybuowano publiczne środki przeznaczone na rozwój społeczeństwa obywatelskiego.
Czym jest naruszenie dyscypliny finansów publicznych? Wyjaśniamy
Aby w pełni zrozumieć wagę orzeczenia, warto wyjaśnić, czym w polskim prawie jest naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Nie jest to przestępstwo kryminalne ścigane z kodeksu karnego, lecz delikt administracyjny o dużej doniosłości. Odpowiedzialność w tym zakresie reguluje specjalna ustawa, a jej celem jest zapewnienie prawidłowego, celowego i oszczędnego gospodarowania środkami publicznymi.
Do naruszenia dyscypliny dochodzi, gdy osoba odpowiedzialna za finanse publiczne (np. dyrektor instytucji) podejmie działania lub dopuści się zaniechania, które są niezgodne z prawem. Może to dotyczyć m.in.:
- Zaciągnięcia zobowiązania bez upoważnienia.
- Dokonania wydatku bez podstawy prawnej.
- Udzielenia zamówienia publicznego z naruszeniem przepisów.
- Niezgodnego z przeznaczeniem wykorzystania dotacji.
Kary za takie naruszenie, choć nie obejmują pozbawienia wolności, mogą być dotkliwe. Zgodnie z ustawą, organ orzekający może nałożyć:
- Upomnienie.
- Nagana.
- Karę pieniężną.
- Zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi na okres od roku do 5 lat.
Orzeczenie o naruszeniu dyscypliny jest więc formalnym potwierdzeniem, że zarządzanie publicznymi pieniędzmi w danym obszarze odbywało się z uchybieniem obowiązujących reguł.
Narodowy Instytut Wolności – kontrowersje wokół „fabryki patriotyzmu”
Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NIW-CRSO) to agencja rządowa powołana do życia w 2017 roku. Jej głównym zadaniem jest wspieranie rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, działalności pożytku publicznego i wolontariatu poprzez dystrybucję środków finansowych w ramach różnych programów dotacyjnych.
Już od momentu powstania instytucja budziła kontrowersje. Opozycja i część organizacji pozarządowych zarzucały jej, że stała się narzędziem do finansowania podmiotów bliskich ideologicznie ówczesnej partii rządzącej, Prawu i Sprawiedliwości. Krytycy wskazywali, że pieniądze szerokim strumieniem płynęły do organizacji o profilu narodowym, konserwatywnym i katolickim, podczas gdy inne, o odmiennym światopoglądzie, miały utrudniony dostęp do funduszy. Te oskarżenia sprawiły, że NIW bywał przez swoich przeciwników nazywany „fabryką patriotyzmu” lub „bankomatem PiS”.
Sprawa, o której poinformował Adam Szłapka, wpisuje się w szerszy kontekst audytów i kontroli przeprowadzanych w instytucjach państwowych po zmianie rządu w 2023 roku. Już na początku 2025 roku media informowały o zawiadomieniach do prokuratury dotyczących podejrzenia nieprawidłowości w NIW, w tym finansowania działań, które mogły nosić znamiona kampanii wyborczej.