Wygląda na to, że wybory w najbliższą niedzielę, czyli 10 maja nie odbędą się. O problemach z ich przeprowadzeniem mówił m.in. wicepremier Jacek Sasin (51 l.). Zgodnie z przepisami, wybory mogłyby się odbyć jeszcze 17, lub 23 maja. Jednak według naszego sondażu, Polacy chcą przełożenia głosowania na późniejszych termin i są zdecydowanie przeciwni majowym wyborom w formie korespondencyjnej! Dlaczego? - Są w mojej ocenie dwie główne przyczyny takiego stanu. Elektorat PiS zawsze obawiał się fałszerstw wyborczych i boi się nadal, bo głosowanie korespondencyjne wszędzie na świecie budzi kontrowersje. Poza tym głosowanie to zawsze pewien rytuał dla całych rodzin – ocenia prof. Jarosława Flisa (53 l.) z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Trzecim powodem jest, zdaniem politologa, wciąż żywy strach przed koronawirusem. Oznacza to, że PiS podwójny ma problem: nie tylko niechęć opozycji, ale i zwykłych wyborców.
Badanie zrealizował Instytut Badań Pollster w dniach 30 kwietnia - 4 maja 2020 roku na próbie 1109 dorosłych Polaków.
Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj