- Premier Donald Tusk oskarżył Zondacrypto o rosyjskie powiązania, finansowanie wydarzeń politycznych i promocję konkretnych sił politycznych w Polsce, wskazując na "rosyjską mafię" jako źródło finansowania oraz wypłaty dla fundacji Zbigniewa Ziobry i Pawła Wiplera.
- Założyciel Zondacrypto (wcześniej BitBay), Sylwester Suszek, zaginął w 2022 roku w niewyjaśnionych okolicznościach, a według prezesa Przemysława Krala, to on posiada dostęp do portfela z 4,5 tys. bitcoinów (ok. 330 mln dolarów), do których ani firma, ani obecny zarząd nie mają dostępu.
- Zondacrypto zmaga się z poważnymi problemami płynnościowymi, co potwierdzają doniesienia medialne o spadku rezerw bitcoinów o 99% i trudnościach z wypłatami dla klientów, a Prokuratura Krajowa bada sprawę w ramach prowadzonego już postępowania dotyczącego zaginięcia Sylwestra Suszka.
Donald Tusk, przed głosowaniem nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach, odniósł się do sprawy Zondacrypto, wskazując na jej "kilka wymiarów politycznych". Premier wskazał, że założyciel Zondacrypto "zaginął w tajemniczych okolicznościach, według przypuszczeń nie żyje".
- Zondacrypto powstała w dziwnych okolicznościach, a jej właściciel zaginął w niewyjaśniony sposób. W 2022 r. rozpoczęła się wielka kariera tej firmy za pieniądze rosyjskiej mafii. Taką informację dysponują nasze służby - mówił premier w Sejmie.
Tusk kontynuował, twierdząc, że "firma powiązana z rosyjskimi służbami stała się firmą, która finansuje wydarzenia polityczne i promuje bardzo konkretne siły polityczne w Polsce. To ta firma była głównym partnerem imprezy CPAC, która promowała obecnego prezydenta".
Premier wspomniał również o "wypłacie prawie 500 tys. zł dla fundacji pana Zbigniewa Ziobry – i to w trakcie, kiedy rozstrzygano o losach ustawy, która miała regulować rynek kryptowalut. Fundacja związana z panem Wiplerem również była beneficjentem środków pochodzących ze spółki związanej z Zondacrypto".
Problemy Zondacrypto
W mediach, w tym w money.pl, głośno jest o problemach Zondacrypto z wypłatami dla klientów. Prezes Zondy, Przemysław Kral, opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do części zarzutów.
Kral ujawnił adres portfela, na którym Zonda rzekomo trzyma 4,5 tys. bitcoinów o wartości około 330 mln dolarów. Zaznaczył jednak, że ani firma, ani on sam nie mają do tych środków dostępu. Według Krala, bitcoiny te posiada Sylwester Suszek, założyciel BitBay i wieloletni prezes, który zaginął w 2022 roku.
Dantejskie sceny w Sejmie! Posłowie PiS przynieśli wymowne banery, Trela nie wytrzymał
Według ustaleń money.pl i Wirtualnej Polski, Zondacrypto może mierzyć się z poważnymi problemami płynnościowymi. Analiza danych wskazuje, że rezerwy bitcoinów giełdy spadły aż o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają trudności z wypłatami, a część sponsorowanych przez spółkę klubów nie otrzymuje należnych środków. W tym samym czasie z platformy przetransferowano ponad 76 mln zł na inną giełdę.
- Prokuratorzy zbadają pojawiające się w mediach informacje dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy kryptowalutowej Zondacrypto - przekazano w komunikacie.
Sprawa będzie analizowana w ramach prowadzonego już postępowania przez śląski wydział Prokuratury Krajowej, które dotyczy zaginięcia Sylwestra Suszka. Zondacrypto z kolei odpiera zarzuty o problemy z płynnością i zapewnia o pełnej wypłacalności. Spółka twierdzi, że medialne doniesienia opierają się na błędnej analizie danych. Zarząd Zondacrypto deklaruje współpracę z organami państwa w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości.
W naszej galerii zobaczysz wizytę Donalda Tuska w Azji: