- Połączone siły Izraela i USA uderzyły w Iran, otwierając nowy, niebezpieczny rozdział w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
- Prof. Czulda z Uniwersytetu Łódzkiego analizuje, że Iran musi odpowiedzieć, ale nie dąży do otwartej wojny.
- Klucze do eskalacji trzymają USA i Izrael, dla których stawką może być nawet obalenie irańskiego reżimu.
- Czy inwazja lądowa jest możliwa i jak potoczą się dalsze losy regionu?
„To pytanie, na które odpowiedzi nie znamy”. Jak daleko może zajść eskalacja?
W rozmowie dla Radia ESKA prof. Robert Czulda, ekspert ds. międzynarodowych z Uniwersytetu Łódzkiego, nie ukrywał, że dziś nie da się postawić pewnej prognozy.
„To jest pytanie, na które odpowiedzi nie znamy” - mówił prof. Robert Czulda dla Radia ESKA.
Ekspert zwraca uwagę, że Iran posiada zdolność do atakowania celów, bo część potencjału rakietowego miała zostać odbudowana. Wskazuje też na doniesienia o uderzeniach na amerykańskie bazy w regionie:
„Widzimy także teraz ataki na amerykańskie bazy w regionie Bahrain–Qatar, aczkolwiek z tego, co też wiemy, te bazy są puste. Amerykanie ewakuowali te siły” - mówił prof. Robert Czulda w Radiu ESKA.
„Iranowi nie zależy na wojnie”. Dlaczego decydujący mają być Amerykanie i Izraelczycy?
Czulda akcentuje, że Iran, mimo zdolności do odpowiedzi, nie jest zainteresowany pełnoskalową wojną i raczej nie chce dalszej eskalacji.
„Iranowi nie zależy na wojnie. Natomiast niewątpliwie nie chce tego konfliktu dalej eskalować.” - zaznaczał prof. Robert Czulda dla Radia ESKA.
I tu pada najważniejsza diagnoza rozmowy: w jego ocenie ciężar decyzji o tym, czy konflikt „pójdzie dalej”, spoczywa przede wszystkim na USA i Izraelu.
„To pytanie, czy faktycznie będą Amerykanie te wojny starać się eskalować i to będzie właściwie od nich w dużym stopniu zależeć, czy Iran będzie również odpowiadał… stroną decydującą są Amerykanie oraz oczywiście Izraelczycy, bo ta wojna jest korzystna szczególnie dla nich.” - dodawał prof. Robert Czulda w rozmowie z Radiem ESKA.
„To wojna, w której Izrael stara się swoje cele osiągnąć”. Czulda o roli Netanjahu
W rozmowie pojawia się też wątek polityczny: prof. Czulda stawia tezę, że to Izrael, w jego ujęciu, zwłaszcza premier Benjamin Netanjahu, próbuje realizować swoje strategiczne cele.
„To jest wojna, w której Izrael stara się swoje cele osiągnąć. Izrael oczywiście ma na myśli premiera Netanyahu, bo tutaj on jest głównym sprawcą, mózgiem tej operacji…” - zaznaczał profesor.
Najbardziej ambitnym celem ma być próba obalenia Republiki Islamskiej:
„…takim najważniejszym, dalekosiężnym, najbardziej ambitnym celem dla Izraela jest próba obalenia Republiki Islamskiej. Nie udało się tego zrobić w zeszłym roku.” - oceniał prof. Robert Czulda w Radiu ESKA.
Co dalej? „Kolejne noce pokażą”
Ukarani przez Kaczyńskiego. Jaki i Morawiecki przed komisją etyki
Najbliższe dni i godziny będą kluczowe dla przyszłości regionu. Jak zaznacza prof. Czulda, dopiero okaże się, jak skuteczny był pierwszy atak i jakie realne zdolności do odpowiedzi zachował Iran. Możemy spodziewać się powtórki z zeszłorocznej wymiany ciosów: ograniczonych uderzeń z powietrza ze strony USA i Izraela oraz rakietowej odpowiedzi Iranu, prawdopodobnie wymierzonej w cele o znaczeniu symbolicznym. Każdy ruch będzie jednak obarczony ryzykiem błędnej kalkulacji, która może doprowadzić do wojny, której nikt oficjalnie nie chce, ale do której wszyscy niebezpiecznie się zbliżają.
Poniżej galeria zdjęć: Bliski Wschód w ogniu: Te zdjęcia pokazują skalę zagrożenia po atakach Iranu i Izraela