Cła Trumpa uznane za nielegalne. Co oznacza decyzja Sądu Najwyższego dla gospodarki?

2026-02-20 18:49

Sąd Najwyższy USA wydał historyczny wyrok, uznając, że cła Trumpa, stanowiące filar jego polityki gospodarczej, zostały w dużej mierze nałożone z naruszeniem prawa. Decyzja ta, oparta na interpretacji ustawy IEEPA, podważa szerokie uprawnienia prezydenta i rodzi pytania o przyszłość amerykańskiego handlu oraz los miliardów dolarów pobranych od importerów.

Donald Trump

i

Autor: Mark Schiefelbein/ Associated Press
  • Sąd Najwyższy USA orzekł, że większość ceł nałożonych przez prezydenta Trumpa była nielegalna, podważając jego politykę gospodarczą.
  • Decyzja, podjęta stosunkiem głosów 6 do 3, ogranicza uprawnienia prezydenta w kwestii nakładania ceł, wskazując na przekroczenie uprawnień.
  • Co oznacza ten wyrok dla amerykańskiego handlu i co z miliardami już pobranych opłat?

Historyczny wyrok w USA. Sąd Najwyższy: Większość ceł Trumpa jest nielegalna

W piątek amerykański system prawny i polityka gospodarcza doświadczyły wstrząsu. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, w decyzji podjętej stosunkiem głosów 6 do 3, orzekł, że prezydent Donald Trump przekroczył swoje uprawnienia, nakładając szeroko zakrojone cła na podstawie ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA). Wyrok ten stanowi potężny cios dla administracji Trumpa i może wywołać chaos w globalnym handlu.

Przełomowa decyzja i jej prawne uzasadnienie

Orzeczenie, którego autorem jest prezes Sądu Najwyższego John Roberts, skupia się na fundamentalnej kwestii podziału władzy w Stanach Zjednoczonych. Sędziowie uznali, że ustawa IEEPA z 1974 roku, choć daje prezydentowi szerokie narzędzia do reagowania na zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego, nie daje tak jasnych upoważnień do jednostronnego wprowadzania ceł na masową skalę.

„Prezydent powołuje się na nadzwyczajne uprawnienia do jednostronnego nakładania ceł o nieograniczonej wysokości, czasie trwania i zakresie” – napisał w uzasadnieniu Roberts.

Podkreślił, że aby głowa państwa mogła korzystać z tak potężnego narzędzia, które historycznie leżało w gestii Kongresu, musi mieć do tego jednoznaczne upoważnienie ustawowe. W opinii większości sędziów ustawa IEEPA takiego upoważnienia nie zawiera.

Kto wygrywa w konkursie Kaczyńskiego na premiera? Już wszystko jasne

Co istotne, do trójki liberalnych sędziów dołączyło troje konserwatystów: prezes Roberts oraz sędziowie Neil Gorsuch i Amy Coney Barrett, co nadaje wyrokowi ponadpartyjny wymiar i pokazuje głębokie zaniepokojenie sfer prawniczych rozszerzaniem władzy wykonawczej.

Skala problemu. Które cła zostały uznane za nielegalne?

Decyzja Sądu Najwyższego dotyczy większości ceł, które stały się znakiem rozpoznawczym polityki handlowej Donalda Trumpa. Tylko w ubiegłym roku przyniosły one do budżetu państwa aż 133 mld dolarów. Orzeczenie podważa legalność między innymi:

  • 10-procentowych taryf nałożonych na towary z niemal wszystkich krajów świata.
  • Wyższych ceł wprowadzonych w kwietniu 2025 roku na produkty z około 70 państw.
  • Karnych ceł na towary z Chin, Meksyku i Kanady, wprowadzonych w ramach walki z przemytem fentanylu.
  • Sankcyjnych taryf na Brazylię i Indie, które miały być odpowiedzią na skazanie byłego prezydenta Jaira Bolsonaro i zakup rosyjskiej ropy.

Cła te były nie tylko źródłem dochodów, ale także kluczowym narzędziem negocjacyjnym w rozmowach handlowych z największymi partnerami USA, takimi jak Unia Europejska, Chiny czy Japonia. 

„Mamy przerąbane!” – Reakcja Trumpa i niepewne konsekwencje

Prezydent Trump, który wielokrotnie podkreślał znaczenie ceł dla ochrony amerykańskiej gospodarki, zareagował na decyzję z ogromnym niezadowoleniem. Według doniesień CNN, podczas spotkania z gubernatorami nazwał ją „haniebną”. Już w grudniu, w charakterystycznym dla siebie stylu, pisał w mediach społecznościowych: „Jeśli Sąd Najwyższy wyda wyrok przeciwko Stanom Zjednoczonym Ameryki w tej sprawie dotyczącej bezpieczeństwa narodowego, MAMY PRZERĄBANE!”.

Największym problemem, na który zwrócił uwagę sędzia Brett Kavanaugh w swoim zdaniu odrębnym, jest brak wskazówek ze strony Sądu, co zrobić z już pobranymi środkami. Stwarza to, jak ujął to Kavanaugh, wielki „bałagan”. Oddanie importerom ponad 133 miliardów dolarów byłoby logistycznym i finansowym koszmarem dla administracji.

Mimo porażki Biały Dom zapewnia, że ma „plan B”. Istnieją inne podstawy prawne pozwalające prezydentowi na nakładanie ceł, jednak są one znacznie wolniejsze i dają węższe pole manewru, wymagając często bardziej szczegółowego uzasadnienia i dłuższego procesu.

Historyczny kontekst i przyszłość polityki handlowej USA

Argumentacja administracji Trumpa opierała się na tezie, że cła są narzędziem polityki zagranicznej, a więc leżą w gestii prezydenta. Powoływano się również na precedens z czasów Richarda Nixona, który nałożył 10-procentowe cła na podstawie poprzedniczki IEEPA, czyli Ustawy o handlu z wrogami (TWEA).

Sąd Najwyższy odrzucił tę argumentację. John Roberts zaznaczył, że fakt, iż przez pół wieku istnienia IEEPA żaden prezydent nie użył jej do nałożenia ceł o takiej skali, jest niezwykle wymowny. Uznanie takiej interpretacji stanowiłoby „transformacyjne rozszerzenie” władzy prezydenckiej.

Piątkowy historyczny wyrok nie kończy wojen handlowych, ale z pewnością je redefiniuje. Przywraca znaczenie Kongresu w kształtowaniu polityki celnej i zmusza Biały Dom do poszukiwania nowych, bardziej transparentnych i zgodnych z literą prawa narzędzi do realizacji swoich celów gospodarczych. Najbliższe miesiące pokażą, jak administracja poradzi sobie z prawnym i finansowym chaosem, który wywołała decyzja Sądu Najwyższego.

Poniżej galeria zdjęć: Spotkanie Donalda Trumpa z Karolem Nawrockim

Polityka SE Google News
Jak bardzo RADYKALNY może być PiS? Kaczyński zrobi WSZYSTKO by odzyskać wyborców! | Express Biedrzyckiej
Sonda
Czy Sąd Najwyższy USA słusznie ograniczył możliwość nakładania ceł przez prezydenta?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki