
Giertych o awanturze w Sejmie
Podczas środowych obrad Sejmu doszło do słownego starcia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Kaczyński mówił między innymi o śmierci Barbary Skrzypek, którą politycy PiS uważają za "ofiarę reżimu". Skrzypek zmarła trzy dni po przesłuchaniu w prokuraturze, w którym brał udział m.in. przedstawiciel kancelarii Giertycha.
Kaczyński nazwał posła KO "głównym sadystą" w kraju. Po chwili - gdy Giertych stanął przy mównicy - prezes PiS stanął koło niego i zaczął przeszkadzać. Giertych przekonywał Kaczyńskiego, aby ten mówił do niego "wuju".
Awanturę skomentował Roman Giertych w programie "Kropka nad i" - "To, co dzisiaj się wydarzyło, pokazuje, że Jarosław Kaczyński i cały obóz PiS jest przerażony sprawą "dwóch wież" - powiedział gość Moniki Olejnik w TVN24.
- " W tej sprawie klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej składa zawiadomienia. Przemawiałem jako poseł, jako funkcjonariusz publiczny. A tego typu zniewagi są w polskim prawie przestępstwem. Więc te osoby, które w ten sposób się zachowywały w parlamencie, muszą za to ponieść odpowiedzialność - powiedział Giertych.
Giertych: Kaczyński za chwilę będzie osobą podejrzaną
- " Dlatego, że oprócz wątku oszustwa, który wyszedł już dawno, (...), wyszła bardzo poważna historia, która będzie obciążała Jarosława Kaczyńskiego zarzutami z artykułu 231 paragraf 2, czyli przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Chodzi o kredyt, który Jarosław Kaczyński załatwił spółce swego powinowatego w państwowym banku" - stwierdził Giertych.
Odnosząc się ponowie do awantury z prezesem PiS, polityk stwierdził, że "Kaczyński wyglądał dzisiaj zupełnie nienormalnie, agresywnie". - Ja jeszcze czegoś takiego nie widziałem - przyznał.
Kaczyński nazwał mnie śmierdzielem, kanalią
Giertych został także zapytany o to, co Kaczyński mówił do niego, kiedy stał tuż obok niego na mównicy sejmowej. - "Wyzywał mnie, nazwał mnie śmierdzielem, kanalią i coś tam jeszcze powiedział". - Czyli powiedział: - Ty śmierdzielu, kanalio? - dopytywała prowadząca Monika Olejnik. - Tak, takich słów użył - potwierdził Giertych.
Polecany artykuł: