Lis wspomina swoje odejście z TVP w rozmowie z magazynem "Uroda życia". Widać, że ciężko jej po pożegnaniu z Telewizją Polską: - Wywalali mnie już z roboty zieloni, czerwoni; nie wiem, jaki kolor przypisać PiS-owi?- zastanawia się w rozmowie z magazynem dziennikarka, cytowane przez wpolityce.pl. I dodaje: - Może trzymajmy się ich klubowego niebieskiego. W każdym razie robi się z tego cała tęcza. Hanna Lis zauważyła też, że w Polsce zawsze media publiczne są powiązane z władzą: - W pracy już dawno powinnam była powiedzieć sobie: „Dziewczyno, daj sobie spokój, po co ci to?”. Przecież wszyscy wiemy, jak wygląda w Polsce telewizja publiczna, zawsze związana z jakąś partią, zawsze pilnująca jej interesów. A dla Lis to zbyt wiele do udźwignięcia: - Mój zawodowy kręgosłup nie jest za grosz elastyczny. Te wszystkie zwroty, kolejne zwolnienia, kryzysy, to bardzo niszczy, wypala w sensie emocjonalnym - przyznaje szczerze. A Wy żałujecie, że nie ma już Hanny Lis w TVP?
Zobacz: Kalita CHWALI Radio Maryja i mówi szczerze o Bogu i wierze