- Wojna na prawicy eskaluje: PiS ostro atakuje ludzi Mateusza Morawieckiego po kontrowersyjnym wyborze wicemarszałka Sejmu.
- Padają oskarżenia o "zdradę" i bycie "rozegranym jak dzieci", a PiS zapowiada polityczną marginalizację ugrupowania Rozwój Plus.
- Sprawdź, jak Rozwój Plus odpowiada na te zarzuty i co naprawdę kryje się za bezpardonową walką o prawicowy elektorat.
Emocje pomiędzy PiS a Rozwojem Plus wcale nie wygasły. Jak opisuje Interia.pl, kolejnym zapalnikiem w konflikcie dawnych partyjnych kolegów stał się wybór Marcina Horały na wicemarszałka Sejmu. Polityk ugrupowania Mateusza Morawieckiego zdobył stanowisko także dzięki głosom koalicji rządzącej, pokonując kandydata PiS Marcina Ociepę.
W partii Jarosława Kaczyńskiego wywołało to bardzo ostre reakcje. Jeden z rozmówców Interii przekonuje, że Rozwój Plus popełnił polityczny błąd, który będzie teraz wykorzystywany przeciwko ugrupowaniu Morawieckiego.
Dali się rozegrać jak dzieci. Teraz już na zawsze zostaną nie tylko zdrajcami PiS, ale i współpracownikami Tuska i Czarzastego. To się już od nich nie odklei – mówi polityk PiS.
Inny rozmówca portalu twierdzi, że celem kierownictwa PiS ma być polityczna marginalizacja Mateusza Morawieckiego i sprowadzenie poparcia dla jego ugrupowania do 2–3 proc. To jednak deklaracja anonimowego polityka, a nie przytoczony przez Interię wynik sondażu.
„Rozbił się na pierwszym drzewie”. Rozwój Plus odpowiada
Na tym mocne słowa się nie kończą. Jeden z polityków PiS porównał Mateusza Morawieckiego do kierowcy, który przez całe polityczne życie jechał z instruktorem, a kiedy został sam, „rozbił się na pierwszym drzewie”.
Ludzie byłego premiera odpowiadają równie ostro. Polityk Rozwoju Plus mówi Interii o „nienawiści kolegów z PiS do Mateusza” i przekonuje, że kolejne ataki na Morawieckiego zaczynają „trącić groteską”. W jego wypowiedzi padają też określenia o „szaleństwie i wariactwie”.
Jednocześnie Rozwój Plus zamierza wykorzystać wybór Horały do budowania własnej pozycji. Politycy ugrupowania przekonują, że nowy wicemarszałek ma być aktywny, zgłaszać inicjatywy i pokazywać, że partia potrafi działać, a nie tylko uczestniczyć w politycznych sporach.
W PiS już mówią: „Będą powroty”
Najmocniej brzmi jednak zapowiedź dotycząca przyszłości ludzi Morawieckiego. Jeden z polityków PiS twierdzi w rozmowie z Interią, że nastroje w Rozwoju Plus mają być dalekie od idealnych i część jego działaczy może zacząć żałować odejścia.
Do niektórych zaczyna docierać, że popełnili błąd. Będą powroty – prognozuje rozmówca portalu.
Rozwój Plus odrzuca taką narrację. Politycy związani z Mateuszem Morawieckim podkreślają, że ugrupowanie dopiero buduje struktury i porządkuje sposób działania. – A jeśli koledzy z PiS nas lekceważą, to niech lekceważą. My robimy swoje – odpowiada jeden z nich.
Spór o stanowisko wicemarszałka pokazał więc, że rozłam nie zakończył konfliktu między dawnymi partyjnymi kolegami. PiS i Rozwój Plus rywalizują dziś nie tylko o polityczne stanowiska, ale przede wszystkim o wyborców po prawej stronie sceny politycznej.