- Wpis ambasady Izraela o pośle Berkowiczu wywołał burzę.
- Ambasada żąda "szybkich działań" wobec posła, który użył nazistowskich symboli.
- Marszałek Czarzasty odpowiada, że polscy politycy nie są "przedmiotem" nacisków.
- Sprawdź, jak polskie władze zareagowały na gest Berkowicza i co na to ambasada!
Skandaliczny gest Berkowicza w Sejmie
Cała sprawa zaczęła się od wystąpienia Konrada Berkowicza podczas obrad Sejmu. Poseł Konfederacji, odnosząc się do działań Izraela na Bliskim Wschodzie, oskarżył to państwo o ludobójstwo i nazwał je „nową III Rzeszą”. W trakcie wystąpienia rozwinął też przerobioną flagę Izraela, na której zamiast Gwiazdy Dawida widniała swastyka. To właśnie ten gest wywołał falę reakcji politycznych i dyplomatycznych.
Poznajesz? Wielka przemiana Donalda Tuska, od hipisa do męża stanu [DUŻO ZDJĘĆ]
Ambasada Izraela zażądała „szybkich działań”
We wtorek do sprawy wróciła ambasada Izraela w Polsce. W opublikowanym wpisie stwierdzono, że polski poseł ma „wątpliwą przeszłość”, która obejmuje publiczne poparcie dla nazizmu. Placówka napisała też, że „dla takiej osoby nie ma miejsca w parlamencie demokratycznej Polski” i oczekuje od polskich władz „zdecydowanych i szybkich działań”. Do wpisu dołączono zdjęcie Berkowicza z przeszłości.
Na ten wpis odpowiedział sam polityk Konfederacji. Berkowicz napisał: „Nie Wy będziecie decydować, kto może zasiadać w polskim parlamencie, a kto nie. Nazistami są władze Waszego państwa na czele z Waszym premierem, zbrodniarzem Netanjahu. Życzę sobie i wszystkim, by jeszcze więcej Polaków dostrzegło Wasze zbrodnie. Zrobię wszystko, by tak się stało”.
Czarzasty: „Rekomenduję większy rozsądek”
Do sprawy odniósł się w środę Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu w mocnych słowach skrytykował publiczne naciski ze strony zagranicznej placówki dyplomatycznej.
– Krytykuję jakiekolwiek i rekomenduję większy rozsądek placówek dyplomatycznych, które chciałyby ingerować w prace polskich polityków. Bo Polska jest tutaj, a polscy politycy są podmiotem, a nie przedmiotem w rękach jakiegokolwiek innego państwa bądź jakiejkolwiek innej ambasady innego państwa – powiedział marszałek.
To najmocniejszy polityczny komentarz po wpisie izraelskiej placówki. Czarzasty wyraźnie oddzielił ocenę zachowania Berkowicza od prawa obcej ambasady do publicznego wywierania presji na polskie instytucje. W praktyce wysłał dwa sygnały jednocześnie: że gest Berkowicza był niedopuszczalny, ale też że o konsekwencjach wobec polskiego posła nie będzie decydować żadna ambasada.
Marszałek przypomniał o karze dla Berkowicza
Włodzimierz Czarzasty podkreślił też, że sprawa konsekwencji wobec posła Konfederacji została już rozstrzygnięta przez Prezydium Sejmu.
– Prezydium Sejmu podjęło decyzję w sprawie ukarania pana Berkowicza – powiedział.– Dzisiaj podpisałem tę decyzję, bo tam poza decyzją trzeba przelać na papier uzasadnienie i podpisać, dzisiaj to zostało zrobione – dodał.– Pan Berkowicz dostał karę przede wszystkim za to, że użył nazistowskich znaków na sali sejmowej – przekazał marszałek.
– Rekomenduję większy rozsądek placówek dyplomatycznych, które chciałyby ingerować w prace polskich polityków. Bo Polska jest tutaj, a polscy politycy są podmiotem, a nie przedmiotem w rękach jakiegokolwiek innego państwa bądź jakiejkolwiek innej ambasady innego państwa — dodał.
Chodzi o najwyższą karę, jaką może nałożyć Prezydium Sejmu w takim trybie, czyli obniżenie uposażenia posła o połowę przez trzy miesiące. To oznacza, że Sejm zareagował formalnie jeszcze zanim ambasada Izraela opublikowała swój głośny wpis.
Spór już nie tylko o Berkowicza
Dzisiejsza burza pokazuje, że sprawa dawno przestała dotyczyć wyłącznie samego wystąpienia Berkowicza. Teraz chodzi już także o granice dyplomatycznej ingerencji i o pytanie, kto ma prawo publicznie domagać się działań wobec polskich parlamentarzystów. Z jednej strony padł skandaliczny gest z użyciem nazistowskiej symboliki, z drugiej – równie mocno wybrzmiała odpowiedź Czarzastego, że polscy politycy nie są „przedmiotem” w rękach żadnego innego państwa.
Poniżej galeria zdjęć: Czarzasty w Zaleszanach