Wybory w Izraelu. Pyffel: Niewiele się zmieni
We wtorek, 27 października, Izraelczycy wybierają nowy parlament. Stawką jest nie tylko przyszłość premiera Benjamina Netanjahu, ale również kierunek polityki państwa, którego działania mają ogromne znaczenie dla sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wybory odbywają się w atmosferze społecznych protestów i napięć związanych z polityką obecnego rządu. O możliwych konsekwencjach głosowania mówił w „Porannym Ringu” Radosław Pyffel, ekspert do spraw geopolityki związany z Instytutem Sobieskiego. Zapytany, czy izraelskie wybory mogą zmienić globalną układankę polityczną, odpowiedział zaskakująco jednoznacznie. – Moim zdaniem akurat odpowiedź jest prosta na to pytanie, bo nie wpłyną w żaden sposób – stwierdził.
Zobacz: Prezes PiS nie daje się jesieni. Tak ubrał się do kościoła! [ZDJĘCIA]
Zdaniem eksperta nawet ewentualna zmiana premiera nie musi oznaczać złagodzenia izraelskiej polityki wobec sąsiadów. Pyffel zwrócił uwagę, że również polityczni rywale Netanjahu prezentują bardzo zdecydowane stanowisko w kwestiach bezpieczeństwa. – Myślę, że to będzie radykalna polityka ze strony Izraela – ocenił. Jak podkreślił, wybory mogą przynieść poważne konsekwencje dla samego Netanjahu i izraelskiej sceny politycznej, ale niekoniecznie dla strategicznego kierunku działań państwa.
Izrael i Iran. „Tu się nikt nie chce cofnąć”
Szczególnie niepokojąco brzmią słowa Pyffla dotyczące dalszej konfrontacji Izraela z Iranem. Ekspert wskazał, że zaostrzenie retoryki izraelskiego premiera świadczy o determinacji do kontynuowania dotychczasowej polityki. – Mamy ten trójkąt USA, Izrael, Iran. No i wydaje się, że tu się nikt nie chce cofnąć po prostu. Ani Iran, ani ani Izrael – mówił w „Porannym Ringu”.
W ocenie Pyffla właśnie ten strategiczny konflikt, a nie personalne rozstrzygnięcia wyborcze, będzie miał zasadnicze znaczenie dla przyszłości regionu. – I te wybory w tym sensie one rzeczywiście niewiele zmieniają, jeżeli chodzi o kierunek, w którym to zmierza – zaznaczył.
„Logika geopolityczna nakazuje iść po bandzie”
Jednym z najmocniejszych momentów rozmowy była wymiana zdań dotycząca skali izraelskich działań militarnych i dramatycznej sytuacji ludności cywilnej na Bliskim Wschodzie. Prowadząca audycję zwróciła uwagę na ogromne straty ludzkie oraz wyraziła obawę, że dalsze rządy Netanjahu mogą oznaczać kolejne tragedie. Zauważyła również, że izraelski premier zdecydował się na wyjątkowo radykalne działania, od których trudno będzie się wycofać.
Sprawdź: Nawrocki nie chce, żeby go bili. „Uderzenie w głowę to uderzenie w głowę państwa”
Pyffel przyznał, że obecna sytuacja może wymuszać kontynuowanie takiej polityki niezależnie od tego, kto będzie sprawował władzę.– Myślę, że czy to będzie on czy jakikolwiek inny przywódca w Izraelu to dzisiaj już po prostu logika geopolityczna nakazuje iść po bandzie iść na całość. To nie ulega wątpliwości – powiedział.
Ekspert zwrócił również uwagę na mechanizm polityczny, w którym eskalacja konfliktu może prowadzić do konsolidacji społeczeństwa wokół przywódcy. – Takie mamy czasy, że przywódcy niektórzy nie wahają się, idą na całość i wtedy wywołują taki efekt, że społeczeństwo się po prostu musi wokół nich zjednoczyć– tłumaczył.
Zobaczcie całą rozmowę: