K.P. - W minionym tygodniu widzieliśmy taki pokaz ze strony prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który pokazał swoje zaplecze, swój sprzęt wojskowy, pokazał też technologie, które dzisiaj sprzedaje już do Arabii Saudyjskiej, do Emiratów Arabskich, cała Europa. Ukraina stała się takim najemnikiem europejskim. Mówi się o tym, że ma, być może, stanąć na czele struktur obronnych Europy. Jakie są pana opinie na ten temat?
A.B. - Od trzech i pół roku powtarzam, że Ukraina jest największym zagrożeniem dla Europy. I dokładnie staje się to na naszych oczach, o czym mówiłem. Ukraina nabywa potencjał, który nie nabywa żadne inne państwo w tym procesie, który dzisiaj się odbywa, czyli w projekcie wojennym. I technologicznie, i militarnie, i organizacyjnie staje się to najbardziej gotowe do podbijania innych państw. Powiedziałem, że Ukraina będzie zagrożeniem dla Europy a szczególnie dla Rzeczpospolitej. Byłem traktowany cały czas jak ktoś, kto powinien być odsądzony od czci i wiary.
K.P. - Co jest, lub co może być, realnym zagrożeniem?
A.B. - Pani redaktor. Proszę sobie wyobrazić, że dochodzi do władzy na Ukrainie ktoś kto ma postawę agresywną wobec Europy. Cisza w studiu jest. Bo zobaczy pani, czym innym jest, my zakładamy, widzimy świat w momencie kiedy widzimy jakoś polityka i jego działania. Tylko procesy w Ukrainie pokazały, że oni przepływają w różnych emocjach, w różnym okresie. Co będzie drodzy państwo, kiedy rozgoryczona będzie Ukraina po przegraniu wojny, bo prędzej czy później formalnie ta wojna zostanie zakończona. Rozgoryczony naród ukraiński i masę wojska, żołnierzy, którzy tam są po tym konflikcie bardzo agresywnych, bardzo niebezpiecznych. Cały system mafii, organizacje, które tam powstały. I teraz to ten twór stworzy nowe państwo ukraińskie. Proszę państwa, co będzie, jak zostanie przejęte przejęta władza przez kogoś, kto będzie miał agresywną postawę wobec sąsiadów. Ja, mówiąc o tym, że generujemy sobie niebezpieczeństwo przy granicy, nie analizowałem, jak się w Polsce przyzwyczaiło to robić, wypowiedzi bieżących polityków. Mnie to naprawdę nie interesuje. Ja zawsze zadaję pytanie, kto ten potencjał, który będzie zbudowany, kto nim będzie zarządzał i kto w czyich rękach będzie i w którym kierunku zostanie użyty. Bardzo rozwinięte metody dronowe, najbardziej zaawansowane. Bardzo rozwinięta armia, która tam parę tysięcy wojska przygotowana organizacyjnie do procesu realnej wojny. Gdyby nastąpiło uderzenie po przejęciu władzy przez X, pana X, Y, Z na Ukrainie, nastąpiłoby uderzenie na sąsiadów. Bez szans jesteśmy. Bez szans. Nie jesteśmy zorganizowani, jesteśmy naiwni, bo mamy takie przekonanie, że zagrożenia z tamtego kierunku nie będzie. Drodzy państwo robimy ogromny problem i ogromny błąd rozwojowy. Ja nie mówię przez to, że nie powinno się historycznie pomóc w określonych sytuacjach. Ja nie mówię, że nie powinno się podejmować określonych współpracy, ale brać pod uwagę scenariusze, które dzisiaj wydają się nam mało prawdopodobne.
K.P. - Unia Europejska przekazała Ukrainie ponad 12 milionów euro na realizację nowych programów na rzecz rozwoju rolnictwa i dostosowania ukraińskiej tego sektora rolnego do standardów unijnych. Ma to wspierać małe rodziny, gospodarstwa, zbliżać ukraińskie prawo rolne do norm Unii Europejskiej. Czy de facto Ukraina jest już w UE?
A.B. - To jest kłamstwo. Znaczy nie ma czegoś takiego jak małe ukraińskie gospodarstwa rolne. Drodzy państwo, na Ukrainie są wielkoobszarowe koncerny, których właścicielami są firmy nie tylko w Ukrainie, oligarchowie ukraińscy, ale i Holendrzy, Francuzi, Belgowie. To są Amerykanie, Niemcy, to są ogromne korporacje i te korporacje rozjadą nasze rolnictwo. Drodzy państwo, tam nawet sekundy nie będzie litości. Będziemy rozwaleni w momencie, kiedy Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej.