- W Warszawie ruszyła zbiórka podpisów za odwołaniem prezydenta Rafała Trzaskowskiego, a jej pierwsze dni przyniosły zaskakujące rezultaty.
- W zaledwie cztery dni zebrano 15 tysięcy podpisów, lecz do uruchomienia referendum potrzeba aż 132 tysiące ważnych głosów.
- Odkryj, ile dokładnie podpisów jest wymaganych i jakie są kluczowe warunki, by inicjatywa w stolicy zakończyła się sukcesem.
W Warszawie trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego. Pierwsze wyniki akcji podał jej inicjator Maciej Wilk. Jak przekazał, w ciągu zaledwie czterech dni mieszkańcy złożyli 15 tys. podpisów.
Ważne! Nawrocki ułaskawił trzy osoby. Jedna była skazana na dożywocie
„15 tys. podpisów w cztery dni. Stolica się budzi!” – napisał w poniedziałek na platformie X.
Zbierają podpisy za odwołaniem Trzaskowskiego
Akcja rozpoczęła się w czwartek. Maciej Wilk złożył wcześniej w warszawskim ratuszu oraz u komisarza wyborczego zawiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum.
Zbiórka ma potrwać do 28 września. Początkowo podpisy można było składać w 15 punktach działających w 10 dzielnicach Warszawy. Organizatorzy zapowiadali uruchomienie co najmniej 30 miejsc. Do pomocy zgłosiło się także kilkuset wolontariuszy.
– Nasza akcja będzie dostępna dla wszystkich Warszawiaków, we wszystkich dzielnicach. W pierwszych dniach startujemy z 15 punktami w 10 dzielnicach Warszawy. Jesteśmy przygotowani na uruchomienie w pierwszym etapie 30 punktów. Wierzę, że będzie ich więcej. Cały czas zapraszamy do nas wolontariuszy – mówił Wilk.
„Stolica się budzi”
Inicjator akcji przekonuje, że pierwsze dni zbiórki pokazały duże zainteresowanie mieszkańców.
„Stolica się budzi! Zbiórka podpisów pod wnioskiem o odwołanie władz miasta wzbudza entuzjazm Warszawiaków” – napisał Maciej Wilk.
„Udowodniliśmy, że oddolna, obywatelska akcja może być profesjonalna i skuteczna. Warszawiacy, teraz czas na Was! Dołączajcie do zbiórki!” – dodał.
Swój apel zakończył słowami: „Razem zmienimy Warszawę! Zostało 55 dni”.
Potrzeba około 132 tys. ważnych podpisów
Do przeprowadzenia referendum potrzebne jest poparcie 10 proc. warszawskich wyborców. Organizatorzy szacują, że muszą zebrać około 132 tys. ważnych podpisów. Dokładną liczbę ma wskazać komisarz wyborczy. Wilk zapowiada, że celem będzie przekroczenie wymaganego minimum. Podczas weryfikacji część podpisów może bowiem zostać zakwestionowana.
– To muszą być ważne podpisy. Dlatego naszym celem jest zebranie ich więcej, żeby mieć absolutną pewność, że zostaną uznane za ważne – podkreślił inicjator akcji.
Trzaskowski dwa razy kandydował na prezydenta Polski
Rafał Trzaskowski kieruje Warszawą od 2018 roku. W tym czasie dwukrotnie ubiegał się także o urząd prezydenta Polski. Za każdym razem dochodził do drugiej tury. W 2020 roku przegrał z Andrzejem Dudą. Trzaskowski otrzymał wtedy 48,97 proc. głosów, a jego rywal 51,03 proc.
Ponownie wystartował w 2025 roku. W drugiej turze zdobył 49,11 proc. głosów i przegrał z Karolem Nawrockim, którego poparło 50,89 proc. wyborców. Teraz przeciwnicy Trzaskowskiego próbują doprowadzić do głosowania dotyczącego jego dalszej przyszłości w warszawskim ratuszu.
Samo zebranie podpisów nie wystarczy
Nawet przekroczenie progu 132 tys. podpisów nie przesądzi o odwołaniu prezydenta Warszawy. Referendum musi jeszcze osiągnąć wymaganą frekwencję. Aby wynik był wiążący, w głosowaniu powinno wziąć udział co najmniej trzy piąte liczby wyborców uczestniczących w wyborze odwoływanego organu. W przypadku obecnej inicjatywy szacowany próg wynosi około 450 tys. osób.
Warszawa ma już za sobą podobne referendum. W październiku 2013 roku mieszkańcy głosowali w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Do urn poszło wówczas 25,66 proc. uprawnionych. Choć zdecydowana większość uczestników poparła odwołanie prezydent miasta, referendum zostało uznane za nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.