- Hospitalizacja Jarosława Kaczyńskiego z powodu infekcji wywołała spekulacje na temat przyszłości PiS i ewentualnej politycznej emerytury prezesa.
- Tomasz Sekielski uważa, że w partii panuje "bezkrólewie" i nie ma konkretnej osoby, która mogłaby zastąpić Kaczyńskiego, co w przyszłości może doprowadzić do "wojny domowej".
- Mimo spekulacji, Kaczyński wciąż ma mocną pozycję w partii i nikt nie odważy się z nim konkurować, ale w PiS zdają sobie sprawę, że jego czas jako lidera może się skończyć w niedalekiej przyszłości.
W ostatnim czasie Jarosław Kaczyński był hospitalizowany z powodu infekcji. Choć polityk wyszedł już ze szpitala, ta sytuacja sprawiła, że wiele osób zaczęło się zastanawiać nad przyszłością PiS, jeśli prezes postanowi udać się na polityczną emeryturę. Był to także jeden z tematów w "Expressie Biedrzyckiej", gdzie Kamila Biedrzycka rozmawiała z dziennikarzem Tomaszem Sekielskim. Zapytany, jaka jego zdaniem panuje atmosfera w tej partii, odparł bez wahania.
- Myślę, że jest rodzaj bezkrólewia. [...] Może się okazać, że właśnie ze względów zdrowotnych nie będzie mógł kierować partią to są realne obawy, które tam są. Zegar tyka, nie stajemy się młodsi - stwierdził.
Według dziennikarza największym problemem PiS jest brak konkretnej osoby, która mogłaby zastąpić Jarosława Kaczyńskiego i stanąć na czele partii, choć nie brakuje spekulacji na ten temat.
- Nie ma przygotowanej sukcesji. Jakieś wewnętrzne decyzje oczywiście są, jak prezes jest chory pewnie któryś z wiceprezesów z automatu przejmuje pewne obowiązki, żeby podpisywać dokumenty czy podejmować decyzje codzienne. Natomiast nie ma przygotowanej sukcesji. [...] To samo dotyczy KO - ocenił Tomasz Sekielski.
Jednocześnie gość "Expressu Biedrzyckiej podkreślił, że jak na razie Jarosław Kaczyński ciągle ma mocną pozycję w szeregach PiS i nikt nie zamierza stawać z nim w szranki.
- Dopóki prezes nie powie albo się nie okaże, ze prezes nie może sprawować tej funkcji, nie jest w stanie kierować partią, to wtedy tam się rozpocznie wojna domowa, bo PiS nie jest przygotowany. Myślę, że to wszystko, czego jesteśmy świadkami, te przepychanki, pokazują, ze siłą rzeczy, tez ze względu na wiek, prezes traci kontrolę nad partią. [...] To on jest wciąż najważniejszy [...] prezes jest wciąż wystarczająco silny, aby ściąć głowę politycznie każdemu, kto by fikał. Nikt nie fiknie prezesowi, ale trzeba się szykować, bo tam już wiedzą, że może za rok, może po zaraz po wyborach w 2027 roku prezes powie "Naprawdę jestem zmęczony, mam swoje lata, będę patrzył z boku" - powiedział Tomasz Sekielski.
Cała rozmowę można zobaczyć w naszym wideo, a w galerii poniżej pokazujemy, jak Jarosław Kaczyński wychodził ze szpitala: