Indianie płaczą po Franciszku. Polska misjonarka opowiada co papież zrobił dla Amazonii

Był pierwszym papieżem, który dotarł do Amazonii. Jak mówi nam Dominika Szkatuła (67 l.) polska misjonarka świecka, która od ponad 40 lat pracuje w Peru, Franciszek zrobił dla Indian więcej niż jego poprzednicy. - Prosił, a nawet żądał, abyśmy przestali narzucać ludom Amazonii nasz sposób życia – mówi Szkatuła.

Indianie płaczą za Franciszkiem
Autor: AP Photo/ East News

Był pierwszym papieżem, który przyleciał do dżungli

W styczniu 2018 roku Franciszek przybył do Puerto Maldonado. Niewielkiego peruwiańskiego miasta w dżungli. - Koncentrują się tam problemy społeczne ważne dla całej Amazonii. Zanieczyszczenie rzek ciężkimi metalami, rabunkowa wycinka drzew, handel ludźmi, przemyt narkotyków, czy lekceważenie kultury przodków. - mówi nam polska misjonarka. Franciszek zorganizował specjalny Synod Amazoński, a później wydał dokument „Umiłowana Amazonia” na podstawie dialogu z różnymi plemionami indiańskimi z dziewięciu krajów Ameryki Południowej. - Papież chciał, żeby sami powiedzieli Kościołowi jak chcą żyć, jak chcą się organizować, rozwijać, jak modlić się i komunikować z Bogiem – wyjaśnia Dominika Szkatuła i dodaje, że papież pomógł żyjącym często w bardzo trudnych warunkach Indianom walczyć o swoją godność i ja odzyskać.

Szanował tradycje i rytuały Indian

Franciszek przestrzegał też Kościół przed traktowaniem z góry mieszkańców dżungli. - Położył kres kolonizującemu chrześcijaństwu, które często niszczyło boską obecność w wielu kulturach Amazonii, ich światopogląd, ich własne rytuały, ich duchowość, ich mistycyzm, ich oryginalną religię.  „Nie pozwólcie, aby Was okradziono z nadziei”  mówił Franciszek w Peru i te słowa rozbrzmiewają teraz jeszcze mocniej, kiedy papieża nie ma już wśród nas - mówi doświadczona misjonarka.

Zobacz GALERIĘ zdjęć z archiwum polskiej misjonarki w amazońskiej dżungli.

HIPOKRYZJA POLITYKÓW. PŁACZĄ PO PAPIEŻU, A NIE POSTĘPOWALI JAK FRANCISZEK!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki