- Prokuratura Okręgowa w Gdańsku chce przesłuchać prezydenta Nawrockiego jako świadka w sprawie korzystania z apartamentu w Muzeum II Wojny Światowej.
- Sprawa dotyczy 116-metrowego apartamentu w hotelowej części muzeum, z którego Nawrocki miał korzystać przez około 200 dni, mimo że jego dom jest zaledwie 5 km dalej.
- Szacuje się, że koszt noclegów mógł wynieść około 25,6 tys. zł, a śledztwo dotyczy możliwego przekroczenia uprawnień przez dyrektorów muzeum.
- Nawrocki twierdzi, że korzystanie z apartamentu było uzasadnione obowiązkami służbowymi, w tym kwarantanną i udostępnianiem go naukowcom.
Prokuratura chce przesłuchać Karola Nawrockiego
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku planuje przesłuchać prezydenta RP Karola Nawrockiego w charakterze świadka. Sprawa dotyczy korzystania z apartamentów należących do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w czasie, gdy był on dyrektorem tej instytucji.
Śledczy wystąpili już do Kancelarii Prezydenta o wskazanie możliwego terminu przesłuchania.
Śledztwo ws. apartamentu w Muzeum
Sprawa dotyczy 116-metrowego apartamentu Deluxe znajdującego się w hotelowej części muzeum. Według medialnych ustaleń Karol Nawrocki miał korzystać z niego w latach 2018–2021, łącznie nawet przez około 200 dni.
Kontrowersje wzbudził fakt, że prywatny dom obecnego prezydenta znajduje się zaledwie około 5 km od muzeum. Szacuje się również, że koszt noclegów – nawet przy maksymalnej zniżce pracowniczej – mógł wynieść około 25,6 tys. zł.
Nawrocki: „nie mam sobie nic do zarzucenia”
Sam Karol Nawrocki już wcześniej odnosił się do sprawy i podkreślał, że korzystanie z apartamentu było uzasadnione obowiązkami służbowymi.
- „Fizycznie byłem tam dwa razy po 10 dni, gdy odbywałem kwarantannę [w trakcie pandemii koronawirusa - red.]. Wówczas (…) byłem zamknięty w tym mieszkaniu na miejscu, w muzeum. Każdego dnia dzięki temu mogłem podpisywać cały plik dokumentów, jakie zostawiano mi pod drzwiami”.
Jak dodawał, apartament bywał także udostępniany zagranicznym naukowcom odwiedzającym muzeum.
„Już później w muzeum gościło sporo naukowców z całego świata (…) kilka razy mogło się zdarzyć, że mieszkali oni w tym apartamencie, choć fizycznie był on zarezerwowany (…) na moje nazwisko”.
Analiza dokumentów i zeznań
Śledztwo w tej sprawie wszczęto w lutym 2025 roku. Dotyczy ono możliwego przekroczenia uprawnień przez dyrektorów Muzeum II Wojny Światowej w okresie od 18 października 2017 r. do czerwca 2024 r.
Prokuratura zabezpieczyła dokumenty dotyczące rezerwacji pokoi, korespondencję e-mailową oraz dane o płatnościach. Przesłuchano również świadków.
„Do prokuratury wpłynęła analiza kryminalna (…) Wnioski z analizy spowodowały konieczność przesłuchania uzupełniającego kilkunastu świadków” – przekazał prok. Mariusz Duszyński z gdańskiej prokuratury.
Zgodnie z konstytucją urzędujący prezydent może zostać przesłuchany jako świadek. Ewentualna odpowiedzialność karna głowy państwa jest jednak możliwa wyłącznie przed Trybunałem Stanu.