Czarnek straszy „piątką Tuska”. Padły słowa o nędzy, bezrobociu i emeryturach

Przemysław Czarnek przedstawił na konferencji prasowej własną „piątkę Tuska”. Polityk PiS przekonywał, że sytuacja finansów publicznych może prowadzić do podwyżek podatków, ograniczenia programów społecznych i inwestycji. To polityczna ocena przedstawiona przez wiceprezesa PiS.

Przemysław Czarnek mówi do mikrofonu, a obok niego stoi Donald Tusk. O tzw. piątce Tuska przeczytasz na SE Polityka.
Autor: Sebastian Wielechowski/Super Express, Art Service/Super Express Donald Tusk, Przemysław Czarnek
  • Przemysław Czarnek zaprezentował swoją "piątkę Tuska", przedstawiając ostrą wizję konsekwencji obecnej polityki rządu dla finansów publicznych.
  • Były minister PiS prognozuje radykalne podwyżki podatków, ograniczenie programów społecznych oraz zahamowanie inwestycji, co ma prowadzić do nędzy i bezrobocia.
  • Odkryj, jakie konkretnie zagrożenia wymienia Czarnek i czy jego polityczne prognozy mogą realnie wpłynąć na Twoją sytuację ekonomiczną.

Przemysław Czarnek mocno zaatakował rząd Donalda Tuska. Podczas konferencji prasowej przedstawił zestaw pięciu konsekwencji, które – jego zdaniem – mogą wynikać z obecnej polityki finansowej rządu.

Polityk PiS nazwał je „piątką Tuska”.

– To co się stało wczoraj na Radzie Ministrów, to co już wiemy po strategii rządu na kolejne lata, to co wiemy już po danych dotyczących finansów publicznych, deficytu, […] prowadzi nas do sformułowania bardzo prostej piątki Tuska - nowy program Koalicji Obywatelskiej – powiedział Czarnek.

Czarnek wylicza pięć punktów

Wiceprezes PiS przekonywał, że pierwszym z zagrożeń mają być podwyżki podatków. Krytykował przy tym rozwiązania podatkowe omawiane przez rząd i zestawiał je z propozycjami swojej partii.

– Jeśli nic się nie zmieni, a rząd nie zamierza nic zmieniać, to ta nowa piątka Tuska to radykalna podwyżka podatków – mówił.

Czarnek wymienił także ograniczenie programów społecznych, brak wzrostu wynagrodzeń w budżetówce, ograniczenie waloryzacji rent i emerytur oraz zahamowanie inwestycji państwowych i samorządowych.

– No i oczywiście to, co jest najgorsze: zahamowanie wszelkich inwestycji państwowych i samorządowych, czyli nędza i bezrobocie – stwierdził.

Są to polityczne prognozy i oceny przedstawione przez polityka PiS, a nie przesądzone skutki obowiązujących rozwiązań.

Czarnek o szerokiej koalicji prawicy

Podczas tej samej konferencji Czarnek odniósł się także do możliwej współpracy ugrupowań prawicowych. Jak przekonywał, Jarosław Kaczyński opowiada się za jak najszerszym porozumieniem po tej stronie sceny politycznej.

– Prezes Jarosław Kaczyński [...] mówi otwarcie: im szersza lista prawicy, tym lepiej, im większa koalicja prawicowa, tym lepiej. Tylko mam wrażenie, że inne ugrupowania prawicowe mają inne poglądy na ten temat – powiedział.

Dzień wcześniej Czarnek mówił również o rozmowach z czterema osobami związanymi z Rozwojem Plus, które miałyby rozważać powrót do PiS.

„Polska nie jest na wojnie”

Wiceprezes PiS skrytykował też sposób wysyłania alertów dotyczących rosyjskich ataków na Ukrainę. Jego zdaniem mieszkańcy Lubelszczyzny dostają ich zbyt wiele.

– Mieszkańcy Lubelszczyzny nie mogą otrzymywać kilka razy dziennie informacji, że jest atak na Ukrainę, bo jak będzie atak na Polskę, to przestaną w ogóle czytać te alerty. Już przestali czytać – powiedział.

Czarnek podkreślał, że jego zdaniem komunikaty powinny być formułowane w taki sposób, by odbiorcy nie przestali reagować na rzeczywiste zagrożenie dla Polski.

Express Biedrzyckiej - WSTĘP
Sonda
Czy Przemysław Czarnek powinien wycofać się ze swoich słów?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki