Gen. Polko skomentował wydarzenia w Wenezueli. "Rosja patrzy z zazdrością"

2026-01-03 15:31

Nocny atak na Wenezuelę, zakończony schwytaniem prezydenta Nicolasa Maduro przez siły amerykańskie, został oceniony przez byłego dowódcę GROM, gen. Romana Polko, jako przykład skutecznej operacji specjalnej. Polko podkreśla, że sukces ten wynikał z połączenia działań sił konwencjonalnych, wywiadu i jednostek specjalnych - elementów, których, jego zdaniem, zabrakło Rosji podczas inwazji na Ukrainę.

Atak na Wenezuelę. Biały.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Nocny widok na obszar przemysłowy przedstawia ciemne sylwetki budynków otoczonych płotami. Pośrodku kadru, ponad horyzontem, widać ciemny, rozmyty dym unoszący się w górę z jasnego, pomarańczowego źródła światła, prawdopodobnie z komina. Niebo jest granatowo-czarne, z delikatnym, jaśniejszym pasmem u horyzontu i kilkoma słabo widocznymi punktami świetlnymi, przypominającymi gwiazdy. Po lewej stronie dominuje budynek z jasnym, białym światłem bijącym z jego wnętrza, tworzącym rozświetloną poświatę za ogrodzeniem.
  • USA przeprowadziły operację w Wenezueli, zakończoną schwytaniem prezydenta Maduro.
  • Były dowódca GROM, gen. Roman Polko, ocenił ją jako przykład skutecznej operacji specjalnej.
  • Operacja ta kontrastuje z działaniami Rosji na Ukrainie, podkreślając znaczenie koordynacji i wywiadu.
  • Jakie kluczowe elementy zdecydowały o sukcesie Amerykanów? Dowiedz się więcej, czytając artykuł!

W sobotę 3 stycznia, około godziny 2 nad ranem czasu lokalnego (7:00 w Polsce), w stolicy Wenezueli słychać było eksplozje i nisko przelatujące maszyny. Prezydent USA Donald Trump ogłosił później, że Stany Zjednoczone przeprowadziły udany, zakrojony na szeroką skalę atak na Wenezuelę, w wyniku którego Maduro i jego żona Cilia Flores zostali pojmani i wywiezieni z kraju. Amerykańscy urzędnicy zasugerowali, że Maduro stanie przed sądem w USA. Stacja CBS poinformowała, że za schwytaniem Maduro stała elitarna jednostka operacji specjalnych armii Stanów Zjednoczonych – Delta Force (1st Special Forces Operational Detachment-Delta, 1st SFOD-D).

Ocena gen. Polko

Generał Roman Polko, były dowódca GROM, były zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz były p.o. szef BBN, w rozmowie z PAP stwierdził, że "Rosja patrzy z zazdrością, bo to była prawdziwa specjalna operacja wojskowa". Podkreślił, że siły konwencjonalne skutecznie odwróciły uwagę przeciwnika od rzeczywistych działań, a cała akcja została poprzedzona precyzyjnym rozpoznaniem wywiadowczym.

- Naprawdę przeprowadzono specjalną operację wojskową. Takie chirurgiczne działanie, które skończyło się sukcesem. W tej chwili szczegółów tak naprawdę nie znamy, ale widać, że zadziałało – podsumował gen. Polko.

Atak USA na Wenezuelę. Donald Trump: „Zdecydujemy, co dalej w Wenezueli”. Mówi o następcy Maduro [RELACJA NA ŻYWO]

Polko zwrócił uwagę, że przeprowadzenie tego typu akcji w obcym państwie wymaga posiadania na miejscu własnych ludzi, agentury oraz perfekcyjnego rozpoznania. Porównał to do skutecznych działań Izraela, który w ubiegłym roku przeprowadził precyzyjne ataki rakietowe na Iran. Generał podkreślił, że takie operacje planuje się miesiącami, a Amerykanie musieli ćwiczyć wiele wariantów planu.

- Rzeczywistość nigdy nie działa tak, jak najbardziej perfekcyjny plan. Myślę, że dlatego Putin przegrał swoją specjalną operację wojskową, przez brak samodzielnego, kreatywnego działania w imię jednej podjętej misji. Pełne zrozumienie misji, świetna koordynacja i komunikacja to są wszystko elementy dogrywane w armii amerykańskiej przez lata i które tutaj w tej sytuacji przyniosły owoc w postaci skutecznej realizacji tej misji – powiedział gen. Polko.

Kontrast z rosyjskimi działaniami na Ukrainie

Zdaniem generała, rosyjskie wojsko nie było w stanie przeprowadzić podobnych działań na Ukrainie w lutym 2022 roku z powodu braku odpowiedniej mentalności całej armii. Polko nawiązał do nieudanego desantu na lotnisko w Hostomelu pod Kijowem. Hostomel, gdzie znajduje się lotnisko koncernu Antonow, był kluczowym celem rosyjskiej inwazji w pierwszych dniach wojny, mającym umożliwić okrążenie Kijowa i przyjmowanie kolejnych oddziałów. Walki o Hostomel zakończyły się jednak dla Rosjan klęską.

- Rosja walczy mięsem armatnim i mimo że ten Specnaz jest reklamowany, który miał być wyjątkiem w tej armii, to on też nie jest w stanie skutecznie działać i realizować zadań – stwierdził Polko.

Dodał, że siły specjalne są jedynie jednym z elementów i potrzebują doskonałej informacji wywiadowczej, aktualizowanej nawet w trakcie działań, a także pełnego zrozumienia i wsparcia ze strony wojsk operacyjnych, konwencjonalnych.

Sonda
Śledzisz wydarzenia w Wenezueli?
2025_12_25_SE_Dudek_o_polityce Adrian Zandberg
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki