Szokujące dane. Dwa miliony Polaków żyje w absolutnej biedzie

i

Autor: materiały prasowe

Dwa miliony emerytów w Polsce żyje w nędzy: "Oni po prostu umierają ..."

2018-07-24 6:30

Nie dość, że coraz więcej starszych osób klepie biedę, to skazywane są na samotne borykanie się z problemami życiowymi. NIK alarmuje, że polscy seniorzy pozostają bez opieki. Tylko 1 proc. z nich może liczyć na finansowaną przez gminę pomoc opiekunki w domu.

Kilkaset tysięcy seniorów żyje na granicy ubóstwa. A gdy do kłopotów finansowych dochodzą jeszcze zdrowotne, to zaczyna się istny dramat. Samotne schorowane osoby, którymi nikt się nie zajmuje, gdy np. po operacji wrócą ze szpitala do domu, to coraz częstsza rzeczywistość.

Na miejsce w domu pomocy społecznej czeka się średnio około roku, a uzyskanie pomocy pielęgniarki lub opiekunki środowiskowej dofinansowanej przez gminę także graniczy z cudem! Wiele samorządów nie oferuje seniorom usług opiekuńczych, choć ich zapewnienie jest ich obowiązkiem. Takie smutne wnioski płyną z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli.

NIK alarmuje, że tylko 1 proc. seniorów ma zapewnioną przez gminę opiekę w miejscu zamieszkania. Tymczasem osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji, potrzebujących takiej opieki jest już w Polsce ok. 2 mln. - To prawdziwy dramat starszych samotnych ludzi. W Polsce nie ma już rodzin wielopokoleniowych, dzieci rozpraszają się po świecie, pracują, a niesamodzielni starsi rodzice zostają sami. Często nie ma im nawet kto zrobić zakupów. Oni po prostu umierają w czterech ścianach – oburza się Stanisław Brzozowski, społeczny rzecznik osób starszych w Olsztynie. NIK apeluje, aby samorządy przeznaczały więcej pieniędzy na usługi opiekuńcze dla seniorów w ich domach, bo są najtańszą formą pomocy. Pobyt seniora w domu pomocy społecznej jest czterokrotnie droższy. A przypomnijmy, że zarówno PiS, jak i PO, od wielu lat tylko obiecują wsparcie najstarszym. - Miało być więcej pieniędzy, darmowe leki, domy seniora… A wyszło jak zwykle – załamują ręce emeryci.

– Obecnie rządzący obiecywali nam emerytom wiele, by tylko oddać na nich głos. Miały być wszystkie leki bezpłatne, obiecywano wyższa waloryzację, a ja dostałam 20 zł. Miały powstać ośrodki społeczne, mówiono też o zniesieniu podatku dla seniorów. Mnie żyje się gorzej, bo ceny żywności rosną nieporównywalnie do rewaloryzacji. Mam 740 zł netto emerytury. Jak żyć? Żeby nie pomoc dzieci już dawno umarła bym z głodu - komentuje Zalewska Antonika (72 l.) emerytka z Siedlec

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE