Dziękował służbom, dwie godziny później mówi o niekompetencji. Morawiecki zmienił ton

Mateusz Morawiecki ostro skrytykował działania państwa po nocnym alarmie na Lubelszczyźnie. Były premier zarzucił rządowi brak sprawnej komunikacji z mieszkańcami i stwierdził, że podobnych problemów można było uniknąć.

Były premier Mateusz Morawiecki w okularach i garniturze. O jego krytyce działań państwa przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Super Express Mateusz Morawiecki
  • Mateusz Morawiecki, po nocnym alarmie na Lubelszczyźnie, najpierw dziękował służbom, by następnie ostro skrytykować rząd.
  • Były premier zarzucił władzom "rażącą niekompetencję" i chaos informacyjny w komunikacji z obywatelami, twierdząc, że państwo "nie zdało egzaminu".
  • Sprawdź, dlaczego Morawiecki tak radykalnie zmienił swoje stanowisko i jakie rozwiązania proponuje, aby uniknąć podobnych błędów w przyszłości!

Mateusz Morawiecki najpierw pozytywnie ocenił reakcję służb po nocnym alarmie na Lubelszczyźnie. Później jednak wyraźnie zaostrzył ton. Podczas konferencji prasowej w Sejmie były premier skrytykował sposób informowania mieszkańców o zagrożeniu. Podkreślał, że jego zarzuty dotyczą przede wszystkim komunikacji państwa, a nie samej pracy żołnierzy i funkcjonariuszy.

Naruszenie polskiej przestrzeni. Pilna reakcja Pałacu Prezydenckiego

Najpierw podziękowania, potem ostra krytyka

Morawiecki stwierdził, że nocne wydarzenia pokazały poważne braki w systemie przekazywania informacji obywatelom.

– Mieliśmy dzisiaj do czynienia z rażącą niekompetencją państwa polskiego i to taką niekompetencją, która była przez nas nie tylko przewidziana, ale jednocześnie zaproponowaliśmy rozwiązania – powiedział Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Sejmie.

Słowa byłego premiera zwracają uwagę, ponieważ wcześniej dziękował służbom za reakcję na zagrożenie. Na konferencji rozdzielił jednak działania wojska i funkcjonariuszy od sposobu komunikowania się państwa z mieszkańcami.

Morawiecki wskazuje na mObywatela

Były premier przypomniał propozycję Janusza Cieszyńskiego i Michała Dworczyka dotyczącą rozszerzenia funkcji aplikacji mObywatel.

– Janusz Cieszyński i Michał Dworczyk kilka miesięcy temu proponowali takie uzupełnienie aplikacji mObywatel, która rozwinięta została pięknie w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy, aby tego typu okoliczności, z jakimi mieliśmy do czynienia dzisiaj, były w odpowiedni sposób ogłaszane, informowane, tak żeby obywatele nie mieli poczucia chaosu – mówił dalej.

Według Morawieckiego podobne rozwiązanie pozwoliłoby szybciej przekazywać mieszkańcom informacje po uruchomieniu syren alarmowych.

„Państwo kompletnie nie zdało egzaminu”

Były premier zakończył wystąpienie mocnym zarzutem pod adresem obecnych władz.

– Tymczasem państwo kompletnie, po raz kolejny, nie zdało egzaminu – dodał.

W nocy na Lubelszczyźnie uruchomiono syreny alarmowe w związku z zagrożeniem przy granicy z Ukrainą. Mieszkańcy zwracali później uwagę na brak szybkich komunikatów wyjaśniających, co się dzieje i jak powinni się zachować.

Poniżej galeria zdjęć: Ogromny krater na Lubelszczyźnie. Mieszkańcy usłyszeli potężny huk, na miejscu pracują służby

Polityka SE Google News
Otoka-Frąckiewicz i prof. Wielomski: KACZYŃSKI WALCZY O KASĘ I PRZETRWANIE! | Super Ring
Sonda
Czy po uruchomieniu syren mieszkańcy powinni automatycznie otrzymywać alert na telefon?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki