Dostał 300 zł za kradzież banerów Trzaskowskiego? Wyrok sądu zaskakuje, zapłaci fortunę

2026-04-03 20:27

Wybory to czas wzmożonej rywalizacji, ale także… niecodziennych zdarzeń. Czasem drobne przestępstwa urastają do rangi medialnych sensacji, zwłaszcza gdy dotyczą znanych polityków. Tak było w przypadku 33-latka z Ostrołęki, który postanowił „pożyczyć” sobie kilkadziesiąt banerów Rafała Trzaskowskiego. Sąd właśnie wydał prawomocny wyrok, a kwota, którą musi zapłacić, może przyprawić o zawrót głowy.

Ukradł banery wyborcze Rafała Trzaskowskiego. Zapadł wyrok

i

Autor: Adam Burakowski/ Reporter
  • Mieszkaniec Ostrołęki został skazany za kradzież banerów wyborczych kandydata na prezydenta.
  • Sprawca ukradł 30 banerów o wartości blisko 5 tysięcy złotych, część z nich później rozwiesił.
  • Choć twierdził, że działał na zlecenie, sąd wydał prawomocny wyrok, a sprawa rzekomego zleceniodawcy została umorzona.
  • Dowiedz się, jaką karę otrzymał i jakie były szczegóły tego nietypowego przestępstwa.

Co dokładnie się stało?

Sprawa ma swój początek w kwietniu 2025 roku. Tobiasz B., 33-letni mieszkaniec Ostrołęki, usłyszał wyrok za kradzież 30 banerów wyborczych kandydata na prezydenta Polski, Rafała Trzaskowskiego. Banery zostały skradzione w Ostrołęce.

Wyrok i szczegóły sprawy

9 marca 2026 roku Sąd Rejonowy w Ostrołęce skazał Tobiasza B. na grzywnę w wysokości 3,6 tys. zł. Dodatkowo sąd zobowiązał go do zapłaty odszkodowania pokrzywdzonemu komitetowi wyborczemu w kwocie 2 988,90 zł.

Wyrok sądu jest prawomocny. Zdarzenie miało miejsce 14 kwietnia 2025 roku tuż po godzinie 4:00 rano. Tobiasz B. wykorzystał własny samochód, podjechał do jednej z posesji przy Al. Wojska Polskiego w Ostrołęce i zerwał z ogrodzenia trzydzieści banerów wyborczych. Następnie umieścił je w swoim aucie.

Jak wyglądał przebieg kradzieży banerów wyborczych?

Po przejęciu banerów Tobiasz B. powiesił dwa z nich w pobliżu dworca PKS w Ostrołęce. Kolejne 28 sztuk mężczyzna pozostawił przy rampie naprawczej za garażami przy ul. Broniewskiego. Sąd ustalił, że ukradł banery o łącznej wartości 4,8 tys. zł.

Tobiasz B. nie zaprzeczał swojej winy i podczas postępowania przyznał, że dopuścił się zarzucanego mu czynu. Mężczyzna zeznał, że do kradzieży namówić miał go Andrzej M., oferując w zamian 300 zł.

Morawiecki zabrał głos w Wielki Piątek. Wspomniał o cierpieniu i nadziei

Oświadczenie drugiego mężczyzny

Andrzej M., 69-letni mieszkaniec Ostrołęki, podczas przesłuchania zaprzeczył, by znał sprawcę lub zlecał mu jakąkolwiek kradzież materiałów wyborczych. Sprawą jego udziału w wydarzeniach zajmowała się prokuratura w osobnym postępowaniu przygotowawczym.

Materiał dowodowy przeciwko Tobiaszowi B. pozwolił skierować do sądu 24 września 2025 roku wniosek o wydanie wyroku skazującego. Część akt dotyczących Andrzeja M. wyłączono do osobnego śledztwa, jednak zostało ono zakończone umorzeniem.

Poniżej galeria zdjęć: Rafał Trzaskowski i Radosław Sikorski na uroczystej gali po Konkursie Chopinowskim

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy kary za niszczenie i kradzież banerów wyborczych powinny być surowsze?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki