Czarzasty z mocnym apelem na święta. Poszło o małżeństwa zawarte za granicą

2026-04-03 17:00

Włodzimierz Czarzasty opublikował wielkanocne nagranie, ale obok świątecznych życzeń pojawił się w nim wyraźny polityczny apel. Lider Lewicy zażądał zgody koalicjantów na to, by w Polsce uznawane były małżeństwa zawarte za granicą. Padła też jasna deklaracja, że jego środowisko będzie o to dalej walczyć.

Czarzasty zaprosił Olbrychskiego z żoną do ważnej akcji

i

Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express Czarzasty zaprosił Olbrychskiego z żoną do ważnej akcji
  • Włodzimierz Czarzasty złożył wielkanocne życzenia, jednocześnie stawiając polityczne żądania koalicjantom.
  • Lider Lewicy domaga się uznawania w Polsce małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.
  • Jakie są szanse na realizację postulatów Lewicy? Sprawdź, dlaczego ta sprawa budzi tyle emocji.

Świąteczne życzenia i od razu polityczny postulat

W nagraniu opublikowanym na platformie X Włodzimierz Czarzasty zaczął od wielkanocnych życzeń i słów o szczęściu rodzin. Szybko przeszedł jednak do sprawy, która od miesięcy budzi emocje w polityce i dzieli także samą koalicję rządzącą.

– Idą święta wielkanocne. Chciałbym, żeby wszystkie rodziny były szczęśliwe i mam takie marzenie, które kieruję do swoich koalicjantów. Zgódźcie się na to, żeby ludzie, którzy biorą śluby za granicą, to żeby te małżeństwa były uznawane w Polsce – powiedział Czarzasty.

To wyraźny sygnał, że Lewica nie zamierza odpuszczać tematu i chce wykorzystać także świąteczny czas, by przypomnieć o swoich postulatach światopoglądowych.

Czarzasty wskazał na Gawkowskiego i ZUS

Lider Lewicy nie poprzestał na samym apelu. W nagraniu przekonywał, że jego formacja jest gotowa wykonać swoją część pracy i wymienił konkretne nazwiska.

– My jako Lewica wszystko w tej sprawie zrobimy. Krzysztof Gawkowski, wicepremier, wszystko podpisze. Gajewski wszystko wprowadzi w ZUS-ie. Nasi prezydenci miast wszystko pozatwierdzają i wprowadzą to w życie. Właściwie potrzebna jest wasza zgoda – mówił.

Te słowa wpisują się w szerszy spór o to, jak daleko rządząca koalicja jest gotowa pójść w sprawach dotyczących związków i małżeństw jednopłciowych. Szczególnie że po wyroku NSA z 20 marca temat przestał być wyłącznie politycznym postulatem, a zaczął mieć również bardzo konkretny wymiar prawny i administracyjny.

„Będziemy o to walczyć”

W końcówce nagrania Czarzasty próbował nadać całej sprawie bardziej emocjonalny i uniwersalny ton. Podkreślał, że chodzi nie o polityków, lecz o ludzi, którzy chcą normalnie żyć i mieć takie same prawa jak inni.

Donald Tusk złożył Polakom wielkanocne życzenia. Wymowne! Czego życzy premier?

– Będziemy o to walczyć. Tak naprawdę nie o siebie, tak naprawdę o ludzi, którzy tak samo jak wy i my mają prawo do szczęścia. Wszystkiego, wszystkiego najlepszego życzę – powiedział.

To właśnie ten fragment może najmocniej wybrzmieć w odbiorze społecznym. Z jednej strony mamy świąteczne życzenia, z drugiej bardzo czytelny nacisk na koalicjantów, by zgodzili się na rozwiązanie, które dla Lewicy jest jednym z symbolicznych testów wiarygodności całego obozu władzy.

Sprawa wraca w wyjątkowym momencie

Temat wraca nieprzypadkowo właśnie teraz. 20 marca 2026 r. NSA orzekł, że polski urząd powinien uznać małżeństwo jednopłciowe zawarte za granicą, a ministra Katarzyna Kotula mówiła potem, że to „krok w kierunku pełnej równości”, choć jeszcze nie oznacza pełnej zmiany systemowej. Kilka dni później Lewica informowała też o ruchu w sprawie świadczeń z ZUS.

W praktyce oznacza to, że świąteczne nagranie Czarzastego nie było tylko serdecznym gestem do wyborców. To także mocny polityczny komunikat wysłany do partnerów w rządzie: Lewica chce decyzji, a nie dalszego odkładania sprawy.

Polityka SE Google News
Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy Polska powinna uznawać małżeństwa zawarte za granicą?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki