Dla wielu polityków Platformy sąsiedztwo byłego premiera Donalda Tuska byłoby nie lada okazją do towarzyskich spotkań czy partyjnych rozmów. Ale jak się okazuje nie dla szefowej rządu Ewy Kopacz. Mimo nalegań Biura Ochrony Rządu i sugestii współpracowników, w najbliższych dniach Kopacz będzie mieszkać nadal w sejmowym hotelu.
- Pani premier postanowiła poczekać na definitywną wyprowadzkę swojego poprzednika z ul. Parkowej. Ma to nastąpić ok. połowy listopada – mówi nam jeden z urzędników Kancelarii Premiera, współpracownik Ewy Kopacz. Co ciekawe, nowa szefowa rządu mogłaby z dnia dzień przenieść się do rządowej willi, bowiem willa, z której korzystali poprzedni premierzy, m.in. Jerzy Buzek (74 l.), Kazimierz Marcinkiewicz (55 l.) czy Jarosław Kaczyński stoi pusta. Właśnie specjalnie dla Ewy Kopacz opuścił ją Donald Tusk i przeniósł się kilka metrów dalej, do znacznie mniejszego i skromniejszego budynku. Kopacz jednak postawiła na swoim.
Zobacz też: Niesiołowski o sprawie Sikorskiego: Dziennikarska szczujnia robi nagonkę na Sikorskiego
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail