Ekspertka Tuska w centrum zamieszania. Ministerstwo sportu odcina się od dokumentu ze swoim logo

2026-08-20 19:32

Zaledwie trzy tygodnie temu Donald Tusk powierzył Barbarze Mróz-Gorgoń promocję marki Polska. Teraz głośno jest o jej wcześniejszym raporcie. Na dokumencie widnieje logo Ministerstwa Sportu i Turystyki, choć resort zapewnia, że go nie zamawiał i nie zgadzał się na użycie swojego znaku. Pojawiły się też pytania o AI.

Barbara Mróz - Gorgoń, Donald Tusk
Autor: Marysia Zawada/ Reporter
  • Raport "Polaków portret własny" nowej pełnomocniczki rządu, Barbary Mróz-Gorgoń, wywołał skandal, gdy Ministerstwo Sportu odcięło się od dokumentu z jego logo.
  • Jego jakość budzi poważne wątpliwości, z podejrzeniami o użycie AI i krytyką metodologii.
  • Dowiedz się, kto zapłacił za kontrowersyjne opracowanie i dlaczego resort wydał blisko 180 tys. zł na inne prace promujące Polskę.

Zaledwie trzy tygodnie temu Donald Tusk przedstawiał Barbarę Mróz-Gorgoń jako „najwybitniejszą w Polsce specjalistkę od kształtowania marki”. Profesor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu została pełnomocniczką rządu ds. promocji marki Polska w randze sekretarza stanu w KPRM. Teraz wokół jej wcześniejszej działalności zrobiło się głośno za sprawą raportu „Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska”. Sprawę opisała Wirtualna Polska.

Dokument wzbudził pytania z dwóch powodów. Po pierwsze, na jego okładce znalazło się logo Ministerstwa Sportu i Turystyki, choć resort twierdzi, że nie wyraził na to zgody i raport nie był częścią zawartej przez ministerstwo umowy. Po drugie, w internecie pojawiły się zarzuty dotyczące jakości opracowania i podejrzenia, że przy jego tworzeniu mogła zostać wykorzystana AI. Nie ma jednak dowodu przesądzającego, że raport został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Raport Barbary Mróz-Gorgoń wywołał burzę. Pojawił się wątek AI

Sprawę nagłośnił na platformie X Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego. Zwrócił uwagę m.in. na strukturę dokumentu, przypisy z pustymi polami, metodologię, źródła danych oraz nietypowe językowe wtrącenia. W jednym z fragmentów raportu znalazło się zdanie mieszające język polski i angielski: „To wskazuje na syndrom impostora na poziomie narodowym - despite rzeczywistych osiągnięć, brak wewnętrznego przekonania o swojej wartości”.

Meitz zakwestionował też niektóre zawarte w opracowaniu twierdzenia, w tym informację, że 95 proc. młodych Polaków mówi płynnie po angielsku. Jak podała WP, ekspert sprawdził dokument przy pomocy narzędzi służących do wykrywania treści generowanych przez AI. Miały one wskazać wynik od 81 do 91 proc.

Takich rezultatów nie można jednak traktować jako dowodu autorstwa AI. Same detektory sztucznej inteligencji mogą się mylić. Meitz również zastrzegł, że nie rozstrzyga, czy dokument został napisany przy użyciu AI. Krytykuje natomiast jego styl oraz metodologię.

Jako kierowniczka merytoryczna projektu i autorka raportu wskazana jest Barbara Mróz-Gorgoń. Przy opracowaniu dokumentu pracował zespół złożony z członków Stowarzyszenia Konferencje i Kongresy w Polsce oraz Fundacji Marka Polska Think Tank, której Mróz-Gorgoń jest prezeską.

Ministerstwo Sportu i Turystyki reaguje. „Informacja jest nieprawdziwa”

Największe zamieszanie wywołał jednak umieszczony na dokumencie logotyp resortu. Wirtualna Polska zwróciła się w tej sprawie zarówno do Ministerstwa Sportu i Turystyki, jak i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Według nieoficjalnych informacji WP w kręgach rządowych rozpoczęło się sprawdzanie, kto właściwie zapłacił za raport i czy do jego przygotowania wykorzystano publiczne pieniądze. Rozmówca portalu z KPRM określił całe zamieszanie mianem „komedii pomyłek”.

Oficjalne stanowisko ministerstwa jest natomiast jednoznaczne. Resort zaprzeczył, aby krążący w internecie raport był przedmiotem jego zamówienia lub realizacją umowy, której stroną było Ministerstwo Sportu i Turystyki. Co więcej, według resortu nikt nie występował o zgodę na wykorzystanie jego logotypu.

Do MSiT nie wpłynęła prośba o użycie logotypu, a informacja, że raport realizowany jest ze środków MSiT, jest nieprawdziwa – przekazało ministerstwo, cytowane przez WP.

Prawie 180 tys. zł z resortu. Ale nie za ten raport

W sprawie pojawia się jednak pokaźna kwota publicznych pieniędzy. I tu kluczowe jest rozróżnienie dwóch dokumentów. Ministerstwo Sportu i Turystyki rzeczywiście zawarło umowę dotyczącą prac nad marką Polska, ale według jego stanowiska nie była to umowa na raport, który obecnie krąży w sieci.

Resort podpisał umowę ze Stowarzyszeniem Konferencje i Kongresy w Polsce, wybranym po złożeniu oferty w konkursie. Zakres prac obejmował m.in. opracowanie „Strategii Marki Polska”, przeprowadzenie wywiadów pogłębionych i badań fokusowych, warsztaty Design Thinking, konferencję „Przyszłość Marki Polska”, warsztaty eksperckie oraz panele dyskusyjne.

Stowarzyszenie przedstawiło następnie sprawozdanie wraz z dowodami wykonania poszczególnych zadań. Ministerstwo rozliczyło umowę na dokładnie 179 738,19 zł. Resort podkreśla jednak, że kontrowersyjny „Polaków portret własny. Raport z badań DNA marki Polska” nie był częścią tej umowy i nie został przedłożony w ramach jej rozliczenia.

Według rozmówcy WP, Barbara Mróz-Gorgoń uczestniczyła w pracach nad projektem realizowanym dla ministerstwa wraz z innymi ekspertami, a część wykonanej wtedy pracy miała zostać później wykorzystana w jej własnym raporcie. Rozmówca portalu zapewnił jednocześnie, że za ten drugi dokument Mróz-Gorgoń nie otrzymała pieniędzy publicznych.

Skąd więc logo ministerstwa na okładce?

To właśnie pozostaje jednym z najważniejszych pytań całej sprawy. Skoro Ministerstwo Sportu i Turystyki twierdzi, że nie zamówiło raportu, nie finansowało go jako odrębnego opracowania i nie zgodziło się na wykorzystanie logotypu, dlaczego jego znak znalazł się na okładce? Między resortem a samym dokumentem pojawiają się dwa podmioty. To Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce, które zawarło umowę z ministerstwem, oraz Fundacja Marka Polska Think Tank kierowana przez Barbarę Mróz-Gorgoń.

Sebastian Meitz nie jest przekonany do przedstawionych wyjaśnień. Zwraca uwagę, że w samym raporcie znajduje się numer umowy zawartej z MSiT, a na jego okładce umieszczono logotypy ministerstwa i podmiotów zaangażowanych w projekt. Jego zdaniem sprawa wymaga więc dalszego wyjaśnienia. Meitz podnosi też zarzuty dotyczące metodologii. Jak powiedział WP, przekazał dokument ekspertom zajmującym się badaniami jakościowymi i ich wstępna ocena miała być krytyczna.

Express Biedrzyckiej | POLSKA MOŻE DECYDOWAĆ O LOSACH EUROPY! Prof. Kuisz: Polscy politycy NIE MOGĄ przegapić tej szansy!
QUIZ. Karol Nawrocki czy Donald Tusk? O którym z nich jest ta informacja?
Pytanie 1 z 10
Który z nich pierwszy będzie obchodzić urodziny w 2026 roku?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki