Jacek Kurski przyszedł z córką na rozwód!

2014-08-06 9:27

Wczoraj odbyła się pierwsza sprawa rozwodowa byłego europosła Solidarnej Polski Jacka Kurskiego (48 l.) i jego żony Moniki. Polityk przyszedł do sądu w towarzystwie swojej córki Zuzanny (20 l.). - Nie staję po żadnej stronie. Przyszłam, żeby wesprzeć oboje rodziców - powiedziała nam latorośl Kurskiego.

Wieść o tym, że Kurscy się rozstają, gruchnęła tuż po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Informacja została ogłoszona na początku czerwca. "Informujemy, że postanowiliśmy zakończyć nasz związek małżeński. Rozstanie odbywa się w atmosferze dialogu. Doszliśmy do porozumienia w zakresie podziału wspólnego majątku i oboje jesteśmy tym usatysfakcjonowani" - głosiło oświadczenie podpisane przez posła i jego żonę Monikę.

Zobacz: Super Express 6.08.2014: Rozwód Jacka Kurskiego, Stanisław Terlecki chciał się zabić oraz Grzegorz Braun OPINIA i wiele więcej!

Ale wczoraj już tak zgodnie nie było. Kiedy Kurski pojawił się w sądzie z córką Zuzanną, żona nie potrafiła ukryć złości. - Nie podoba mi się to. Mąż nie powinien tego robić. Nie powinien przychodzić do sądu z córką - powiedziała nam Monika Kurska.

Kobieta chce, aby sąd uznał, że to Jacek Kurski jest winny rozpadu ich małżeństwa. Z kolei polityk chce się rozstać bez orzekania o winie. Wczoraj nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.

Córka Kurskich zapewniała, że przyszła do sądu dla dwojga rodziców. - Przyszłam z tatą, bo chcę go wspierać. Mamę też chcę wspierać - powiedziała nam Zuzanna.

Oprócz niej Kurscy mają jeszcze dwoje dzieci: Antoniego (23 l.) i Olgierda (7 l.). Następna rozprawa ma odbyć się w ciągu najbliższych miesięcy. - To długo będzie trwało - zapewnia smutna Monika Kurska.

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE