- Prof. Grochmalski alarmuje, że obecny konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego, gdzie o działaniach decyduje siła, a nie prawo, prowadzi Polskę "na krawędzi wojny domowej" i do zniszczenia fundamentów demokratycznego państwa.
- Ekspert stanowczo podkreśla, że użycie siły w kontekście przejmowania instytucji konstytucyjnych jest niedopuszczalne i stanowi przekroczenie granicznego punktu. Krytykuje również premiera Tuska za stosowanie "logiki Karola Schmidta", którą uważa za niebezpieczną drogę prowadzącą do państwa totalitarnego.
- Prof. Grochmalski ostrzega, że wewnętrzny konflikt osłabia stabilność Polski, co może skutkować negatywną oceną ze strony Stanów Zjednoczonych i podważyć plany dotyczące stałej bazy wojsk amerykańskich. Amerykanie mogą postrzegać Polskę jako kraj niestabilny, w którym siła decyduje o prawie.
Prof. Grochmalski ostrzega: „Idziemy w stronę wojny domowej”
Wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołują coraz ostrzejsze reakcje polityków i komentatorów. Spór o kierownictwo TK, działania podejmowane w jego siedzibie oraz interwencję służb skomentował w „Porannym ringu” prof. Piotr Grochmalski. Ekspert nie krył głębokiego zaniepokojenia kierunkiem, w którym, jego zdaniem, zmierza konflikt pomiędzy najważniejszymi organami państwa.
– Jest to sytuacja, która prowadzi na krawędzi wojny domowej. Według filozofii, kto ma siłę, ten decyduje. Mamy dzisiaj taką sytuację, że praktycznie wszystkie bezpieczniki demokratycznego państwa zostały zniszczone i idziemy w stronę wojny domowej – powiedział prof. Grochmalski.
To wyjątkowo mocna ocena obecnego kryzysu konstytucyjnego. Zdaniem rozmówcy „Porannego ringu” problem wykracza daleko poza spór o obsadę stanowisk w Trybunale. Dotyczy bowiem fundamentalnych zasad funkcjonowania państwa, w którym o działaniach instytucji powinno decydować prawo, a nie przewaga siłowa jednej ze stron politycznego konfliktu.
„Nie używa się siły do przejmowania konstytucyjnych instytucji”
W trakcie rozmowy poruszono również kwestię działań podjętych w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Prof. Grochmalski odniósł się do argumentów prawnych przywoływanych przez premiera Donalda Tuska, w tym do stanowiska Komisji Weneckiej.
Ekspert podkreślił, że niezależnie od sporów dotyczących legalności funkcjonowania TK, użycie siły przy przejmowaniu instytucji konstytucyjnych uważa za niedopuszczalne.
– Nie używa się siły do przejmowania konstytucyjnych instytucji. Powtarzam, użycie siły jest przekroczeniem takiego naprawdę granicznego punktu – stwierdził stanowczo.
Donald Tusk wie, jak rozwiązać konflikt wokół TK. Wskazał, co powinien zrobić Karol Nawrocki
Prof. Grochmalski poszedł jeszcze dalej, krytykując kierunek działań premiera.
– Stosowanie logiki Karola Schmidta, a więc człowieka, który uzasadnia istnienie III Rzeszy instrumentów prawnych do używania prawa do tworzenia państwa totalitarnego, uważam, że jest naprawdę niebezpieczną drogą, którą zmierza Donald Tusk – powiedział.
Czy naruszono nietykalność prezydenta Nawrockiego? Jednoznaczna odpowiedź profesora
W rozmowie pojawił się także wątek obecności prezydenta Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. Prowadząca zapytała prof. Grochmalskiego, czy podczas interwencji w TK doszło do naruszenia nietykalności cielesnej głowy państwa.
– Tak, oczywiście. Zostało to udokumentowane – odpowiedział.
Profesor nie przedstawił jednak w przytoczonym fragmencie rozmowy szczegółów dokumentacji, na którą się powołał.
USA postrzegają Polskę jako państwo niestabilne? Grochmalski alarmuje
Szczególnie niepokojące były wypowiedzi prof. Grochmalskiego dotyczące możliwych międzynarodowych konsekwencji konfliktu o Trybunał Konstytucyjny. Zdaniem eksperta wydarzenia w Polsce mogą negatywnie wpłynąć na ocenę naszego kraju przez Stany Zjednoczone, a nawet zagrozić planom dotyczącym stałej obecności amerykańskich wojsk.
– Powtarzam, jest to absolutnie sytuacja krytyczna. To podważa możliwość i prawdopodobieństwo powstania stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce – ostrzegł.
Dopytywany, dlaczego wewnętrzny konflikt polityczny miałby mieć tak poważne konsekwencje dla relacji polsko-amerykańskich, profesor odpowiedział:
– No ale jesteśmy państwem niestabilnym. Jesteśmy państwem, w którym siła decyduje o tym, co jest prawem, a nie prawo decyduje o istnieniu państwa. W związku z tym Stany Zjednoczone zaczęły postrzegać Polskę jako kraj o daleko idącej niestabilności –
W jego ocenie Amerykanie mogą odbierać wydarzenia wokół Trybunału jako sygnał poważnego osłabienia stabilności państwa.
– Jeśli mówię, że idziemy w tej chwili na ścianę, idziemy w tej chwili w stronę wojny domowej, no to zdajemy sobie sprawę, że Amerykanie postrzegają to jako elementy krytycznej sytuacji w Polsce – dodał.
Stała baza wojsk USA w Polsce zagrożona? Profesor krytykuje politykę rządu
Prof. Grochmalski zwrócił również uwagę na szerszy kontekst stosunków Polski ze Stanami Zjednoczonymi. Jego zdaniem działania i komunikaty przedstawicieli rządu mogą osłabiać relacje z najważniejszym sojusznikiem Polski, szczególnie w sytuacji rosnącego zagrożenia ze strony Rosji.
– Tak, ale pamiętajmy, że już mieliśmy do czynienia z absolutnie niejasnym komunikatem krytycznym ze strony rządu, ze strony premiera, bo z jednej strony rzeczywiście groźba nadchodzącej wojny, ale z drugiej strony na przykład publiczne wypowiedzi, że nie chcemy odbierać amerykańskich żołnierzy, czyli dystansowanie się wobec koncepcji budowy w Polsce stałej bazy amerykańskiej i cały szereg działań – mówił.
Profesor zarzucił rządzącym brak spójności w komunikowaniu kwestii bezpieczeństwa.
– To naprawdę ogromna ilość działań podważających nasze relacje z ze Stanami Zjednoczonymi – ocenił.