Kreml

i

Autor: "Super Express"

Galopujący Major: Polsce najbliżej do Rosji XIX wieku

2020-07-10 19:15

Jedną z najczęstszych historycznych analogii, którą co rusz spotykamy w polskiej publicystyce jest porównywanie Polski do Weimarskich Niemiec. Tymczasem porównywanie Polski do Niemiec w ogóle jest dość problematyczne. Niemcy to kraj etyki protestanckiej, historycznego rozdrobnienia dzielnicowego oraz rewolucji przemysłowej. Polska od Niemiec jest bardziej różna niż podobna. Za to Polsce o wiele bliżej do Rosji. A konkretnie do Rosji w drugiej połowie XIX wieku.

Właśnie wtedy w czasie rodzącego się nacjonalizmu na fali wojny krymskiej car Rosji postanowił uwłaszczyć chłopów. Jest to być może najważniejsze wydarzenie historyczne ostatnich 150 lat, którego wagę najbardziej czuć było zaraz po carskim dekrecie. Owszem, można było zrobić to lepiej, owszem nie było to sprawiedliwe, ale jednak jakoś nikt tego nie zrobił. Dopiero autokratyczny car. Czy nie przypomina to czegoś Państwu? Na przykład w związku z dyskusją o 500+ w Polsce? Car oczywiście ludu nie kochał, ale chciał mieć spokój. Lud dostał od cara nie tylko wolność, ale także cały pakiet łącznie z „opieką” silnej pięści samodzierżawia oraz strawą duchową kościoła będącego na usługach caratu. Czy to też czegoś Państwu nie przypomina? Na przykład tej agitacji w dzisiejszych kościołach? To z kolei postawiło rodzącą się wówczas Lewicę przed dramatycznym problemem, co zrobić z ludem, który pokochał swojego wybawiciela-oprawcę. Postanowiono iść w lud i nauczać o fałszywej świadomości klasowej. I tak się zrodził ruch narodnicki. Niestety lud rosyjski nie chciał słuchać narodników, albowiem carat umeblował im wyobraźnię a pop ją pokropił. Czy nie przypomina to Państwu, pewnych pomysłów, aby Lewica porzuciła swych wielkomiejskich wyborców i ruszyła w stronę klasy ludowej? Rozsadzana problemami przyspieszonej modernizacji i kapitalizmu Rosja, mimo uwłaszczenia przestawała sobie radzić. Zwłaszcza, że gdy modernizacja szybsza to i kraść można więcej. To właśnie wtedy uruchomiono pewne mechanizmy pogromów. W końcu samo słowo pogrom pochodzić ma właśnie z języka rosyjskiego. Żydowska mniejszość nadawała się znakomicie jako tworząca odmienność i w dodatku budująca zręby drobnego kapitalizmu. Dokonywano szczucia na Żydów, oficjalnie się tym z lekka brzydząc, ale puszczając oko do tych sił skrajnie prawicowych, które o wszystko obwiniały Żydów. Czy to znowu czegoś Państwu nie przypomina? Na przykład szczucia klasy ludowej na LGBT w Polsce? Kto nie rozumie historii, zmuszony jest ją powtarzać. Carat trwał jeszcze pół dekady aż się sam pod sobą zawalił. Dziś nie potrzeba rewolucji, żeby to zmienić. Dziś wystarczy głos w wyborach. A potem odzyskanie dumy, a może nawet Dumy państwowej.

 Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj