- Czworo nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowania przed notariuszem w Sejmie, powołując się na brak reakcji ze strony prezydenta Karola Nawrockiego, co wywołało ostrą krytykę Kancelarii Prezydenta, która uznała to za "świadome i jawne naruszenie prawa".
- Włodzimierz Czarzasty, zapytany o "alternatywne ślubowania", ironicznie nawiązał do hipotetycznej sytuacji Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, sugerując, że może odmówić przyjęcia ich ślubowania, podobnie jak prezydent, co spotkało się z natychmiastową reakcją dziennikarza i dyrektora Biura Obsługi Medialnej Sejmu.
- Premier Donald Tusk skrytykował postawę prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu "abdykację" w sprawie odnowy Trybunału Konstytucyjnego, a byli prezesi TK tłumaczyli, że uroczystość w Sejmie była realizacją obowiązku konstytucyjnego w obliczu "złamania zwyczaju" przez prezydenta.
Dziennikarz telewizji Wolność TV zapytał Włodzimierza Czarzastego, czy koalicja planuje "jeszcze jakieś alternatywne ślubowania w innych instytucjach" oraz czy takie działania zakończą się na Trybunale Konstytucyjnym. Marszałek Sejmu odpowiedział, nawiązując do hipotetycznej sytuacji Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego.
- Proszę pana, rozważałem właśnie ostatnio taką sytuację. Bo jeżeli pan Romanowski i Ziobro przestaną być posłami, to wtedy PiS zgłosi dwie osoby na ich miejsce i będzie trzeba przyjąć ich ślubowanie. Więc poinformuję pana tak jak prezydent, czy przyjmę, czy nie przyjmę – powiedział polityk.
Chwilę później polityk Lewicy zwrócił się bezpośrednio do reportera, kpiąc z jego reakcji na te słowa.
- Podoba się panu ta odpowiedź? Bo widzę, że pan smutek jakiś złapał na twarzy. Uuu, to straszna sprawa – ironizował.
Wymianę zdań natychmiast przerwał dyrektor Biura Obsługi Medialnej Sejmu, Lech Sołtys, prosząc o "kolejne poważne pytania".
Kontekst wydarzeń
Dyskusja dotyczyła wydarzeń z ubiegłego czwartku, kiedy to Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska złożyli ślubowania w Sejmie. Powołali się na brak reakcji ze strony prezydenta, który nie wyznaczył terminu ślubowania w Pałacu Prezydenckim. W uroczystości uczestniczyli również Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska (od których prezydent odebrał ślubowanie w Pałacu w zeszłym tygodniu). Wygłosili oni w ramach solidarności jedynie rotę zapisaną w ustawie.
Kwaśniewski ruszył z odsieczą Czarzastemu. Co na to ambasador USA?
Decyzja sędziów o złożeniu ślubowania bez obecności Karola Nawrockiego spotkała się z ostrą reakcją Kancelarii Prezydenta RP. Szef KPRP, Zbigniew Bogucki, wydał oświadczenie, w którym ocenił takie działania jako „świadome i jawne naruszenie prawa”.
Argumenty obu stron
Według Kancelarii Prezydenta, jedynym organem, wobec którego można złożyć ślubowanie, jest prezydent.
- Podejmowanie prób zastąpienia ustawowej procedury inną formą musi zostać ocenione jako odmowa podporządkowania się obowiązującemu prawu – stwierdził Bogucki.
Zaznaczył również, że zgodnie z przepisami odmowa złożenia ślubowania jest w świetle prawa równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego TK. Do sprawy odniósł się również premier Donald Tusk, który na platformie X skrytykował postawę prezydenta.
- W interesie kryptowalutowych firm prezydent Karol Nawrocki walczył jak lew, a w sprawie odnowy Trybunału Konstytucyjnego abdykował. Coraz gorzej to wygląda – ocenił szef rządu.
Byli prezesi TK, w tym Jerzy Stępień i Bohdan Zdziennicki, którzy byli obecni w czwartek w Sejmie, tłumaczyli, że uroczystość ta była formą realizacji obowiązku konstytucyjnego. Podkreślili, że prezydent zdecydował się „złamać zwyczaj” i nie zaprosić wszystkich kandydatów na ceremonię ślubowania.
W naszej galerii zobaczysz, jak Włodzimierz Czarzasty robi budki dla ptaków: