- Burzliwe obrady Sejmu: Mariusz Błaszczak z PiS wdał się w ostre spięcia z przedstawicielami rządu Donalda Tuska.
- Kulminacja nastąpiła podczas wystąpienia ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, który bezpośrednio zaatakował Błaszczaka.
- Doszło do przepychanki z ministrem Dariuszem Klimczakiem, co zmusiło Marszałka Sejmu do ogłoszenia przerwy.
Jeszcze przed kulminacyjnym momentem, na początku obrad, Mariusz Błaszczak wdał się w słowną potyczkę z Krzysztofem Paszykiem z Polskiego Stronnictwa Ludowego. Paszyk zarzucił Błaszczakowi i jego partii "kapitulację" w Parlamencie Europejskim w sprawie umowy z Mercosurem, wskazując na brak zaangażowania w debatę o rolnictwie.
- Chciałbym się zwrócić do pana przewodniczącego Błaszczaka, jako do byłego ministra obrony narodowej, ponieważ skapitulowaliście z waszą grupą polityczną w Parlamencie Europejskim w sprawie Mercosuru, której przewodniczącym jest pan Morawiecki, a podwładną pana premiera Morawieckiego jest pani Meloni. Skapitulowaliście, a wręcz bym powiedział — zdezertowaliście przed debatą o rolnictwie z PSL-em - mówił Krzysztof Paszyk.
Błaszczak odpowiedział, podchodząc do mównicy i określając wypowiedzi Paszyka jako "puste hasła", co zapowiadało dalsze napięcia w ciągu dnia.
Kulminacja awantury
Sytuacja zaostrzyła się po godzinie 10:30, gdy minister rolnictwa Stefan Krajewski wygłaszał przemówienie dotyczące protestów rolników sprzeciwiających się umowie z Mercosurem. W pewnym momencie minister Krajewski zwrócił się bezpośrednio do Mariusza Błaszczaka, co doprowadziło do gwałtownej reakcji posła PiS.
- Dziwicie się, że rolnicy wyszli zaprotestować? Moja rodzina została brutalnie zaatakowana. Ktoś wszedł na posesję i groził śmiercią. Proszę nie porównywać tego do strajków. Jedyne, na co was stać, to krzyk pana Błaszczaka jak przekupki na targu - grzmiał z mównicy szef resortu rolnictwa.
Fatalna wiadomość dla Donalda Tuska! Nie jest dobrze
W odpowiedzi Mariusz Błaszczak zerwał się z ławy poselskiej i zaczął przedzierać się do mikrofonu, krzycząc: „Nie mam możliwości, ale skorzystam z tego, złożymy wniosek o pana odwołanie. Pan powinien się podać honorowo do dymisji”.
Reakcja Sejmu
Gdy Mariusz Błaszczak wracał na swoje miejsce, drogę zagrodził mu minister infrastruktury Dariusz Klimczak z PSL. Między politykami doszło do ostrej wymiany zdań, a minister Klimczak złapał Błaszczaka za rękę, co niemal doprowadziło do szarpaniny.
Minister Krajewski, nawiązując do incydentu, rzucił z mównicy: „Pan Błaszczak dołączył właśnie do grona miękiszonów! Dziękuję bardzo”.
Wokół zgromadzili się inni posłowie z obu stron politycznej barykady, próbując załagodzić konflikt. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, aby uspokoić sytuację, zarządził minutę przerwy w obradach. Incydenty te podkreślają rosnące napięcie w polskiej polityce, szczególnie w kontekście bieżących protestów rolników i kontrowersji wokół umów handlowych.
W naszej galerii zobaczysz, jak lato spędzał Stefan Krajewski: