Grzegorz Braun pojawił się w prokuraturze. Nie otrzymał żadnych zarzutów

2026-02-17 12:40

Europoseł Grzegorz Braun we wtorkowe przedpołudnie (17 lutego 2026 roku) pojawił się w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. Miał on zeznawać w sprawie ataku na dr Gizelę Jagielską. - Jak mali ludzie nie są bezpieczni, to i duzi ludzie nie będą bezpieczni - mówił przed wejściem do budynku. Lider Konfederacji Korony Polskiej nie usłyszał jednak zarzutów, co niewątpliwie ucieszyło zebranych przed budynkiem jego zwolenników. Stało się tak, ponieważ wcześniej sam Braun złożył wniosek przeciwko prokuratorce, która miała prowadzić przesłuchanie.

  • Grzegorz Braun pojawił się we wrocławskiej prokuraturze.
  • Wbrew oczekiwaniu wielu jego przeciwników, nie otrzymał on jednak żadnych zarzutów.
  • Europoseł złożył wniosek, który zmienił wszystko.
  • Chodzi o sprawę lekarki Gizeli Jagielskiej.

We wtorek Grzegorz Braun, lider Konfederacji Korony Polskiej, pojawił się w prokuraturze, gdzie miał zostać przesłuchany w związku z zarzutami obejmującymi m.in. "bezprawne pozbawienie wolności lekarki Gizeli Jagielskiej w szpitalu w Oleśnicy", zniszczenie plakatów w Opolu oraz "namawianie w internecie do popełniania przestępstwa". Po krótkim pobycie w budynku prokuratury, Braun poinformował media, że nie usłyszał zarzutów. Prok. Karolina Stocka-Mycek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, wyjaśniła, że "przed rozpoczęciem przesłuchania Braun złożył wniosek o wyłączenie referenta tego śledztwa". Dodała, że zgodnie z przepisami prawa, "do czasu rozpoznania tego wniosku przez przełożonych prokurator nie może wykonywać czynności z daną osobą". W związku z powyższym, jak zaznaczyła prokurator Stocka-Mycek, Braunowi nie przedstawiono zarzutów, a "po rozpoznaniu wniosku, który złożył, zostanie wyznaczony nowy termin przesłuchania".

Zobacz: PILNE! 29-letni Polak szpiegował dla Putina! Zdradzono poruszające szczegóły!

Prokurator poinformowała również, że Braun miał usłyszeć zarzuty dotyczące sześciu czynów, z czego cztery dotyczą incydentu w oleśnickim szpitalu w kwietniu ubiegłego roku. Pozostałe dwa zarzuty, dołączone do tego śledztwa, dotyczą "zniszczenia plakatów w marcu 2025 r. w Opolu" oraz "namawiania w programie opublikowanym w internecie do popełniania przestępstw", co miało miejsce 14 grudnia 2023 r.

- Oczekuję, że równość wobec prawa będzie w Polsce szanowana. Nie ma równości wobec prawa, jeżeli ochrona prawna nie przysługuje najbardziej bezbronnym, najmniejszym, jeszcze nienarodzonym Polakom - mówił Braun przed przesłuchaniem.  - Jak mali ludzie nie są bezpieczni, to i duzi ludzie nie będą bezpieczny. (...) Prokuratura ściga i nęka wraz z policją tych, którzy działając w stanie wyższej konieczności starali się uniemożliwić seryjnemu mordercy kontynuowanie jego procederu - powiedział, po czym poinformował, że złożył do wrocławskiej prokuratury zawiadomienie na prokurator Karolinę Stocka-Mycek.

Sprawdź: MSWiA mówi o dywersji?! Pociąg z paliwem dla Ukrainy zatrzymany w Puławach

- Paręnaście minut temu złożyłem zawiadomienie do tutejszej prokuratury na panią prokurator, która nas tutaj sprowadza - przekazał polityk.- - Złożyłem poprzez biuro podawcze zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnieniu przestępstwa panią prokurator Karolinę Stocką-Mycek Pani prokurator jest w swoich działaniach i zaniechaniach wspólnikiem seryjnego mordercy (w ten sposób polityk określa lekarkę, która do niedawna była związana ze szpitalem w Oleśnicy - red.). (...) Spodziewanie się, że pani prokurator zachowa bezstronność po złożeniu na nią zawiadomienia byłoby naiwnością z mojej strony, dlatego też złożyłem również wniosek o wyłączenie jej z tego postępowania - oznajmił.

Kolejne zawiadomienie Braun złożył do Prokuratury Krajowej. Polityk chce, by warszawscy śledczy ponownie zbadali sprawę zabiegu wykonanego w kwietniu przez Jankowską. - Wczoraj w Warszawie złożyłem odpowiednie zawiadomienie do Prokuratury Krajowej, ponieważ jest to akt bezczelnego bezprawia - powiedział Braun.

Polityka SE Google News

Grzegorz Braun 16 kwietnia 2025 r. wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolożce Gizeli Jagielskiej, która przeprowadziła "indukcję asystolii płodu" (wbicie igły do serca z podaniem chlorku potasu). Jak mówił, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarka, relacjonując PAP, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.

W grudniu prokuratura umorzyła postępowanie sprawdzające, czy Jagielska dokonała nielegalnej aborcji. Śledczy nie dopatrzyli uchybień w pracy ginekolog.

Sonda
Co Twoim zdaniem najbardziej napędza wzrost poparcia dla ugrupowania Grzegorza Brauna?
POLACY NIE CHCĄ BRAUNA U WŁADZY. NAWROCKI ZIGNOROWANY W TVP, ATAK NA CZARZASTEGO | Miziołek & Olczyk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki