- Włodzimierz Czarzasty ostro skrytykował spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem przed wyborami na Węgrzech, uznając je za strategiczny błąd.
- Marszałek Sejmu ocenił, że poparcie Nawrockiego dla Orbana było "kompromitacją" i "zrobił z siebie idiotę".
- Czarzasty podkreślił, że brak właściwej oceny sytuacji politycznej na Węgrzech może mieć negatywne konsekwencje wizerunkowe dla Polski.
- Według marszałka, działania prezydenta osłabiają pozycję Polski na arenie międzynarodowej i pogłębiają napięcia z partnerami europejskimi.
Czarzasty o Nawrockim i wyborach na Węgrzech
Po wyborach parlamentarnych na Węgrzech, w których zwycięstwo odniosła partia TISZA, głos w sprawie zabrał Włodzimierz Czarzasty. W programie „Graffiti” na antenie Polsatu News odniósł się do wcześniejszego spotkania Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem, poddając je ostrej krytyce.
Marszałek Sejmu podkreślił, że decyzja prezydenta o wsparciu węgierskiego lidera była nietrafiona w kontekście zmieniającej się sytuacji politycznej. Jego zdaniem brak właściwej oceny nastrojów społecznych i politycznych na Węgrzech może mieć konsekwencje wizerunkowe dla Polski.
„Zrobił z siebie idiotę” – mocne słowa Czarzastego
W trakcie rozmowy padły wyjątkowo ostre sformułowania pod adresem prezydenta Nawrockiego.
„Pan prezydent w naszym imieniu, bo jest prezydentem Polski, po prostu zrobił z siebie idiotę. Wszyscy wiedzieli, jak Węgrzy pod przewodnictwem Orbana sypali piach w tryby całej Unii Europejskiej, jak nienawidzili Polski, jak kochali Putina. Jak można w związku z tym, starając się być poważnym politykiem, mówię o panu prezydencie Nawrockim, jechać na dwa tygodnie przed wyborami i przegrać tak sromotnie?”
Czarzasty zaznaczył, że poparcie dla Orbana było błędem strategicznym i politycznym.
„Jak można po prostu poprzeć człowieka, o którym Węgrzy myślą to, co myślą? To jest kompromitacja. Nie obrażam pana Nawrockiego, to opisuje stan jego postępowania” – dodał.
Polityka zagraniczna i relacje z Unią Europejską
Według marszałka Sejmu działania prezydenta wpisują się w określoną wizję polityki międzynarodowej. Czarzasty wskazał, że Nawrocki i Orban prezentują podobne podejście do Unii Europejskiej oraz relacji z Rosją.
„Ja się za to wstydzę. Każdy Polak w tej chwili się wstydzi za to, że prezydent Polski po prostu jeździ do najbliższego przyjaciela Putina. Mało tego, ten najbliższy przyjaciel Putina w sposób kompromitujący traci władzę i cała jego polityka kilku ostatnich lat była kompromitująca. To jak to inaczej nazwać?” – podkreślił.
W jego ocenie taka linia polityczna może osłabiać pozycję Polski na arenie międzynarodowej i pogłębiać napięcia w relacjach z partnerami europejskimi.